| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Threshold |
|
Do rozmowy z Richardem Westem podchodziliśmy dość ostrożnie - zespół Threshold nie zdobył sobie jeszcze szalonej popularności na naszym terenie, choć muzyczna wizytówka grupy już dawno powinna być znana poza granicami społeczności fanów muzyki art-rockowej. Być może przyczyny tego stanu należy szukać w niedoskonałej jeszcze promocji, być może w braku spotkań z grupą na koncertach w naszym kraju. O tych i o innych sprawach postanowiliśmy zapytać Richarda, gdy wieczorem 5 kwietnia, siedząc w studio radia PiK, pokonywaliśmy przestrzeń między Bydgoszczą a Wielką Brytanią. strona: 1 z 5 Adam: Witaj Richard! Miło nam ponownie połączyć Bydgoszcz z Londynem. Richard West: Bardzo mi przyjemnie. Bogusia: Z radia PiK witają cie Adam i Bogusia. Czy znasz Polskę? Niezbyt dobrze. Threshold zawsze się tam wybierał, ale jakoś nie mieliśmy jeszcze szansy do was dotrzeć. Może w tym roku się uda - bardzo byśmy chcieli. Adam: Muzyka, którą prezentujecie ma wielu fanów w Polsce, dlaczego zatem nigdy do nas nie trafiliście? Do niedawna w samej Anglii funkcjonowaliśmy tylko w paru wytwórniach płytowych i nie zawsze miały one środki, aby nas reklamować gdzieś dalej. Ale teraz zaczyna się coś ruszać - mamy zamiar podbić Niemcy. Agenci wkładają sporo pieniędzy w naszą promocję, udzieliliśmy sporo wywiadów dla dziennikarzy w Polsce, co uważamy za coś wspaniałego. Mamy nadzieję wreszcie do was dotrzeć i zagrać podczas naszej wrześniowej trasy parę koncertów. Bogusia: Możesz być pewien, że publiczność w Polsce przywitałaby was bardzo gorąco. Mamy w Bydgoszczy salę z cudowną akustyką. Nie chciałbyś jej wypróbować? Oczywiście, że bym chciał i bardzo chciałbym przyjechać do Polski - jest to kraj, do którego wybieramy się od dłuższego czasu. Bogusia: Mamy taką nadzieję. Adam: Jako zespół działacie już blisko 12 lat. W tym czasie przez grupę przewinęło się sporo osób. Jak oceniasz obecny skład? Są grupy, które potrzebują trzech lub czterech miesięcy, aby skompletować odpowiedni skład. Ale w przypadku Threshold, zabrało to nam więcej czasu - jak powiedziałeś 12 lat - aby wreszcie trafić na właściwych ludzi. Jest nas szóstka, czujemy się jak bracia, kochamy Threshold i muzykę - pierwszy raz coś takiego się nam przytrafiło, jesteśmy z tego bardzo zadowoleni. Bogusia: "Hypothetical" - wasz nowy, piąty już album - to mocna rzecz. Zarazem świetny dowód na wysoką formę zespołu. Co ci się podoba na płycie, a co byś w niej dziś poprawił? W albumie "Hypothetical"? Właściwie to podoba mi się cały album i niczego bym nie zmieniał! Myślę, że gdybyś zapytała o to kogokolwiek z artystów, pewnie by odparł, że nic by nie zmieniał na swoim krążku, że to najlepsza płyta w jego dorobku. Pracowaliśmy nad tym albumem bardzo ciężko. Dwa lata zabrało nam jego napisanie, później cztery miesiące w studio i kiedy skończyliśmy, pomyśleliśmy - taaak! - jest doskonały. Bogusia: Dobrze jest - być z czegoś dumnym.
autorzy: Bogusia Wresiło, Turdus Musicus
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |