zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 16 listopada 2019

wywiad: Sodom

25.09.2011  autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Wykonawcy:  Bernd "Bernemann" Kost - Sodom (gitara), Markus "Makka" Freiwald - Sodom (instrumenty perkusyjne), Tom "Angelripper" Such - Sodom (wokal, gitara basowa)

Sodom odwołał swój występ na "Silesian Massacre Festival" 2 kwietnia 2011 r., kiedy gitarzysta Bernd Kost trafił do szpitala. Zespół obiecał wtedy, że przyjedzie do Polski najszybciej, jak to będzie możliwe. Panowie dotrzymali słowa i 17 września zjawili się w katowickim "Mega Clubie" - w naprawdę świetnej formie. Miałam okazję porozmawiać z całym zespołem zarówno przed, jak i po koncercie. Jeśli ciekawi was, który z nich chciałby być szeryfem, który zajmuje się akwarystyką, a do którego najtrudniej zdobyć numer telefonu, odpowiedzi znajdziecie poniżej.

strona: 1 z 7

Sodom, Clisson 18.06.2011, fot. Verghityax
Sodom, Clisson 18.06.2011, fot. Verghityax

Przed koncertem: Bernd "Bernemann" Kost - gitara, Markus "Makka" Freiwald - instrumenty perkusyjne.

rockmetal.pl: Nareszcie dotarliście do Polski! Powiedz Bernemann, jak się czujesz? Już wszystko w porządku?

Bernd "Bernemann" Kost: Tak, na szczęście już wszystko jest dobrze. Właśnie rozmawialiśmy dzisiaj o tym kwietniowym koncercie, który musieliśmy przełożyć z mojego powodu. Wiesz, Sodom odwołał koncert tylko dwa razy w całej swojej karierze. Pierwszy raz w dniu, kiedy Bobby (Schottkowski, były perkusista Sodom - przyp. red.) odszedł z zespołu, wtedy musieliśmy odwołać granie w Holandii. To było w zeszłym roku. No a drugi raz teraz, kiedy trafiłem do szpitala. To było dziwne uczucie, bo nigdy nie przypuszczałem, że przeze mnie Sodom coś zawali. Dlatego cieszę się, że zdołaliśmy jednak do was przyjechać. Chcemy udowodnić, że naprawdę zależy nam na graniu tutaj i tutejszych fanach. Wtedy w kwietniu to wyszło naprawdę niefajnie, bo sprawa z odwołaniem koncertu wynikła dosłownie z dnia na dzień, no ale wiadomo... nie dało się przewidzieć, że zdrowie mi zaszwankuje.

Myślę, że wszyscy fani to zrozumieli. Raczej martwili się, czy wrócisz do zdrowia i zawitasz jeszcze do Polski.

B.: Oj tak, wiem. Mnóstwo ludzi odzywało się do mnie na facebooku z życzeniami powrotu do zdrowia. Było mi nawet trochę głupio... Tak czy inaczej do końca to nie wiem, co mi się wtedy stało. Prawdopodobnie kamienie nerkowe. To był taki ból, że nie dało się wytrzymać. Pojechałem do szpitala i przetrzymali mnie tam przez parę dni. Bogu dzięki już wszystko w porządku.

Okay... Mamy tu nowego perkusistę. Markus, powiedz jak to się stało, że dołączyłeś do Sodom. Znaliście się wcześniej?

Markus "Makka" Freiwald: Bernie i ja znamy się dwadzieścia pięć lat. Toma znam też jakoś ze dwadzieścia. Chyba nie mieli większych problemów z wyborem perkusisty. Pewnego dnia, kiedy byłem w pracy, Bernie zadzwonił do mnie i otwarcie wyłożył sprawę, że chcą mnie za garami w Sodom.

Od razu na pełny etat czy dali ci jakiś okres próbny?

M.: Oczywiście, że był okres próbny. Do tej pory znaliśmy się jako ludzie, ale nie jako muzycy. Musieliśmy sprawdzić, jak nam się ze sobą gra. Czy na scenie dogadujemy się równie dobrze, jak poza nią. Okazało się, że pasujemy do siebie idealnie.

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
szok
puccino (gość, IP: 217.17.35.*), 2011-09-30 08:46:02 | odpowiedz | zgłoś
troche jestem w szoku, że grając w takim zespole jak sodom muszą jeszcze normalnie chodzić do pracy. to dość zabawne. kiedyś czytałem wywiad z wokalistą dismember i on tez pracował jako sprzątacz.
dziwne, myslalem ze na tym poziomie profesjonalizmu zyje sie tylko z muzyki
Miły czas
Beerheadus (gość, IP: 83.5.174.*), 2011-09-25 11:19:06 | odpowiedz | zgłoś
Świetny,naturalny wywiad.Mili ludzie,ale przed koncertem nie piją ;) Pozdro.
re: Miły czas
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-09-02 15:39:01 | odpowiedz | zgłoś
w sumie to dobrze, to świadczy o ich profesjonalizmie.

a nowy album świetny

Materiały dotyczące zespołu

- Sodom

Czy jesteś altruistą?