zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 10 sierpnia 2020

wywiad: Moonlight

7.04.2001  autor: Jos.

Wykonawca:  Daniel Potasz - Moonlight (instrumenty klawiszowe)

Przed wami wywiad z klawiszowcem Moonlight Danielem Potaszem, który powstał na początku stycznia 2001 dzięki nowemu wynalazkowi, o zadziwiająco znajomej nazwie - Internet... Postanowiłam nie zanudzać Was wstępem... Od razu przejdźmy do rzeczy.

strona: 1 z 1

Z pewnością wiesz, że wielu ludzi zajmujących się profesjonalnie pisaniem o muzyce (z załogi Metal Hammera lub MMP) uważa "Floe" za jeden z najlepszych polskich albumów 2000 roku. Ja podzielam oczywiście tę opinię. Czy spodziewałeś takiego (tzn. w porównaniu z poprzednimi płytkami) sukcesu?

Daniel: Wow! Nie myślałem, że jest tak dobrze, bardzo dziękuję. :))) Sukcesu nie czuję, jeżeli jest, po prostu go nie zauważam.

Troszeczkę zmieniliście swoje brzmienie - postawiliście na większą subtelność i bardziej rozbudowane kompozycje. Mnie się to bardzo podoba, a co ty o tym myślisz? Uważasz, że w takim kierunku będziecie podążać?

Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. Myślę, że muzyka dojrzewa wraz z nami. Bardzo zależy mi na tym, żeby była autentyczna, bo tak powstaje i przez to nie daje się szufladkować. Będę tego pilnował.

Czy celowe jest to, że w tekstach dołączonych do wkładek wydawnictw są troszeczkę inne słowa (chodzi mi o zmiany np. z 'on' na 'ja', z 'widziałem' na 'on widział' itd.) niż te, które śpiewa Maja? Dzięki temu piosenki zyskują jeszcze inny wymiar...

Jeżeli coś jest dla mnie bardzo osobiste, bardzo chcę żeby Maja zaśpiewała jakby "mną", a jest przecież kobietą i to trochę trudne. Poza tym szukam nowych rozwiązań. Maja śpiewa w drugiej osobie, czasem w trzeciej albo teksty mają podwójny sens (uwielbiam to), np. "Taniec ze śmiercią". Niby erotyczny, a przecież jest o śmierci, o uwodzeniu jej, kuszeniu...

Zauważyłam, że bardzo mocno przeżywasz każdy utwór na koncercie. Teksty mają dla ciebie ogromną wartość...

Zgadza się. Nie umiem po prostu stać i odgrywać utwory na scenie. Czuję je i identyfikuję się w pełni. Każdy koncert to wyzwanie i przeżycie.

Skoro zahaczyliśmy o teksty, to pociągnę ten temat jeszcze przez chwilę. Świetnie piszesz, naprawdę. Twe słowa to potok niespodziewanych emocji wypływających z każdej pieśni. Jak czujesz się z tym, że ktoś inny śpiewa twoje teksty?

Z Mają pracuję już kilka lat. Myślę, że się rozumiemy, ona wie, że to, co robię wychodzi ze mnie spontanicznie, w oparciu o czyste, żywe uczucia i potrafi się w tym odnaleźć. Dobrze się współpracuje, do tego stopnia, że robimy z Mają we dwoje nowy projekt. Nazywać się będzie Heal, a materiał jest w trakcie realizacji. Może uda nam się niektórych zaskoczyć.

Możesz zdradzić coś więcej? Kiedy wyjdzie? Sami stworzycie całą muzykę? Dlaczego w żadnych gazetach nic o tym nie słychać (czyżby pilnie strzeżony sekret)?

Muza klimatem zbliżona do Tori Amos, Shinead O' Connor, Dead Can Dance itp. Raczej spokojnie, do posłuchania przed snem. Chcę nastawić się na piękno całej formy, nie na żywioł, to zrobię z Moonlightem na nowej płycie. Nie ma o tym nic w gazetach, bo jest to dopiero w produkcji.

W takim razie kiedy kolejna płytka?

Ze studia A. Osieckiej wyjdzie płyta koncertowa, ukaże się ok. połowy marca. Będą dwa nowe utwory i kilka starych przearanżowanych...

Jak oceniasz (chyba bardzo stresujący, gdyż rejestrowany i w dodatku transmitowany na żywo w PR3) koncert w studiu im. A. Osieckiej?

Brzmieniowo niesamowicie. Sprzęt całkowicie bez zarzutu, ludzie też. Czysta przyjemność grać w takim miejscu. Życzę tego każdemu zespołowi.

Czy myślisz, że kiedyś nagracie angielskie wersje waszych płyt i co w ogóle sądzisz o tego typu rozwiązaniach?

