|
|
| Wykonawca: |
Christian Dorge - Syria
|
strona: 1 z 5
Pierwsze pytanie jak zwykle sprowadza się do tego samego, lecz jest
niestety konieczne, gdyż twoja twórczość nie jest w Polsce zbyt
popularna: kiedy i dlaczego zacząłeś tworzyć muzykę i jakie
wydawnictwa są jak dotąd dostępne?
Komponowaniem zająłem się już prowadząc działalność teatralną.
Sprowadzało ono się do tworzenia podkładu muzycznego pod moje
sztuki; nie była to muzyka linearna, strukturalna, lecz
eksperymentowanie z dźwiękami i fragmentami melodii. Jednakże już
wówczas byłem zafascynowany możliwością wzmocnienia oraz
zintensyfikowania oddziaływania tekstu poprzez muzykę, więc w końcu
naszła mnie myśl, aby do moich liryków napisać konkretną muzykę.
Dotychczas byłem pisarzem i dramaturgiem, i nie miałem ambicji samemu
podkładać pod taką "umuzycznioną literaturę" śpiewu lub deklamacji.
W końcu doszło do tego, że wraz z Tilo Wolffem z Lacrimosy
i Oswaldem Henke z Goethes Erben nagrałem swój pierwszy album pt.
"Lycia". Była to decyzja, której do dzisiaj głęboko żałuję. Obaj
muzycy, przez swoje, wzajemnie przewyższające się, ego, więcej
zaszkodzili projektowi niż mu pomogli. Zamiast współpracować
- walczyli ze sobą. "Lycia" została wydana latem 1993. Następny
album o roboczym tytule "Moldavia" powstawał od września tego samego
roku, nie został jednak dokończony, ponieważ nie chciałem dłużej
pracować z wyżej wymienioną parą.
"Lycia" była moim pierwszym i praktycznie ostatnim kontaktem z tzw.
"czarną sceną". Byłem bardzo rozczarowany zachowaniem niektórych
ludzi. Jednak krótko po zawieszeniu pracy nad "Moldavią" postanowiłem
dalej tworzyć, lecz na zupełnie innych warunkach. Wtedy właśnie
narodziła się Syria. Od początku było jasne, że tym razem
wszystkie utwory skomponuję i zaśpiewam sam.
Pracę rozpocząłem w październiku 1993, w grudniu nagrałem pierwsze
demo. Całość zakończyłem w maju 1994. Okazało się, że nie będę
wydawał "Ozymandias of Egypt" u Tilo Wolfa w Hall Of Sermon, gdyż
dochodziło ciągle do sprzeczek z szefem. Dlatego stworzyłem własną
wytwórnię, Black October Rec. W 1994 podpisałem kontrakt z Session
Music/Derriere-Records. Tilo nieraz próbował zabronić mi wydania
mojego materiału, albowiem chciał to uczynić samemu, jednak nie
miał zbyt dużo szczęścia.
W styczniu 1995 został wydany MCD "Giving Ground (1994)". Krótko
potem pojawił się "Ozzymandias Of Egypt". Publika i prasa były
poniekąd zdegustowane, gdyż nowy materiał Syrii różnił się
zasadniczo od "Lycii". Sukces, który odniosłem, należał mi się
jednak. Również w Basel zacząłem pracę na drugim albumem. "Marrakesh
Night Market" został wydany w lipcu 1995.
autor: Łukasz Figielski
Dodaj swój komentarz!
|
|
| materiały dotyczące zespołu:
|
|