| Wykonawca: |
Daniel Potasz - Moonlight (instrumenty klawiszowe)
|
Przed wami wywiad z klawiszowcem Moonlight Danielem Potaszem,
który powstał na początku stycznia 2001 dzięki nowemu wynalazkowi,
o zadziwiająco znajomej nazwie - Internet... Postanowiłam nie zanudzać
Was wstępem... Od razu przejdźmy do rzeczy.
strona: 1 z 3
Z pewnością wiesz, że wielu ludzi zajmujących się profesjonalnie
pisaniem o muzyce (z załogi Metal Hammera lub MMP) uważa "Floe" za
jeden z najlepszych polskich albumów 2000 roku. Ja podzielam oczywiście
tę opinię. Czy spodziewałeś takiego (tzn. w porównaniu z poprzednimi
płytkami) sukcesu?
Daniel: Wow! Nie myślałem, że jest tak dobrze, bardzo dziękuję. :)))
Sukcesu nie czuję, jeżeli jest, po prostu go nie zauważam.
Troszeczkę zmieniliście swoje brzmienie - postawiliście na większą
subtelność i bardziej rozbudowane kompozycje. Mnie się to bardzo podoba,
a co ty o tym myślisz? Uważasz, że w takim kierunku będziecie podążać?
Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. Myślę, że muzyka dojrzewa wraz z
nami. Bardzo zależy mi na tym, żeby była autentyczna, bo tak powstaje
i przez to nie daje się szufladkować. Będę tego pilnował.
Czy celowe jest to, że w tekstach dołączonych do wkładek wydawnictw
są troszeczkę inne słowa (chodzi mi o zmiany np. z 'on' na 'ja', z
'widziałem' na 'on widział' itd.) niż te, które śpiewa Maja? Dzięki temu
piosenki zyskują jeszcze inny wymiar...
Jeżeli coś jest dla mnie bardzo osobiste, bardzo chcę żeby Maja zaśpiewała
jakby "mną", a jest przecież kobietą i to trochę trudne. Poza tym szukam
nowych rozwiązań. Maja śpiewa w drugiej osobie, czasem w trzeciej
albo teksty mają podwójny sens (uwielbiam to), np. "Taniec ze
śmiercią". Niby erotyczny, a przecież jest o śmierci, o uwodzeniu jej,
kuszeniu...
Zauważyłam, że bardzo mocno przeżywasz każdy utwór na koncercie. Teksty
mają dla ciebie ogromną wartość...
Zgadza się. Nie umiem po prostu stać i odgrywać utwory na scenie. Czuję
je i identyfikuję się w pełni. Każdy koncert to wyzwanie i przeżycie.
Skoro zahaczyliśmy o teksty, to pociągnę ten temat jeszcze przez
chwilę. Świetnie piszesz, naprawdę. Twe słowa to potok niespodziewanych
emocji wypływających z każdej pieśni. Jak czujesz się z tym, że ktoś
inny śpiewa twoje teksty?
Z Mają pracuję już kilka lat. Myślę, że się rozumiemy, ona wie, że to,
co robię wychodzi ze mnie spontanicznie, w oparciu o czyste, żywe uczucia
i potrafi się w tym odnaleźć. Dobrze się współpracuje, do tego stopnia, że
robimy z Mają we dwoje nowy projekt. Nazywać się będzie Heal, a materiał
jest w trakcie realizacji. Może uda nam się niektórych zaskoczyć.
Możesz zdradzić coś więcej? Kiedy wyjdzie? Sami stworzycie całą
muzykę? Dlaczego w żadnych gazetach nic o tym nie słychać (czyżby pilnie
strzeżony sekret)?
autor: Jos.
Dodaj swój komentarz!
|