Padła taka propozycja z naszej strony. Nasza firma nie zdecydowała się jeszcze na ten krok. Osobiście bardzo bym chciał, bo to przecież też jest promocja i szansa dotarcia do szerszego grona słuchaczy.

Wybiera się ktoś z zespołu na jakiś koncert w najbliższym czasie (The Gathering, Marilyn Manson, Therion, Placebo...)?

Może pojechałbym na Therion, ale słyszałem, że na koncercie nie brzmią tak, jak na płytach. Dlatego zrezygnuję. Znając kolegów z zespołu, są zbyt leniwi, żeby jeździć na koncerty.

Czy odwiedzicie w tym roku Castle Party???

Z tym festiwalem jest tak, że rządzą tam bracia Rakowscy i firma SPV, i oni decydują, kto gra. Uważam, że ktoś z decydujących o wyborze kapel nie przepada za nami, ale jak na razie czasami tam gramy.

A czy inaczej gra się koncert dla publiczności w Bolkowie, niż gdziekolwiek indziej?

Jak dla mnie nie. Każde miejsce ma swój urok, w Bolkowie jest dobrze o tyle, że nie ma tam ludzi z przypadku. Każdy wie, na co się decyduje przyjeżdżając. Poza tym atmosfera jest ciekawa, dlatego, że nie trwa godzinę, czy dwie, ale kilka dni.

Jaki jest wasz stosunek do Closterkeller?

Bardzo się w pewnym czasie lubiliśmy (z poszczególnymi osobami z zespołu). Kiedyś, chyba z 8 lat temu, Closterkeller przyjechał do Szczecina na koncert (samochodem Nysa). Akurat byłem na koncercie i z rozpędu zabrałem się z nimi na drugi, w miasteczku Gryfino (20 km dalej). Było ciekawie, choć frekwencji żadnej, ale za to był tort, pożarty w tymże samochodzie plastikową łyżeczką prosto z kartonu, dużo płynów wyskokowych i przedniej zabawy... Później jakoś też wpadaliśmy na siebie przy różnych okazjach, koncertach, imprezach. Chociaż razem, tylko w dwa zespoły graliśmy chyba jedynie raz. Uważam, że zrobili kawał dobrej muzy, choć zawsze wkurzały mnie porównania obu zespołów do siebie... ale... to było dawno.

Co sądzisz o gotyku lat 80-tych? Wpływ jakich kapel był dla ciebie najważniejszy?

Na mnie duży wpływ miał Dead Can Dance, ich pełnia brzmienia, ich muzyka jest skończona, kojarzy mi się z pieszczotami, które delikatnie drażnią zmysły. Na pewno The Cure, Depeche Mode, Sisters of Mercy, Xmal Deutschland. Ale staram się mało słuchać muzyki, żeby nie podrabiać kogoś nieświadomie.

Jak postrzegasz kondycję polskiego rocka w dzisiejszych czasach?

Kondycja rocka w naszym "pięknym kraju" jest w stanie opłakanym. Na każdym kroku zamęczają nas amerykanizmami lub krajową imitacją zachodniego popu. I tu można zadać sobie pytanie, czy nikt z tych... odpowiedzialnych za to wszystko nie rozumie, że nie jesteśmy Ameryką, mamy inną kulturę, tradycję, mentalność? Nie wychowaliśmy się na Madonnie i Jacksonie, tylko na Perfekcie, Różach Europy, Ciechowskim, Dżemie, Grechucie itd. Nikt nie lansuje naszej muzyki i to jest przykre.

Ktoś niedawno powiedział, że dopóki nie zostanie wynaleziony nowy instrument (jak niegdyś gitara elektryczna), muzyka będzie stała w miejscu, bo to wszystko, co można było stworzyć (riffy, melodie itp.), zostało już stworzone. Zgodzisz się z tym?

Zupełnie się nie zgadzam. Ludziom po prostu brakuje pomysłu, wolą obracać się za czymś co już wymyślono, bo tak jest łatwiej, szybciej. Poza tym ostatnio doszły do głosu (mówię o Polsce) takie słowa jak pieniądz, kariera, trendy modne, niemodne itd. Mam tylko jedną radę jak to zmienić: ludzie, więcej czujcie, mniej myślcie i gońcie za sławą, muzyka sama przyjdzie.

Dlaczego oficjalna strona internetowa nie jest aktualizowana?

Metal Mind strasznie zaniedbuje dostarczanie nowości, informacji itd. Poza tym człowiek, który to robi, przeprowadził się do Wrocławia i mamy mniejszy kontakt. Ruszył fan club, może się coś zmieni. Jego szef, Graphit, bardzo się stara. Wierzę w niego.

To tyle. Adres strony fan clubu: www.lunamaesta.prv.pl.

« Poprzednia
1
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Czy słuchając rocka i metalu jesteś w stanie odróżnić partie poszczególnych instrumentów?