zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 3 kwietnia 2020

wywiad: Eclipse

20.04.1999  autor: tymothy

Wykonawca:  Chors - Eclipse (wokal, gitara basowa)

Początek muzycznej działalności Eclipse datować można na pewne letnie popołudnie 1997 roku, kiedy to znaleźli się w tym samym miejscu i czasie, będąc w trakcie poszukiwań odpowiednich ludzi do swoich rodzimych projektów. Już po pierwszych zamienionych słowach wiedzieli, że muszą tworzyć razem. W bardzo krótkim czasie powstało parę pomysłów, na bazie których zrodziły się pierwsze hymny. W owym czasie pracowali we dwoje (Chors (voc.,bass), Daamr (voc.,guit.)), poszukując jednocześnie kolejnych dusz, potrafiących całkowicie i bez reszty wtopić się w szeregi Eclipse. Wybór padł na Mateya (guit.), który odpowiadał ich wymaganiom. Z początkiem roku 1998 zespół rozpoczyna odbywanie regularnych prób, na których zostaje przygotowywany materiał, zarówno pod kątem koncertów jak i nagrań studyjnych. W międzyczasie jednak, z przyczyn natury osobistej, Matey musi opuścić Eclipse. Tak więc, ze względu na niestabilność składu, możliwości koncertowe zostają poważnie ograniczone, a co za tym idzie, odsuwają się na dalszy plan. W tej sytuacji zostaje wyznaczony inny priorytet działalności zespołu, a mianowicie przygotowania do pracy studyjnej. Termin sesji nagraniowej zostaje wyznaczony na wrzesień '98, jednakże mimo początkowych ustaleń, przesuwa się parokrotnie. Dopiero z nadejściem drugiej połowy grudnia '98 udaje się rozpocząć pracę w studio. Jej efektem jest 26 minut pełnej jadu muzyki. Po sesji nagraniowej zaczyna krystalizować się skład personalny. Eclipse werbuje nowych, pełnych świeżej krwi muzyków. Aktualnie zespół kończy pracę nad kolejnymi hymnami. Nabierają także mocy przygotowania do realizacji planów koncertowych, będących uwieńczeniem dotychczasowej działalności Eclipse.

strona: 1 z 1

Tymothy: W bio jest napisane, że Eclipse powstało w wyniku spotkania się odpowiednich ludzi, w odpowiednim miejscu i czasie. Czy można powiedzieć, że powstanie Eclipse było po części dziełem przypadku?

Chors: Osobiście nie odbieram tego w ten sposób, aczkolwiek faktem jest, że wcześniej nie znaliśmy się i nasze spotkanie było dość przypadkowe. Ale w końcu całe życie składa się z przypadków (a może tak właśnie chciał los?). Myślę, że mimo wszystko, każdy z nas dążył w tym samym kierunku i w pewnym momencie nasze drogi i tak musiałyby się przeciąć.

Piszecie w bio, że w skład Eclipse wchodzą 4 osoby, a na wkładce do "Dorsacharm's..." figurujesz tylko Ty i Daamr. Czy możesz wyjaśnić te rozbierzności?

Owszem. Otóż wkładka przeznaczona na "Dorsacharm's..." powstała na długo przed nagraniem tego materiału i pozostała w niezmienionej formie. Poza tym faktycznie, w sesji nagraniowej uczestniczyliśmy tylko we dwójkę i to, co widnieje na tejże wkładce nie mija się z prawdą. Natomiast inną sprawą jest skład personalny widniejący na bio. Jeszcze przed wejściem do studia rozpoczęliśmy kompletację składu personalnego Eclipse i już w trakcie sporządzania materiałów promocyjnych, do zespołu dołączyli muzycy na nich wyszczególnieni.

Wasze liryki są przepełnione mistycyzmem i mrokiem, czym się inspirujecie podczas ich pisania?

Liryki Eclipse są dość mroczne - to prawda. Dzieje się tak dlatego, ponieważ traktują one o ciemnej stronie ludzkiej psychiki. Przy ich tworzeniu przede wszystkim zagłębiamy się wewnątrz własnych myśli i poprzez użycie odpowiednich określeń i zwrotów, próbujemy je utrzymać w konwencji opowiadań, traktujących właśnie o naszych doświadczeniach i frustracjach, wynikających z osobistych interpretacji naszego życia. Inspiracją jest wnętrze każdego z nas. Myślę, że jeśli ktoś potrafi interpretować liryki w odpowiedni sposób, powinien też zrozumieć motto wynikające z ich treści. Szukając inspiracji we własnym świecie wewnętrznym, duchowym, będącym efektem oddziaływań czynników zewnętrznych, uczymy się dokładniej poznawać własne cechy charakteru, nasze zachowania i możliwości.

Musze przyznać, że powaliły mnie damskie partie wokalne. Skąd pomysł na ich wprowadzenie?

Już podczas tworzenia liryk wiedzieliśmy, że niektóre ich fragmenty będą po prostu wymagały damskich partii wokalnych dla odpowiedniego zobrazowania przekazu danego fragmentu liryki. Wynikało to przede wszystkim z samych treści płynących z tekstu, jak i efektu, jaki chcieliśmy uzyskać poprzez zastosowanie kobiecych wokali.

Używacie keyboardu, czy nie boicie się, że będą mowić o Eclipse jak o kolejnej kapeli z klawiszami, których ostatnimi czasy dosyć dużo się namnorzyło?

Użycie klawiszy na "Dorsacharm's..." miało na celu przede wszystkim wzmocnienie partii gitar. Keyboardy nie odgrywają i nie będą odgrywały dominującej roli w kolejnych produkcjach Eclipse. Są one traktowane przez nas jako zabieg kosmetyczny, poprawiający odbiór muzyki oraz formę pogłębienia pożądanego klimatu.

Waszą muzykę można najprościej określić jako melodyjny black, ale jest to definicja bardzo uproszczona, a nawet w pewien sposób krzywdząca. Gro kapel swoją melodyjność uzyskuje dzięki wykorzystaniu keyboardu, ale wy melodyjność kompozycji uzyskaliście dzięki odpowiedniej aranżacji gitarowej, można więc chyba powiedzieć, że jesteście swego rodzaju fenomenem na rynku muzycznym?

Po części, odpowiedziałem na to pytanie przy okazji poprzedniego. "Dorsacharm's..." opiera się w głównej mierze na aranżacjach gitarowych. Tutaj melodyka musi łączyć się z agresją, czego nie można uzyskać poprzez inne instrumenty niż gitary. A czy jesteśmy fenomenem na rynku muzycznym - nie mam pojęcia. Jeżeli w twojej ocenie tak jest, to bardzo mnie to cieszy. Kosztowało nas wiele pracy, by powstający materiał wyglądał tak, jak w chwili obecnej i być może wykreowaliśmy w ten sposób swój własny styl.

Czy zgodzisz się ze mną jeśli powiem, iż w waszej muzyce można odnaleźć pewne pierwiastki szwedzkiego melodyjnego deathu?

Trochę mnie zaskoczyłeś tym pytaniem. Nie mogę ani zaprzeczyć, ani też zgodzić się z Tobą, ponieważ zależy to chyba w głównej mierze od indywidualnych skojarzeń słuchacza. My osobiście nie zauważyliśmy żadnych podobieństw w naszej twórczości do wymienionego przez Ciebie gatunku, chociaż muszę tutaj dodać, że przy tworzeniu muzyki, nie jest się w stanie uniknąć zaczerpnięcia choćby najdrobniejszych elementów, kojarzonych z jakimkolwiek innym gatunkiem muzyki, z których nie zdajemy sobie nawet sprawy.

Jesteście młodym zespołem, ale już wypracowaliście swoje własne brzmienie, a także wasze umiejętności techniczne stoją na wysokim poziomie. Jak długo pracowaliście nad utworami z "Dorsacharm's..." i czy udzielaliście się wcześniej w innych projektach?

Nad materiałem pracowaliśmy praktycznie od momentu powołania Eclipse do życia, czyli od sierpnia '97. Jeśli chodzi o brzmienie, to od dawna mieliśmy swoją wizję tego, jak powinny wyglądać produkty Eclipse. Obydwaj udzielaliśmy się wcześniej w innych projektach, ale nie chcemy o tym rozmawiać - jest to co najmniej zbyteczne. W tej chwili pochłania nas praca w Eclipse i to jest obecnie najważniejsze.

Eclipse porównuje się do Emperor, Dimmu Borgir a nawet Limbonic Art. Mogę takie wypowiedzi zrozumieć, jeśli chodzi o ten pierwszy zespół, ale nie pojmuję, jak można was porównywać do Dimmu i Limbonic. Co sam sądzisz na temat tych porównań?

No cóż, sami zdziwiliśmy się słysząc porównania naszej muzyki do twórczości wymienionych przez Ciebie zespołów. Masz rację, chyba niewiele elementów łączy nas zarówno z Dimmu Borgir jak i Limbonic Art. Powiedziałbym wręcz, że osobiście nie widzę nic w naszych kompozycjach, co mogłoby przywodzić na myśl dokonania wyżej wymienionych bandów. Co do porównania Eclipse z Emperor, to możemy być tylko zadowoleni. Samoth i spółka to jednak klasa sama w sobie. Tym niemniej, myślę że niewiele łączy nas również z Emperor.

"Dorsacharm's..." ma bardzo dobre brzmienie, pewnie to zasłóga katowickiego Cyberstudio? Jak się wam w nim pracowało?

Bardzo wiele czasu spędziliśmy na dopracowywaniu brzmienia tego materiału. Wchodząc do studia wiedzieliśmy, jaki efekt chcemy uzyskać. Myślę więc, że w tym należy raczej upatrywać fakt takiej, a nie innej jakości brzmienia "Dorsacharm's...". Co do pracy w studio, to przyznaję, że warunki nie były komfortowe, aczkolwiek nie możemy też narzekać

Czy jesteście w 100% zadowoleni z brzmienia albumu, czy może jednak teraz chcielibyście coś jednak zmienić?

Może gdybyśmy dysponowali większą ilością gotówki, materiał dałoby się w jakimś stopniu bardziej "dopieścić", ale myślę, że efekt jest bardzo zbliżony do zakładanego i nie możemy w żaden sposób być niezadowoleni z tej produkcji. W tej chwili, patrząc na to z perspektywy czasu, uważam, że wszystko pozostałoby bez zmian.

"Dorsacharm's..." ma podtytuł "Promo '99" i znajduje sie na nim 5 utworów. Czy na oficjalnym wydawnictwie bedzie wiecej kompozycji, czy wszystko zostanie tak jak jest teraz?

Materiał zawarty na "Dorsacharm's..." jest przekrojem naszych pomysłów i możliwości z przed prawie 1,5 roku, i powinien chyba pozostać w takiej formie, w jakiej występuje obecnie. To materiał, który ma na celu promocję samego zespołu i obrazuje obszar muzyczny, po którym będziemy się starali poruszać, przy komponowaniu nowych hymnów, a nie tylko dodatkowych tracków, które ewentualnie moglibyśmy dograć. Mijałoby się chyba z celem dołączanie dodatkowych utworów do "Dorsacharm's...", gdyż nie zachowalibyśmy pożądanej spójności pomiędzy tym materiałem, a nowymi utworami. Nie oznacza to jednak, że nowe aranżacje w jakiś drastyczny sposób odbiegają od stylu prezentowanego obecnie. Po prostu wchodzą już one w skład większej, wspólnej całości, spójnej stylistycznie i aranżacyjnie, której nie chcielibyśmy w tej chwili burzyć.

Pisałeś mi, że Eclipse prowadzi rozmowy z kilkoma firmami w celu ustalenia, kto ma was wydać, natomiast znalazlem Eclipse w katalogu Faithless, czy to oznacza, że ta firma was wyda, czy może Faithless troche się pośpieszylo?

To prawda. Prowadzimy rozmowy z paroma firmami na temat współpracy i myślę, że już niedługo wyjaśni się, z kim zdecydujemy się związać. W tej chwili nie chcielibyśmy o tym jeszcze rozmawiać, aczkolwiek chciałbym Cię zapewnić, że kiedy podpiszemy jakieś papiery, na pewno dowiesz się o tym jako jeden z pierwszych. Co do Faithless Prod., to faktycznie zbytnio się pospieszyli. Mogę tylko powiedzieć, że nie podpisywaliśmy z Faithless żadnych papierów, a umieszczenie materiału Eclipse w katalogu, o którym wspomniałeś odbyło się bez naszej wiedzy i zgody.

Czy trudno jest wybić się młodej kapeli w dzisiejszych czasach?

Wdaje mi się że tak. Trzeba naprawdę wiele prezentować zarówno sobą, jak i tworzoną przez siebie muzyką, żeby osiągnąć taki poziom, który zapewniłby wybicie się ponad gąszcz zespołów grających mimo wszystko podobną muzykę. Natomiast nie jest chyba tak trudno zaistnieć na rynku muzycznym w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Ortodoksyjni black metalowcy uważają, iż kapele pokroju Dimmu Borgir czy Cradle of Filth "zabijają" black. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

To bardzo możliwe, chociaż osobiście skłaniałbym się raczej ku rozgraniczeniu w jakiś sposób odbioru twórczości kapel pokroju Cradle of Filth czy Dimmu Borgir od czystej formy black metalu, który i tak w tej chwili jest naprawdę szerokim pojęciem. Wspomniane przez Ciebie zespoły wykreowały własny styl, z którego niejednokrotnie wypływa większy artyzm, niż z klasycznych założeń black metalu. Takie właśnie zespoły mają coraz więcej do powiedzenia i faktycznie wypierają pierwotne formy blacku, ale moim zdaniem to naturalna kolej rzeczy.

Co sądzisz o kondycji blacku w Polsce i na świecie?

W tej chwili black metal znalazł się w podobnej sytuacji, co jakiś czas temu death metal. Na rynku widoczny jest przesyt zespołami grającymi bardzo podobnie i tylko ktoś, kto potrafi stworzyć coś oryginalnego i nie popadającego w tendencję, przetrwa ten kryzys.

Jakie macie plany na przyszłość?

W tej chwili kompletujemy jeszcze skład personalny, tak aby jak najwcześniej móc rozpocząć promocję Eclipse na koncertach. Przygotowujemy również materiał na pełnowymiarowy krążek. Resztę zapewne pokaże czas.

« Poprzednia
1
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Czy obecnie poświęcasz więcej czasu na słuchanie muzyki niż miesiąc temu?