| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> O.N.A. |
|
strona: 1 z 4 Krzysztof Kowalewicz: Wiem, że nie lubisz dziennikarzy? Agnieszka Chylińska: Nieprawda. Zależy z kim mam do czynienia. Nienawidzę udzielać wywiadów debilom. Kiedy prosi mnie o rozmowę osoba, która zna zespół, dorobek kapeli i nie pyta jak się nazywam, to jest w porządku. Masz sentyment do imienia Krzysztof? Duży. Jesteście zaręczeni od dwóch lat. Z tego, co wiem taką decyzję podejmuje się, gdy planuje się ślub. Wy na razie o tym nie myślicie. Po co zatem jesteście narzeczeństwem? Ślub jest po to, żeby rodzice i państwo zaakceptowali formalny związek i aby ciocia Frania mogła na weselu najeść się tortu. Natomiast my na łące wyznaliśmy sobie miłość i już. To był dla nas jakby ślub. Jeszcze jestem za młoda, żeby stanąć przed ołtarzem. Poza tym ostatnio poznałam bardzo dużo nieszczęśliwych par małżeńskich. W tym roku po raz pierwszy obchodziliście rocznicę zaręczyn i pojechaliście 22 lipca do Dublina. Jak wrażenia z podróży? Było przecudownie. Panowała jak dla mnie wymarzona pogoda, czyli 13 stopni i deszcz ze śniegiem. Nienawidzę letniego upału, bikini, plaży, rozkładających się ciał i olejków. Uwielbiam bladość, zimę i jesień. Dlatego zawsze na czas wakacji staram się wyjechać się do jakiegoś mrocznego, deszczowego państwa. Rok temu np. byłam w Londynie. Dublin to bezpieczne miasto? Tam jest pełen luz. Do Belfastu nigdy bym nie pojechała. Dublin jest małym miasteczkiem. Trochę pozwiedzaliśmy, ale okazało się, że jestem typową babą. Uwielbiam chodzić po sklepach, robić zakupy, wąchać perfumy. Czy z zakupów jakie dokonałaś duża część po powrocie nadaje się do użytku czy wręcz przeciwnie? (śmiech) Widzę, że znasz kobiety. Po przyjeździe faktycznie zastanawiałam się, po co nabyłam niektóre rzeczy i do czego je będę nosić. Po odpoczynku w Irlandii rozpoczęłaś z zespołem pracę nad nową płytą. Album jest już nagrany więc proszę o pierwsze wrażenia. Jest totalny luz. Nie mamy ambicji, żeby napinać się, udowadniać, jakimi jesteśmy rockowcami. Nagrywaliśmy ten album z założeniem, że wszystko nam wolno. Genialnie robiło się demo i równie dobrze rejestrowało płytę. Cały album mogłabym spokojnie zatytułować "Na luzie". Album szykujecie na listopad. To realny termin? Jak najbardziej. Ciekawa jestem jak ludzie przyjmą ten bardzo spokojny wewnętrznie krążek. Momentami oczywiście krzyczę, ale nie towarzyszy już temu takie ciśnienie jak dawniej.
autor: Krzysztof Kowalewicz
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |