| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Acid Drinkers |
|
strona: 1 z 3 Krzysztof Kowalewicz: Tomek, czy ktoś jeszcze zwraca się do ciebie po imieniu? Tytus: Niech pomyślę. Chyba jest parę osób, tylko teraz nie specjalnie mogę sobie ich przypomnieć. Mama mówi do mnie Tytus, dzieci też. Najpierw twoja ksywa(??) była pisana i wymawiana po angielsku - Titus, później zmieniłeś ją na bardziej swojską. To jest wszystko jedno. Nie ma znaczenia, której wersji używasz. Jakie masz wykształcenie? Podstawowe. Nauka nigdy nie była dla ciebie ważna. Nie interesowała mnie szkoła jako instytucja. Wiadomości starałem się zdobywać na własną rękę z książek, które mnie wciągały, głównie historycznych. Jak nauczyłeś się angielskiego? Od samego początku w Acid Drinkers śpiewasz tylko w tym języku. Od trzeciej klasy szkoły podstawowej chodziłem na prywatne lekcje. Tam poznałem podstawowe zasady. Reszty nauczyłem się ze słuchu, dzięki piosenkom. Często również na koncertach do publiczności mówisz po angielsku. Tylko jak mi się popier....(??), bo zapominam, że powinienem używać mowy ojczystej. Tytuły kolejnych utworów podaję po angielsku, potem je tłumaczę. Oczywiście czasem wymknie mi się jakieś obce słowo. Zawsze podobało mi się zapowiadanie numerów po angielsku. Twierdzisz przewrotnie, że zostałeś wokalistą, bo perkusiści mają za mało zdjęć w kolorowych magazynach. Ale kiedy pojawił się bas? Jakoś latem 1986 roku. Wcześniej w Los Desperados byłem tylko wokalistą. W pewnym momencie zainteresowały mnie te cztery struny. Myślałem, że łatwiej będzie mi się nauczyć grać na basie niż na zwykłej gitarze, co nie do końca było prawdą. Na kim wzorowałeś swoją technikę gry? Na Stevie Harissie z Iron Maiden. Na naszej pierwszej płycie ("Are You a Rebel?" - przyp. kk) dosyć się do niego zbliżyłem. Później nieco zmieniłem brzmienie tego instrumentu, schowałem go, starałem się grać bardziej melodyjnie niż slangiem. Podobno jestem jednym z niewielu gitarzystów, który gra jeszcze typową starą hard rockową szkołą, czyli mało dźwięków, ale bardzo konkretnych. Zespół Acid Drinkers działa nieprzerwanie od ponad dziesięciu lat. Czy kiedykolwiek na początku przypuszczałeś, że osiągnięcie w naszym kraju pierwszoplanową pozycję? Tak, taki był mój cel, kiedy zakładałem zespół. Na początku lat 90. jako jedyni w Polsce byliście grupą równorzędną dla zachodnich wykonawców - duże sceniczne show, zabawowy styl bycia, anglojęzyczne teksty i bardzo oryginalna muzyka.
autor: Krzysztof Kowalewicz
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |