zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 17 stycznia 2019

relacja: Cannibal Corpse, Sphere, Embrional, Wrocław "Alibi" 29.06.2012

2.07.2012  autor: Mag.
wystąpili: Cannibal Corpse; Sphere; Embrional
miejsce, data: Wrocław, Alibi, 29.06.2012

Piątek. Sesja - przynajmniej jej czerwcowa odsłona - za nami. W tym samym dniu kończy się rok szkolny dla tych trochę młodszych. Nawet Michel Platini nie zaplanował na ten dzień żadnego meczu, a wręcz dał pewnej części kibiców powody do radości na widok Niemców, tfu, piłkarzy reprezentacji Niemiec, ogrywanych przez Włochów niecałą dobę wcześniej. W kilku słowach - to musiało się udać. I żadna frekwencyjno-organizacyjna kompromitacja nie wchodziła w grę. A może nie byłoby jej nawet bez uwzględniania tych kilku czynników. Mowa o wrocławskiej odsłonie trasy "European Torture 2012" z udziałem Cannibal Corpse - gwiazdy, która umacnia się na swojej pozycji, ostatnio choćby dzięki kopiącemu "Torture". Mało brakło, a byłyby dwie piękne okazje do ujrzenia Georga Fishera i spółki na naszym podwórku w roli headlinerów. Niestety ktoś wpadł na pomysł zestawienia CC ze składem Children Of Bodom i jeszcze bardziej niestety, padło na Kraków. Ktoś inny za to wpadł na machnięcie plakatu z logiem Cannibali na kolor żółty - niby pierdoła, ale, no okej, pierdoła. A jeszcze ktoś inny zdecydował o zaproszeniu paru setek metalheads na gig do malutkiego wrocławskiego "Alibi". No nic, let's get the party started.

Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki
Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki

Na scenie Embrional. Pierwszym kawałkiem, którego przyszło mi w całości wysłuchać, był "Possessed By Evil". To numer otwierający jeszcze ciepły, mające trzy miesiące krążek "Absolutly Anti-Human Behaviors". Trudno przejść obojętnie obok tego wydawnictwa, bo jest bardzo solidne - niech świadczą o tym recenzje autorstwa nie tylko naszych rodaków. Jedną z nich streścić można mniej więcej w ten sposób - nie znajdziesz tu niczego, co w death metalu do tej pory znane nie było, ale jeśli szukasz grania w starym stylu, opatrzonego do tego dobrą techniką, jesteś na właściwej drodze. Nic dodać, nic ująć. Odsyłam na facebookowy profil grupy, znajdziecie tam odnośniki. Ślązacy zaprezentowali jeszcze kilka numerów, w tym "The Last Step Into Nothingness" oraz "Bestial Torture". Choć grali krótko, to mocno i w sposób godny uwagi - tego wieczora we Wrocławiu numer dwa.

Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki
Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki

Czas na warszawski Sphere. Już od pierwszych minut wiadomo było, że zwalczać będziemy wierzących. Były znaki krzyża wykonywane lewą ręką, granie dla świętej kurwy i apogeum "szataństwa" w postaci nazwania Boga "chujem". No, słabo, no. Ale przejdźmy do muzy. Kapela popełniła ostatnio krążek "Homo Hereticus" i to materiał z niego stanowił lwią część setlisty zaprezentowanej przed wrocławską publicznością. A tej z minuty na minutę coraz więcej. Dostaliśmy między innymi "Forever Sworn To Blasphemy", "Sadistfucktion", "Psalm To The Dark One", "Third Scent Carcass", "Godless Profanity" czy przyczynę sporego ożywienia publiczności, a więc tytułowe "Homo Hereticus". Na te kawałki złożyła się kombinacja szybkiego, momentami silnie technicznego grania, z mocnym, zmiennym wokalem czy paroma thrashowymi riffami. Różnorodnie, ale bez przesadnego kombinowania. Może gdyby w perspektywie nie było możliwości ujrzenia Kanibali dosłownie za chwilę, muza Sphere chwyciłaby bardziej. To i tak pewnie cholerna frajda zagrać przed zespołem wyznaczającym ramy, nawet kosztem zejścia na drugi plan. Tymczasem brawa dla bezkompromisowych nakurwiaczy na scenie, a ja obiecuję sobie sumiennie odsłuchać "Homo Hereticus" po powrocie do domu. Na tyle dałem się warszawiakom kupić.

Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki
Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki

Krótka przerwa, wiosła już gotowe, parę poprawek w zestawie Paula Mazurkiewicza i zaczynamy piekło. Pisałem już o małym klubie, ale dopiero teraz tak naprawdę daje się dostrzec dysproporcję pomiędzy ilością zebranych a jego rozmiarami. Skutkiem tego, w połączeniu z prawdopodobnym brakiem klimatyzacji, Corpsegrinder już po dwóch kawałkach miał na sobie koszulkę tak mokrą, jakby dopiero co wyjął ją z pralki z zepsutą opcją odwirowywiania. W powietrzu stężenie tlenu to jakieś minimum. Nieważne. Na początek Cannibal Corpse serwuje "Demented Aggression", "Sarcophagic Frenzy" i majestatyczny, także za sporawą sola, i cholernie ciężki "Scourge Of Iron". Wszystko to z najnowszego albumu "Torture", którego tego wieczora mogliśmy posłuchać dokładnie w pięćdziesięciu procentach. Później wplecione były w setlistę jeszcze "Crucifier Avenged" i w drugiej połowie gigu - kolejno po sobie "Encased In Concrete" i "As Deep As The Knife Will Go". Wszystko to na potwierdzenie, że Cannibale "torturują" niezmiennie, nie oddając swojego mocno już zagrzanego fotela w loży death metalu. Choć fotel może i ciepły, to na pewno nie zniszczony i łojąc swoje muzycy jeszcze w nim posiedzą. Teraz krótki powrót do roku 1996 i albumu "Vile", reprezentowanego tego wieczora przez utwór "Disfigured". Ciekawa sprawa - we Wrocławiu każdy krążek grupy miał swojego reprezentanta. I tak na przykład z "Evisceration Plague" mieliśmy kawałek tytułowy plus pod koniec setu niesamowity "Priests Of Sodom", przed którym George Fisher rozbawił - i był z tego ewidentnie dumny - parę setek metalheads w "Alibi". Dowód dla nieobecnych na youtube i serio mam gdzieś, że pewnie ta zagrywka wykonywana jest na co drugim koncercie. Poza tym z głośników poleciały "The Time To Kill Is Now", "Covered With Sores" i skomponowany na samym początku istnienia grupy, oczekiwany przeze mnie "Born In A Casket". Fisher z minuty na minutę daje dowód na błędy we wszystkich ortopedycznych podręcznikach, według których jego głowa już dawno powinna odpaść. Headbanging imponujący i tak co koncert, a szyja zyskuje miano "niezniszczalnej" - mówił o tym nawet Paul w jednym z ostatnich wywiadów. Klasa. Cannibal Corpse serwuje nam tymczasem "I Cum Blood", "Savage Butchery" i "The Wretched Spawn". George zebrał spore brawa także za ogarnięcie polszczyzny - bo czego więcej, poza "kurwa mać" i "duże cycki", trzeba obcokrajowcowi w Polsce? Niby proste i mało wyrafinowane, ale dzisiaj przechodzi wszystko. Pod koniec już absolutne sztandary death metalowców zza oceanu, a mianowicie "Unleashing The Bloodthirsty" i całkowicie rozbijające trio w postaci "Make Them Suffer", "Hammer Smashed Face" oraz "Stripped, Raped And Strangled". Szybka ewakuacja kapeli ze sceny, równie szybka ewakuacja z cholernie parnego klubu i "ta dam" już po.

Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki
Cannibal Corpse, Wrocław 29.06.2012, fot. K. Zatycki

Podsumowanie krótkie: ominąć ten gig to - serio - sporo przegrać. Koncert bez drażniąco słabych punktów, a jego współtwórcy "i ci na scenie, i ci trochę niżej" dali radę. Pozostaje nam tylko czekać na kolejne wizyty Kanibali w Polsce i liczyć, że tym razem liczba osób na metr kwadratowy będzie rozsądniejsza.

Zobacz zdjęcia:

- Cannibal Corpse, Wrocław "Alibi" 29.06.2012
- Children Of Bodom, Cannibal Corpse, Kraków "Studio" 26.06.2012

Komentarze
Dodaj komentarz »
.
kelsoo (gość, IP: 46.112.47.*), 2012-07-03 23:34:21 | odpowiedz | zgłoś
Występ super, ale jak pisał autor recenzji klub za mały na występ Kanibali. Przez to i z słychać był kiepsko. Zespół jednak nie odpuszcza, jak zwykle chłopaki staneli na wysokości zadania. Czekam na ich kolejny koncert w Polsce
wrocławskie koncertownie
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2012-07-04 07:55:40 | odpowiedz | zgłoś
Niestety Strefa W-Z (w której CC grało we Wrocławiu poprzednim razem) padła, a Eter się na klubowe metalowe koncerty średnio nadaje.
CC
Staalkyer
Staalkyer (wyślij pw), 2012-07-02 22:38:22 | odpowiedz | zgłoś
Kraków zazdrości Wrocławowi - jakkolwiek wysoko cenię umiejętności Dzieci (bez ironii!)takkolwiek zostałem na pierwszych 3 kawałkach tylko po to żeby wyschnąć - nie kupili mnie i nigdy chyba nie kupią. I tym sposobem wydałem paczkę tylko na support ;]
Embrional
12345678 (gość, IP: 155.158.50.*), 2012-07-02 20:27:43 | odpowiedz | zgłoś
Embrional rozdało.
Pięknie Misiu
w.c.i.p.i.e (gość, IP: 109.197.172.*), 2012-07-02 20:22:38 | odpowiedz | zgłoś
jak zawsze klasa:D

Materiały dotyczące zespołów

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy masz poczucie humoru?