zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 25 października 2021

relacja: Obscene Extreme Festival, Czechy, Trutnov, 7-8.07.2000

27.07.2000  autor: PLASKi
wystąpili: Abortion; Abstain; Alienation Mental; Autoritar; Beelching Beet; Blood; Bloodsuckers; Cock and Ball Torture; Contrastic; Convent; Cripple Bastards; Dementor; Din-Addict; Disfigured Corpse; Disinfect; Dissenter; Exposed Guts; Feeble Minded; Fleshless; Godless Truth; Gride; Harmony Dies; Houwitser; Hypnos; Ingrowing; Intervalle Bizzarre; Isacaarum; Krabathor; Monolith; Mucupurulent; Nuclear Devastation; Obliterate; Pandemia; Plastic Grave; Profanity; Psychopathia; Purulent Spermcanal; Rotten Sound; Severe Torture; Squash Bowels; Surgical Dissection; Vomit Remnants; Wojczech
miejsce, data: Trutnov, 8.07.2000

Po krótkiej podroży (w końcu do Trutnova to tylko trzy rzuty krzyżem, he he) i chwili na granicy, dotarliśmy do miejsca, w którym przez 2 dni rozbrzmiewały tylko brutalne dźwięki (no poza przerwami między kapelami - Metallica itp.). I już na "dobry den" niespodzianka: we wcześniejszych zapowiedziach można było odnaleźć zapewnienia o bezpłatnym kampingu i parkingu, co jednak okazało sie tylko niedotrzymaną obietnicą. Ale cóż to jest 100 KC za samochód. A chłopcy w sandałkach mogli trochę dorobić...

Ciężko byłoby zrecenzować występy wszystkich kapel - było ich po prostu zbyt wiele... Najlepiej wspomnieć tylko o tych, które w jakiś sposób zostały mi w pamięci.

Vomit Remnants (Japonia) - Aarrrghhhhh! Japońscy wymiatacze z megabrutalnym wokalem. Sam wygląd muzyków wskazywałby raczej na The Cure, ale czego ci Azjaci nie wymyślą... Moim zdaniem zajebista muza.

Houwitser (Holandia) - Porządny holenderski death metal. Warto jeszcze wspomnieć udział muzyków Sinister. Tych, którzy nie mogli ich widzieć już teraz, zapraszam na No Rockstar Festival, organizowany w październiku 2000 w Kłodzku przez 7Gates. Szczegółów wypatrujcie już wkrótce na rockmetal.pl. Zresztą to miała być relacja z Obscene, a nie reklama, he he

Hypnos (Czechy) - Powstały na "gruzach" Krabathor. Nie był aż tak brutalny jak pozostali, można by powiedzieć "light death metal", czasem przypominający stare czasy... Oczywiście moim zdaniem.

Squash Bowels (Polska) - Niestety nie dojechali w pierwszym dniu, co niektórych rodaków bardzo zmartwiło. Pojawili się za to w deszczową sobotę. Co więcej... totalny wymiot. Nie zorientowanym polecam. Być może materiał pojawi się pod skrzydłami Obscene Production.

Dissenter (Polska) - Następny z przedstawicieli polskiego brutalnego grania, dobrze przyjęty nie tylko przez polskich słuchaczy death. Trochę szkoda, że wystąpili o tak nieciekawej porze - ok. 15.00, w przerwie pomiędzy opadami. W mózgach na pewno na długo pozostanie cover Death "Pull the plug" z udziałem dwóch wokalistów.

Vital Remains (USA) - Uuuuuuuuuuu... Można by ich nazwać niedoszłą gwiazdą Obscene... Mnóstwo ludzi właśnie dla nich przyjechało, a tu taki zawód. No cóż, trzeba było się zadowolić pozostałymi "wymiataczami".

Krabathor (Czechy) - Czech death metal heroes, jak określają ich czescy (i chyba nie tylko) fani. Duże zainteresowanie ich występem, przede wszystkim ze względu na udział Paula Speckmana, który zresztą wystąpił w koszulce polskiego Dissenter i to się chwali :)

Rotten Sound (Finlandia) - Jedna chyba z lepszych fińskich kapel grind death metal. Poza świetnym show warto nadmienić, że chłopcy z Rotten... mieli trochę problemów z otwarciem swojego busa, co było jednak winą tylko czeskich trunków, he he...

Pandemia (Czechy) - Po trasie z Vader i Vital Remains przybyli do Trutnova by i tu zaprezentować swój "summer show". Bardzo dobrze wypadli, choć grali już właściwie w niedzielę (ok. 3 nad ranem, czy w nocy jak kto woli).

Blood (Niemcy) - Praktycznie legenda niemieckiego grind, dobrze przyjęta przez publikę. Zresztą wszyscy właśnie po taką muzę przybyli do Trutnova, he he. Do tego muzycy wysmarowani czerwoną substancją, co miało przypominać krew... Bardzo dobry gig!

Abstain (USA) - Fast crust/grind, dwuosobowy band, który całkiem nieźle radzi sobie w świecie grind... A swoją drogą strasznie namęczył się ten perkusista/wokal...

I to by było chyba na tyle... Pewnie zbyt skromnie jak na dwudniowy fest, gdzie pojawiło się około 50 kapel, ale zawsze coś...

Komentarze
Dodaj komentarz »

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Który kolor najidealniej pasuje do korpusu gitary elektrycznej?