zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 24 września 2021

relacja: Acid Drinkers (spotkanie z zespołem), Rzeszów "Plus" 4.05.1999

6.05.1999  autor: Kornik
wystąpili: Acid Drinkers
miejsce, data: Rzeszów, Plus, 4.05.1999

Już na godzinę przed planowym rozpoczęciem spotkania z Acid Drinkers przed klubem Plus, gdzie miała odbyć się ta impreza, zgromadziła się spora grupka metalowej braci. Ilość przybyłych fanów przerosła chyba oczekiwania organizatorów. Sala była wypełniona po brzegi, miejsc siedzących zabrakło już o 19:30. W sumie na spotkaniu znalazło się około 100 osób.

W Polsce stało się już tradycją, że wszelkie imprezy muszą rozpoczynać się z opóźnieniem. Tak było i tym razem. Trzeba było czekać dobre dwadzieścia pięć minut, zanim na scenie pojawili się Perła i Popcorn. Po owacyjnym powitaniu, walce z dzbankiem do kawy i wysępieniem papierosa od publiki przez Popcorna, rozpoczęła się mała "konferencja prasowa". Najpierw pytania zadawał pan prowadzący, który wydawał się być bardzo podenerwowany, czym wywołał ogólne rozbawienie sali. Odpowiadał głównie Perła, Popcorn dorzucał coś od czasu do czasu. Z tego co udało mi się zapamiętać: płyta ukaże się 17 maja nakładem Metal Mind Productions; wg. zapewnień obu członków zespołu, materiał ma być połączeniem "Dirty Money..." z "Infernal Connection"; obowiązkowym coverem będzie tym razem "Satisfaction" Rolling Stonesów; producentami płyty są Adaś Toczko, Titus i Ślimak, którzy z powodu dokładania ostatnich szlifów do albumu w studiu w Wiśle, nie mogli pojawić się na spotkaniu.

Po krótkiej pogadance, rozpoczęło się trwające godzinę podpisywanie różnych gadgetów i robienie pamiątkowych zdjęć z członkami zespołu. Podpisy zbierano dosłownie na wszystkim. Oprócz tradycyjnych rzeczy, jak zdjęcia, plakaty, koszulki tudzież różne części ciała, autografy przyjmowano także na pospiesznie wyrwanych z zeszytu kartkach, biletach MPK, butelce po jabolu, a jeden koleś zapodał Perle do podpisania swój dowód osobisty.

Podczas zbierania autografów można było wreszcie posłuchać materiału z nowej płyty. Muzycy przywieźli ze sobą 5-6 kawałków, które nie były jeszcze poddane ostatecznym miksom, ale prezentowały się na tyle dobrze, że dało się ich słuchać. Przyznam się, że wielkim fanem Acidów nie jestem, dla mnie ten zespół wypalił się już na "State of the Mind Report", ale nowy materiał wywołał u mnie całkiem pozytywne wrażenia. Jest bardzo ciężko, mocno i brutalnie. Wszystkie numery dość łatwo wpadały w ucho, do tej pory szumi mi w głowie kilka motywów. Myślę, że porównania z "Infernal Connection" są na miejscu, dużo trudniej doszukać się za to motywów z "Dirty Money...", ale biorąc pod uwagę, że słuchałem tego w dość trudnych warunkach (bliskość głośnika, zgiełk, szum, wrzaski fanek :), to mogłem po prostu tego nie wyłapać. W jednym kawałku na wokalu produkuje się Perła - wyszło całkiem fajnie.

Gdy wreszcie zakończyło się rozdawanie autografów i wspólne wykonywanie pamiątkowych zdjęć, połowa Acid Drinkers po raz kolejny zasiadła przy stolikach, aby tym razem odpowiadać na pytania zgromadzonej w sali publiki. Tutaj jednak nastąpił duży zgrzyt. Zadano co najwyżej 2 (słownie: dwa) pytania, po czym pan prowadzący zakończył całą imprezę, podziękował za przybycie, wymienił przy okazji sponsorów i kazał iść wszystkim do domu (miałem wrażenie, że zespół był lekko zdezorientowany, ale to w końcu pan prowadzący rządził). Co do tych dwóch pytań, to jeden koleś zapytał się Popcorna, co sądzi o reformie służby zdrowia :), drugi natomiast chciał się dowiedzieć czegoś o nadchodzącej trasie zespołu.

Tour ma rozpocząć się pod koniec maja, składać się będzie z dwóch części; do Rzeszowa zespół zawita 8 czerwca, co jeden koleś, wydzierając się z tylnej części sali skomentował następująco: "Nie wrócimy jeszcze z Metalliki!", czym wywołał ogólny śmiech publiki.

W sumie było bardzo fajnie, szkoda tylko że tak krótko. Zespół praktycznie nie miał szans odpowiedzieć na pytania, wyszedł równie szybko jak się pojawił. Najbardziej spodobał mi się występ Perły - widać, że koleś zaklimatyzował się już na dobre. Cudem uniknięto tematu Litzy - ksywa byłego gitarzysty Acidów pojawiła się tylko raz i to na początku imprezy.

Mimo że spotkanie wydawało się lekko niedorobione organizacyjnie, to jednak cieszę się, że mogłem po raz kolejny zobaczyć z bliska zespół, który na stałe wpisał się w historię polskiego metalu.

P.S. Specjalne pozdrowienia dla Mentosa, którego udało mi się spotkać na spotkaniu :)

Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy słuchasz list przebojów?