zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 6 maja 2021

wywiad: Illusion

7.04.1999  autor: Krzysztof Kowalewicz

Wykonawca:  Tomek "Lipa" Lipnicki - Illusion (wokal, gitara)

strona: 1 z 1

Krzysztof Kowalewicz: Wydaje mi się, że nawet gdybyście nie wygrali w 1993 roku pierwszej edycji konkurs Marlboro Rock-in i tak byście zaistnieli na rynku i odnieśli podobny sukces?

Tomek Lipnicki: Nie wiem, czy byśmy odnieśli sukces. Myślę, że droga byłaby taka sama, tylko wszystko odbyłoby się z większym opóźnieniem. Przecież i tak planowaliśmy nagrać demo i wyjść z taką właśnie muzyką do tych samych ludzi, którzy słuchają nas dzisiaj.

Poza wami nie słychać już żadnych laureatów Marlboro Rock-in. Jak myślisz, dlaczego?

My naprawdę chcieliśmy grać. Być może mieliśmy troszeczkę szczęścia i więcej samozaparcia niż późniejsi laureaci. Ale tak do końca nie wiem, na czym to polegało.

Po koncertowym albumie "4" chcieliście trochę odpocząć. Udało się?

Tak, jak najbardziej. Mam nadzieję, że słychać to na najnowszej płycie. Mamy nowe siły i dużo energii.

Dlaczego nowy materiał nosi tytuł "Sześć", skoro to dopiero wasza piąta płyta?

Jesteśmy przekorni. Czemu niby po cztery miałoby być pięć. Właśnie, że nie, będzie sześć.

Istnieje opinia, że PolyGram szybko wysysa talent największych gwiazd. Nie boicie się tego?

Nie, ponieważ kilka lat pracowaliśmy z dużymi firmami i stwierdzam, że nie ma dla nas strasznego wydawcy. Jedyne, co firma fonograficzna mogłaby nam zrobić, to nie wydać naszego materiału. Jako zespół stawiamy ostre warunki. Trzeba nas zaakceptować takimi, jakimi jesteśmy. Nie ma mowy o zmianie repertuaru czy podejścia do muzyki. Kwestie artystyczne nie mogą podlegać żadnym dyskusjom. My ufamy firmie, a ona nam. Wszystko opiera się na tej zasadzie.

Od początku byliście przeciwko przemocy. Jednak w ciągu sześciu lat działalności niewiele w tej kwestii udało Wam się zmienić. Fala przemocy wśród młodzieży rośnie i to coraz gwałtowniej.

Nasi fani biorą udział w czarnych marszach i protestują przeciwko temu wszystkiemu. To nieświadome "młotki", które nie są adresatami naszej muzyki, figurują w rubrykach kryminalnych. Nie jesteśmy działaczami społecznymi ani politycznymi. Mamy swoją drogę docierania do ludzi. Jest ona dość skromna. Mamy ograniczony krąg odbiorców. Nie wszyscy słuchają takiej muzyki. Poza tym najważniejszą rolę wychowawczą pełnią szkoła i rodzice, a nie muzyka.

Mówicie o sprawach na tyle ważnych, że warto byłoby zainteresować innych?

Jak najbardziej. Ale co z tego? Mogę dotrzeć tylko do osób, którym odpowiada taki rodzaj ekspresji i przeżywania. Nie będziemy łagodzić swojego przekazu, żeby trafić do wszystkich.

Co poza złem wynikającym z przemocy chcecie uświadomić Waszym słuchaczom?

Kumaj, człowieku, tzn. myśl o tym, jak funkcjonujesz i jakie jest twoje miejsce w świecie. Nie krzywdź innych. Bądź bardziej tolerancyjny. Pozwól żyć obok siebie innym od ciebie.

W porównaniu z poprzednimi albumami nieco zmieniła się wasza muzyka. Chciałbym się dowiedzieć, z czego to wynikało? Wyszło to w sposób naturalny, czy też na początku przyjęliście jakieś założenia?

Każda nasza płyta była nieco inna od poprzedniej, dwójka od jedynki, trójka od dwójki. To naturalny rozwój zespołu. Nowy materiał też jest odmienny od poprzedniego, ale mimo wszystko słychać, że jest to Illusion. Jesteśmy o parę lat starsi. Trochę zmienił się nasz pogląd na muzykę.

Przeważnie każdy wykonawca chwali swoje najnowsze dzieło. Wy również. Na pewno było jednak coś, co nie do końca udało się uzyskać?

Zawsze znajdą się jakieś drobiazgi. Z tym że nie są one aż tak ważne dla całości.

Przy okazji ostatniej sesji zdjęciowej pojawiłeś się w szkockiej spódnicy. Wcześniej przywdziewałeś ją w czasach grupy She. Skąd ten powrót?

Po prostu zachciało mi się ponownie ją założyć. Być może będę w niej również występował na scenie.

Przed Wami trasa koncertowa promująca najnowoszy materiał 17 koncertów i tylko jeden dzień przerwy w międzyczasie. Jak spędzacie ostatnie dni przed tym maratonem?

Ostro się przygotowujemy. Nie będziemy mieli sprzętu, który użyliśmy w studio i cały czas myślimy nad tym, aby repertuar brzmiał tajemniczo i soczyście, jak na płycie. Ćwiczymy do bólu, aż będziemy mieli wszystko w jednym palcu.

W Łodzi zagracie dziewiątego dnia trasy (27 marca). Czy do tego czasu zostanie zespołowi jeszcze dużo energii?

Spokojnie. Granie bardzo nas kręci i o żadnym zmęczeniu nie może być mowy. To nie pierwsza nasza taka trasa i myślę, że nie ostatnia.

« Poprzednia
1
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Illusion
luki44 (gość, IP: 148.81.137.*), 2014-04-16 00:57:52 | odpowiedz | zgłoś
I pomyśleć że po ponad pół roku od tego wywiadu zniknęli ze sceny muzycznej na conajmniej 9 lat :p (koncert w 2008, reaktywacja 3 lata później)... Dobrze że wrócili :)

Materiały dotyczące zespołu

Co jest głównym czynnikiem decydującym o tym, że muzyka jest czadowa?