| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Sceptic |
|
O umówionej porze zadzwonili do mnie z siedziby Mystica Kuba i Jacek z zespołu Sceptic. Ponieważ byłem umówiony na rozmowę z Jackiem i przygotowywałem pytania raczej z myślą o nim, fakt, że usłyszałem w słuchawce najpierw Kubę był dla mnie co najmniej zaskoczeniem... strona: 1 z 4 rockmetal.pl: Cześć. Kuba: No cześć. To mój pierwszy wywiad, więc jestem trochę zdenerwowany. K: (śmiech) No mój nie pierwszy, ale też jestem zdenerwowany. Może zacznijmy od najbardziej podstawowego pytania - skąd się wzięła nazwa Sceptic? K: (ciągle śmiech) Wiesz, to nie była żadna nazwa, która miała pasować, która byłaby wyszukiwana specjalnie, czy taka, która pasowałaby do tego jacy są członkowie zespołu, tylko po prostu wertowanie słownika angielskiego no i akurat trafiliśmy na słowo 'sceptic': fajnie brzmiało, wyglądało i tak powstała nazwa. A jak prezentuje się historia zespołu? K: Historia zespołu? No wiesz, to jest straszna gmatwanina. Strasznie dużo osób, skład zespołu się zmieniał non stop i dziś nie gra w zespole prawie żaden z jego twórców. Najpierw grupa nazywała się Tormentor i grał Jacek (Hiro - red.), nasz gitarzysta - to jest jedyny człowiek, który jest jakby rdzeniem tego wszystkiego. Później nastąpiła zmiana nazwy na Sceptic, odszedł perkusista, wokalista, gitarzysta i doszedłem ja, nowy wokalista, Marcin (Urbaś - red.), nowy gitarzysta i od dwóch lat ten skład tak się utrzymuje. Wasza płytka "Blind Existence" została nagrana na początku roku 1999. Kiedy dokładnie się ukazała? K: Gdzieś w okolicach grudnia zeszłego roku, a nagrana została gdzieś w lutym-marcu. Skąd więc taka rozbieżność czasowa? K: Najpierw nagraliśmy płytę, a ponieważ podpisaliśmy kontrakt z Mariuszem Kmiołkiem (Massive Management), on cały czas szukał dla nas najodpowiedniejszej, najbardziej satysfakcjonującej oferty z wytwórni. Poszukiwania trwały pewien czas i dopiero w sierpniu dowiedzieliśmy się, że będziemy współpracować właśnie z Mystic. Czyli płytę nagrywaliście jakby z własnej kieszeni? K: Nie, zaczęło się tak, że nagraliśmy najpierw demko - takie dwa numery, zgraliśmy na kompakt w małym studyjku pod Krakowem, za to zapłaciliśmy ze swoich pieniędzy. To było takie ekspresowe nagrywanie - we dwóch. Wszystko nam zajęło dziewięć godzin. Potem wysyłaliśmy to do różnych wytwórni, także do Mariusza Kmiołka. On odpisał nam, wysłał propozycję kontraktu, warunki i doszło do tego, że podpisaliśmy z nim umowę na 3 płyty, z czego jedną już nagraliśmy. Następstwa były takie, że Mariusz został naszym managerem i on załatwia resztę spraw. Na przykład kontrakt z Mystic. Trochę śmiesznie wyszło, ale zapowiedziano mi, że będę rozmawiał z Jackiem, więc układałem sobie pytania trochę pod jego kątem...
autor: Didejek
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |