zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 30 maja 2020

Czy zdarza Ci się nie pójść na koncert, bo bilety są zbyt drogie?

Od 2012-11-14 do 2012-11-20

tak, często
 
 
49%
tak, czasem
 
 
37%
nie
 
 
14%



Zobacz: archiwum sond.
Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Dla mnie niezrozumiałe...
pik (gość, IP: 79.163.40.*), 2012-11-15 13:46:05 | odpowiedz | zgłoś
chodzi o to, kto jest bardziej popularny, w tym kraju..
Jeśli ceny biletów są tj. na waters'a
Kupujący bilety (gość, IP: 78.8.227.*), 2012-11-14 15:55:35 | odpowiedz | zgłoś
czyli najtańszy 250 zł. i to w pigmej daleko od sceny no to dziękuję wtedy za taki koncert... bo jest to na narodowym który musi na siebie zarobić? hehe i ja mam z tego powodu jeszcze dopłacać? No ale to dla mnie mała strata bo waters'a nie lubię. Podobnie odpuszczam sobie różnego rodzaju festiwale i inne zgrupowania supermarketowe. Gdzie występuje z 10 kapel(z czego 2 lubię)z przeważnie średnim nagłośnieniem. Tylko pojedyńcze koncerty. Cena wtedy w miarę nie wygórowana. Oczywiście do tego trzeba dojazdy doliczyć hehe jak sobie przypomnę ten maraton przesiadkowo pociągowo-busowy na Gilmoura z w-cha do gdańska to heheh nie... to był ostatni raz. Dlatego teraz niestety ma takie wytyczne: "Kto gra na koncercie, za ile i gdzie" gdybym zarabiał średnią krajową wg. TV to bym śmigał na kążdą mą ulubioną kapelę a tak zarabiam średnią krajową wg. życia i muszę wybierać.
cena biletu
Caroline (wyślij pw), 2012-11-14 14:21:44 | odpowiedz | zgłoś
Gdy dowiaduję się o drogim koncercie, wtedy wcześniej na niego oszczędzam. Problemem dla mnie są najczęściej duże odległości.
Czasami.
Winterstorm
Winterstorm (wyślij pw), 2012-11-14 13:29:07 | odpowiedz | zgłoś
Niestety tak. Głównie, jeśli jest to zespół/festiwal na którym jakoś szczególnie mi nie zależy. Dojazdy też robią swoje, na szczęście mój włoski złom z instalacją gazową na razie jakoś daje radę - niestety wtedy odpada możliwość wypicia jakich piwek podczas koncertu.
coroner
coroner3 (wyślij pw), 2012-11-14 08:42:11 | odpowiedz | zgłoś
Ja jakoś ceny biletów "przełykam". Jeżeli na czymś bardzo mi zależy jestem w stanie zapłacić sporo. Największe są straty kiedy z powodu koncertu (dojazd/przyjazd- czasami 2-3 dni wyjęte z życiorysu) nie ma mnie w firmie i wtedy tracę podwójnie (praca na prowizji)...
Na razie nie
Mikele (gość, IP: 81.18.212.*), 2012-11-14 08:10:28 | odpowiedz | zgłoś
Do tej pory się nie zdarzyło, a najdrożej wyszedł mnie bilet na AC/DC na koncert w Berlinie - 90 euro. Potem trochę o tym myślałem i chyba górną granicą, jaką bym zaakceptował byłoby 150 euro. Większą barierą czasami bywają dla mnie koszty dojazdu oraz czas dojazdu.
re: Na razie nie
Nightraider
Nightraider (wyślij pw), 2012-11-14 11:12:55 | odpowiedz | zgłoś
Na razie też jakoś daję rade. A najdrozszy bilet to był dla mnie na AC/DC w Warszawie w 2010. Były lekkie opory żeby nie jechać ale jak sobie pomyślałem "nie być na AC DC. tego bym sobie nawet po śmierci nie wybaczył"
3
Starsze »
Czy potrafisz rozpoznać dźwięk flażoletów?

Informacje

Wszystkie pytania i odpowiedzi w naszych błyskawicznych sondach należy traktować jako niezobowiązującą zabawę!

Masz ciekawe pytanie do czytelników rockmetal.pl? Napisz do nas!