zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku piątek, 7 maja 2021

wywiad: Riverside

23.02.2012  autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Wykonawca:  Mariusz Duda - Riverside

strona: 4 z 4

Riverside, Warszawa 29.05.2011, fot. W. Dobrogojski
Riverside, Warszawa 29.05.2011, fot. W. Dobrogojski

Kiedy przegląda się stronę Lunatic Soul, a konkretniej rozpiskę instrumentów, które nagrałeś na tych trzech płytach, nasuwa się pytanie, "kiedy on się tego wszystkiego nauczył?". Mariusz, czy jest coś, na czym nie grasz?

Nie gram na gitarze elektrycznej! Wiesz, ja w odległej przeszłości dosyć długo pracowałem jako instruktor kulturalno - oświatowy. Yeah! (śmiech). I miałem dostęp do kanciapy, w której były różnej maści instrumenty. Zespoły przychodziły, grały próby, ja oczywiście im te instrumenty wydawałem, a czasami nawet prowadziłem lekcje. Uczyłem młodych ludzi gry na perkusji albo klawiszach... Żeby nie miała miejsce sytuacja, że nie umiem na czymś zagrać, chociaż kilku podstawowych rzeczy, to w wolnych chwilach siadałem i sam się uczyłem. A poza tym zawsze chciałem być kompozytorem, a nie tylko basistą czy wokalistą. Jeden instrument to zawsze było dla mnie trochę za mało. Zacząłem więc od instrumentów klawiszowych, w których są sequencery i można od razu nagrać kilka ścieżek i stworzyć z nich cały utwór. Nie jestem wirtuozem, ale w wystarczającym stopniu opanowałem umiejętność gry np. na gitarze akustycznej, basie, klawiszach czy perkusji, więc bardzo mi się to w moich solowych przygodach przydaje. I nie tylko solowych.

Nagrywając samemu możesz w pełni wyrazić to, co słyszysz we własnej głowie, ale z drugiej strony czyjaś interpretacja może okazać się jeszcze ciekawsza, prawda?

Ja nie należę do osób, które piszą nuty, dają kartkę innemu muzykowi i mówią, że dokładnie tak to ma wyglądać. Nawet jeśli komponuję większość utworów, nie podaję wszystkiego na tacy reszcie zespołu. Nie chciałbym tego robić, bo byłaby to muzyka jednego człowieka, a nie całej kapeli. Każdy ma swój charakter, każdy robi pewne rzeczy po swojemu i ja występuję tutaj raczej w roli reżysera, który pewne rzeczy nakreśla i tłumaczy. Nawet w Lunatic Soul, kiedy pracuję z innymi muzykami, mówię tylko, o jaki charakter utworu mi chodzi, a oni grają to po swojemu. Pisanie wszystkiego od początku do końca i pokazywanie palcem "musisz zagrać to tak" raczej nie ma sensu. Nie lubię pracować w ten sposób. Oczywiście zależy to też od ilości miejsca na własną interpretację, ale z reguły zawsze jakieś jest.

Jaki procent twojego życia zajmuje muzyka?

No cóż, muzyka zdominowała moje życie już jakiś czas temu. Staram się to odpowiednio balansować, żeby nie żyć poza granicą rzeczywistości, ale muzyka jest dla mnie bardzo ważna. To moja pasja i od kilku lat moja praca. Ale nie chciałbym odpowiadać, że zawsze zajmuje mi sto procent mojego życia, bo to nieprawda. Mam takie fazy, że potrafię przez tydzień lub dwa w ogóle nie słuchać muzyki. Dużo czytam, oglądam filmy i zbieram inspiracje. A później nadrabiam zaległości i wtedy muzyka zajmuje mi sto procent życia. Generalnie, podsumowując... średnio wychodzi jakieś sześćdziesiąt siedem procent (śmiech).

To teraz poproszę cię o dokończenie kilku krótkich zdań. Dobry muzyk to taki, który...

(cisza)

I zapadła cisza...

No właśnie... (śmiech). Dobry muzyk to taki, który potrafi odzwierciedlać zawartość swojej muzycznej duszy. Mógłbym to jeszcze rozdzielić na artystę i rzemieślnika, dlatego tak długo się zastanawiałem. Pytanie - czy dobry muzyk to artysta, który wymyśla, czy dobry muzyk to rzemieślnik, który zagra wszystko, ale głównie pomysły innych? Myślę, że dobry muzyk to taki, który jest szczery wobec samego siebie, zna swoje plusy i minusy, i stara się wciąż rozwijać swój warsztat.

Okay, następne. Nie lubię muzyki, która...

Nic nie wnosi do życia.

Instrumentem, który wydaje najpiękniejszy dźwięk jest...

Kalimba.

Wow, poważnie?

Ostatnio tak!

Moje najprzyjemniejsze wspomnienie z koncertów Riverside to...

Impreza po dziesięcioleciu.

Która odbyła się...

W warszawskiej "Progresji".

A cóż się tam takiego działo?

(wzdycha ciężko) Tańczyliśmy...

I więcej nie powiesz?

Nie, na razie nie... (śmiech)

Dobrze, to przedostatnie zdanie. Muzykę Lunatic Soul polecam osobom, które...

...lubią muzykę filmową.

Na zakończenie wywiadu chciałbym dodać, że...

Wszystko, co mówiłem to nieprawda... (śmiech). Oczywiście żartuję! Chciałbym bardzo serdecznie pozdrowić fanów Riverside i Lunatic Soul oraz zapewnić, że nasze tegoroczne milczenie z Riverside nie oznacza, że odstawiliśmy gitary do kąta, tylko że szykujemy się do natarcia, które nastąpi albo pod koniec tego roku, albo na początku następnego. Trzymajcie za nas kciuki.

Co będzie najpierw - koncerty czy płyta?

Zdecydowanie nowa płyta. Już wystarczy tych jubileuszy, bonusów, EP-ek, suplementów. Zaczyna się nowy rozdział, zupełnie nowa dekada.

4
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »
Czekamy na piątą płytę!
Tymon (gość, IP: 83.243.110.*), 2012-02-23 23:34:31 | odpowiedz | zgłoś
Czekamy na piątą płytę Riverside! Ciekawe w którą stronę teraz pójdziecie.
re: Czekamy na piątą płytę!
pik (gość, IP: 79.163.39.*), 2012-02-24 11:10:08 | odpowiedz | zgłoś
dobre pytanie, byle nie smęcili jak na ostatniej epce ;p czekam na bardziej rockowy krążek i granie z większym pazurem.. i będzie dobrze
re: Czekamy na piątą płytę!
Mila (gość, IP: 178.182.115.*), 2012-02-26 18:23:40 | odpowiedz | zgłoś
Nowa epka była właśnie zajebista ;) Ale nie ważne. Cokolwiek nagracie będzie miało wystarczającą dawkę emocji ;)))
re: Czekamy na piątą płytę!
prezes (wyślij pw), 2012-02-27 15:38:21 | odpowiedz | zgłoś
Juz zaczęły się próby!!!!!

Materiały dotyczące zespołu

Co jest głównym czynnikiem decydującym o tym, że muzyka jest czadowa?