| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Unnamed |
|
Usiadło nas troje - ja (Lilly), Piotrek (MonK) i Konrad (bob_marly), gitarzyści Unnamed. Chciałam zrobić poważny i kompetentny wywiad, ale tych dwóch łysoli nie zamierzało się poddać i na większość moich pytań odpowiedzieli bardzo oryginalnie. Cóż ja na to poradzę, że z nimi się nie da poważnie porozmawiać. Uwierzcie mi, nie będziecie się nudzić podczas czytania tego wywiadu, a i dowiedzieć się z niego można wielu ciekawych rzeczy... Zacznijmy zatem. strona: 1 z 9 Marta (EMTE 'zine dla rockmetal.pl): Zacznijmy od zamierzchłych czasów, czyli roku '93, kiedy zespół powstał. Jak patrzyliście wtedy na wspólne granie i co w tym spojrzeniu zmieniło się do dzisiaj, a co pozostało z młodzieńczej werwy? Konrad: Nie no, bez sensu jest to pytanie... Piotr: Hi, hi, hi, ja w ogóle nie wiem o czym mowa... Ej, no... Konrad: Możemy nie odpowiadać i przejść do następnego? Piotr: A jakie jest następne? Wasza fascynacja doomem była słyszalna na wszystkich wydawnictwach. Co najbardziej ujmuje Was w tym gatunku muzycznym? Konrad: Teraz już nic. No, jeśli wszystkie odpowiedzi mają tak wyglądać, to ja nie zrobię tego wywiadu. Konrad: Ale ja poważnie mówię. No to dlaczego kiedyś cię fascynował? Konrad: Bo mi się podobał. Odpowiadam ci ściśle na twoje pytania. Ale ja nie chcę ścisłych odpowiedzi! Konrad: No dobrze, jak mam się rozwlekać, no to zaczniemy... Kiedy ziemia była płynną masą... Nie zrobię tego wywiadu... Piotr: Nie możesz tych pytań jakichś łatwiejszych ułożyć? Piotrek, to są inteligentne pytania, a nie jakieś... Wolałbyś coś w stylu "opowiedzcie mi o waszej pracy w studio" albo "kim jest dla was Mittloff"? Konrad: Mentorem... Piotr: Jest moim przyszywanym wujkiem. Konrad: Rafał (perkusista Unnamed - red.) go na Wigilię w tym roku zaprosił! Ha, ha! Ok, spokój! Powiedzcie mi, czym było dla Was granie w zespole siedem lat temu? Konrad: Przygodą i zabawą. Piotr: Zresztą cały czas, do tej pory jest zabawą. Konrad: A ja chciałbym podkreślić, że to przede wszystkim przygoda... Gdyby można było, to ja bym prosił, żeby to boldem napisać... PRZYGODA! I kursywą. A co się zmieniło od tamtego czasu? Piotr: Jesteśmy tylko dużo starsi. A jakie wtedy mieliście oczekiwania? Piotr: Nie mieliśmy żadnych oczekiwań. Chcieliśmy grać. No, jakieś tam były, ale nie żeby zrobić karierę nie wiadomo jaką i zarabiać wielkie pieniądze. Dobrze się czujemy w swoim towarzystwie, muzyka sprawia nam ogromną radość, a to co się potem dzieje to miły dodatek.
autor: Marta "Lilly"
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |