|
|
| Wykonawcy: |
Dragor - Luna Ad Noctum, Adrian - Luna Ad Noctum
|
Luna Ad Noctum to dobrze zapowiadający się zespół z południa Polski,
którego muzyka obraca się w kręgach tzw. symfonicznego black metalu. Po
przeczytaniu tego zdania części z was zapewne zaświtała myśl "kolejni
naśladowcy burgerow i kredek" i na tym zakończy czytanie tego wywiadu,
co nie jest rozważną decyzją, bo Luna Ad Noctum nikogo nie kopiuje, stara
się grać własną oryginalną muzykę, a to że czasami jakiś riff przypomina
inną kapelę jest czysto przypadkowe.
strona: 1 z 3
Tymothy: Zacznę od trywialnego pytania. Co oznacza nazwa zespołu Luna Ad Noctum?
Dragor: Księżyc Ku Ciemności
Gracie tzw. symfoniczny black metal, czy nie obawiacie się, że zostaniecie
zaszufladkowani jako kolejni naśladowcy Dimmu Borgir czy Cradle of Filth?
Dragon: Cover Dimmu Borgir jest grany tylko na koncertach jako
dodatkowy utwór. Na oficjalnym wydaniu naszego dema nie będzie tego
utworu. "Enbrance", dlatego iż jest on trochę spokojniejszy i stanowi dla
nas pewną pauzę między szybszymi kawałkami. Dimmu Borgir jest tylko jedną
z licznych kapel jakich słuchamy, poza tym na koncertach gramy jeszcze
cover Samaela, kultowy ich utwór, Rotting Christ i prawdopodobnie zrobimy
jeszcze Kata i Iron Maiden, jak pozwoli na to czas.
O czym opowiadają wasze liryki? Same tytuły są mroczne i intrygujące.
Adrian: Teksty zawierają mroczne fascynacje ciemnością, nocnymi
krajobrazami, a co najważniejsze, stałym gościem jest też oczywiście
Księżyc. Opowiadają one o podniebnych, międzyplanetarnych wędrówkach snów,
transów, zawierające porcję demonicznego erotyzmu. Są to przede wszystkim
poetyckie wizje na podstawie niektórych pojęć filozofii.
Czy nie obawiacie się, iż słaba jakość brzmienia demo zamknie przed wami
wiele drzwi w muzycznym świadku?
Dragon: Trochę się tego na pewno obawiamy, jakość nie jest dobra,
ale na Twoim przykładzie - jak sam powiedziałeś, po dokładniejszym
przysłuchaniu, materiał spodobał ci się bardziej niż na początku. Także
po głębszym wtajemniczeniu, muzyka potrafi stać się bardziej przejrzysta
i czytelna. Wiadomo, że gdyby materiał był nagrany w profesjonalnym studio
(niestety nie było nas na to stać, zresztą jak wielu zaczynających kapel),
muzyka przemawiałaby do potencjalnego odbiorcy po pierwszym lub drugim
przesłuchaniu, a tak, by wyciągnąć z niej odpowiedni przekaz, trzeba
przy niej chwilę dłużej posiedzieć.
Czego oczekujecie po wydaniu materiału? Jak został on odebrany na scenie?
Dragon: Na scenie jesteśmy odbierani bardzo dobrze i cieszy nas to, a po
"Monolit Sanctum" spodziewamy się, że, pomimo słabego brzmienia, ta demówka
pozwoli nam zaistnieć w polskim podziemiu i na polskiej scenie.
Prawdopodobnie tworzycie już nowy stuff. Jaki będzie jego charakter,
dalej będziecie podążać drogą wyznaczoną przez "Moonlit...", czy można
spodziewać się jakiś zmian?
Dragon: Po nagraniu nowego materiału... wiedz, że przesłuchasz go jako
pierwszy... sam ocenisz.
autor: tymothy
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|