|
|
| Wykonawca: |
Gus Chambers - Grip Inc. (wokal)
|
Nowy krążek grupy Dave'a Lombardo - Grip Inc. - zatytułowany
jest "Solidify". Z wokalista zespołu Gusem Chambers rozmawia
Andrzej Fabis.
strona: 1 z 2
Gus to wasza 3 plyta nagrana wspólnie. Powiedz, jak to jest grać
z tak znanym i cenionym bebniarzem jak Dave Lombardo?
Na początku miałem wiele obaw, czy podołam tej pracy. Być wokalistą
w zespole to niewdzięczna charówka. Co do Dave'a, to myślę, że nie
było z jego strony jakiejś specjalnej presji na mnie. Po prostu
musieliśmy się dotrzeć. Wiesz, on jest naprawdę miłym facetem. Te
opinie, które krążą o nim, nie mają pokrycia w życiu.
Szukałem informacji o Tobie i przyznaję się, że sprawiło mi to
wiele kłopotu. Powiedz, gdzie tkwią twoje korzenie muzyczne i jak
dotychczas przebiegała twoja kariera.
Użyłeś słowa kariera, którego nie znoszę. Zacznę od tego, że
wychowałem się w rodzinie wielodzietnej, a do tego byłem adoptowany
i wiesz, moi przybrani rodzice powiedzieli mi o tym dopiero 5 lat
temu. To był dla mnie szok, tym bardziej, że moja rodzina była
bardzo biedna i trudno nam było przeżyć czasami jeden dzień. Mimo
to nigdy nie zaznałem krzywdy, czy poniżenia. To była twarda szkoła
życia. Może dlatego zainteresowałem się muzyką rockową czy metalową,
w mojej dzielnicy było wiele kapel, które grały w różnych knajpach
i pubach, przeważnie ciężkiego rocka. To był inny świat, którego
nie mogłem dotknąć. Ale to właśnie wtedy powziąłem decyzję, że będę
muzykiem rockowym. To była ciężka praca od świtu do nocy, bez
znaczących sukcesów i bez wielkich pieniędzy. Byłem elektrykiem,
road managerem, starszym mikrofonowym, cha cha cha i czym kto chciał
jeszcze. Śpiewałem, nawet disco, żeby przeżyć. Na szczęście mam to
już za sobą. Wiesz, ja bardzo lubię cieżkie rockowe granie z lat
siedemdziesiątych i tych wspaniałych wokalistów: Ozzy, Paul Rodgers,
Mike Chapman i wielu innych. Całe szczęście, że teraz mogę robić
w zespole to, co mi najbardziaj odpowiada.
W takim razie jesteśmy we właściwym punkcie naszej rozmowy. Wasz
nowy krążek "Solidify" jest moim zdaniem bardziej równy od poprzednich
płyt. Moją szczególną uwagę przykuł utwór "Human?". Czy to jest pieśń
o nas, ludziach żyjących na tej planecie?
I tak, i nie. Pisałem ten utwór pod wpływem pewnego wydarzenia,
które miało miejsce w Stanach. Wiesz tam ludzie zyją jakby
w odosobnieniu. Często zdarza się tak, iż ktoś umiera i nie ma kto
go pochować. W zeszłym roku przeczytałem w prasie właśnie o takim
zdarzeniu. Bardzo znana i ceniona artystka, której nazwiska nie
wymienię, bardzo bogata, zmarła i ludzie którzy jak hieny rzucili
się na pamiątki po niej i ten cały szum wokół jej śmierci, do tego
brak reakcji rodziny, pewnego szacunku dla zmarłej, tylko pogoń za
sensacją, to było obrzydliwe. Wtedy właśnie zrodził się pomysł
napisania tego utworu. Przecież w koncu jesteśmy ludżmi, mamy jakieś
wartości, kochamy się nienawidzimy, ale czy musimy zachowywać się
jak hieny?
autor: Andrzej Fabis
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|