zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 12 kwietnia 2021

wywiad: The Australian Pink Floyd Show

14.01.2012  autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Wykonawca:  Jason Sawford - The Australian Pink Floyd Show (instrumenty klawiszowe)

W związku z nadchodzącymi koncertami "Australijskich Floydów" w Polsce postanowiłam zamienić parę zdań z jednym z muzyków zespołu. Zadzwonił do mnie klawiszowiec Jason Sawford i w krótkiej, lecz bardzo rzeczowej rozmowie opowiedział mi nieco o kulisach całego przedsięwzięcia. Co do programu przygotowanego na najbliższą trasę był jednak oszczędny w słowach. Nie ma wyjścia - trzeba będzie przekonać się osobiście, w co popularny tribute band ubrał muzykę Pink Floyd tym razem.

strona: 1 z 4

Australian Pink Floyd Show, Warszawa 27.01.2011, fot. W. Dobrogojski
Australian Pink Floyd Show, Warszawa 27.01.2011, fot. W. Dobrogojski

rockmetal.pl: Witaj Jason. Już w tym miesiącu gracie w Polsce aż cztery koncerty. Ostatnio przyjeżdżacie do nas dość często.

Jason Sawford, The Australian Pink Floyd Show: Tak, w ciągu ostatnich pięciu lat gramy u was regularnie, co najmniej raz w roku. Polska to dobre miejsce na granie Pink Floydów. Zawsze cieszymy się tu dobrym przyjęciem. Koncertowanie tutaj to sama przyjemność.

Skoro tak często u nas bywacie, może zdążyłeś poznać jakieś tutejsze kapele. Jest w Polsce coś godnego uwagi?

Niestety do tej pory jakoś się nie składało, żebym zagłębił się w waszą scenę muzyczną. Postaram się to nadrobić.

Podobno przygotowaliście na tę trasę nowy program, który nosi tytuł "Exposed In The Light". Możesz uchylić rąbka tajemnicy, czego możemy się spodziewać?

Oczywiście będzie trochę inny set niż w zeszłym roku. Poza tym nowe światła, lasery, kwadrofoniczny dźwięk... Staramy się, żeby nasze koncerty były jak najlepsze od strony produkcyjnej. Muzyka Pink Floyd wymaga najwyższej klasy oprawy wizualnej.

A co z grafiką w trójwymiarze?

W tym roku jej nie będzie. Zdecydowaliśmy, że na moment odstawimy to na bok. Zostały za to eksperymenty z kwadrofonią.

Zawsze ciekawiło mnie, jak przygotowujecie tak wielkie przedsięwzięcie i jak wyglądają wasze próby. Ile czasu potrzebujecie, żeby stworzyć cały show i go przećwiczyć?

Faktycznie to mnóstwo roboty. Najpierw robimy normalne próby jako kapela, sami też dużo ćwiczymy w domu. A potem przychodzi czas na ogarnięcie wszystkiego od strony produkcyjnej. Zaczynają się próby z całą tą wielką oprawą show, zwykle trwa to parę ładnych dni. Potrzebujemy wtedy dużej hali, w której da się sprawdzić wszystkie elementy pokazu. Musimy zobaczyć, jak wygląda kompletny produkt, który mamy pokazać ludziom.

Kto przygotowuje koncepcje waszych show? Zostawiacie to profesjonalistom, czy sami też podrzucacie pewne pomysły?

Od strony muzycznej o wszystkim decyduje zespół, to jasne. Ale rozmawiamy też o tym, jak widzimy oprawę koncertu. Niekiedy mamy pomysły na światła czy projekcje - jeśli są dość dobre, przedstawiamy je osobom, które zajmują się tym od strony technicznej i wtedy okazuje się, czy da się to zrealizować i czy w ogóle pasuje do całości programu.

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 12:24:50 | odpowiedz | zgłoś
Australijski Floyd - co za żenada!!!
Pink Floyd jest tylko jeden. pomysł niezbyt trafiony (podróba w stylu jakby techno i muzyki klubowej - jasne najlepiej wykorzystać muzę pink floydów i nawrzucać niby dużo własnych super bitów - kupa totalna), żeby tak kogoś pod szyldem PF promować i ktoś się nieźle dorabia na muzyce Floydów.
Niech sobie zespół stworzy własną muzykę, jasne najlepiej żerować na kimś, rozumiem gdyby to był jeden kawałek.
Jeśli nawet nie wiem jakby super grali to dla mnie zespół jest skreślony za tą kopiarkę.
W d...ie z takim wywiadem, lepiej było pogadać z Gilmourem czy Watersem, czy aby nie myślą nagrać albumu a moze jakis koncert??? oczywisćie pod szyldem Pink Floyd
re: żenująca nazwa
Winterstorm
Winterstorm (wyślij pw), 2012-10-15 13:17:12 | odpowiedz | zgłoś
Na szczęście nie wszyscy są tak krótkowzroczni jak Ty.
re: żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 14:22:14 | odpowiedz | zgłoś
co innego krótkowzroczność a co innego minimalistyczna ściema
re: żenująca nazwa
yyzxyz (wyślij pw), 2012-10-15 14:26:22 | odpowiedz | zgłoś
Marcinie Kutero, prowadź nas... Marcinie Kutero, oświeć nas... Marcinie Kutero, wskaż drogę nam, maluczkim...
re: żenująca nazwa
dumbwatch (gość, IP: 145.237.120.*), 2012-10-15 14:38:58 | odpowiedz | zgłoś
kyrie elejson, kutera elejson, kyrie elejson
re: żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 14:35:48 | odpowiedz | zgłoś
Co to za twórczość???
Grają na instrumentach??? rozumiem, gdyby to był jakiś koncert, gdzie interpretacja Pink Floyd odbywała się choćby na instrumentach smyczkowych, albo nawet jakiś innych, które by nawiązywały do prawdziwych szlagierów, a tu żywcem zerżnięte podkłady, trochę świateł i efektów i nity tyle.
Takie coś nadaje się, ale gdzieś do mniejszych hal czy klubów, bo zaraz się okaże, że to Oni są maestrami a nie prawdziwy Pink Floyd.
Piszę nie po to, by pisać i smęcić tylko staram się być obiektywny.
Prawnie nic mi do tego, bo pewnie z pewnością muzycy Floydów - tej grupie pozwolili na taki show z wykorzystaniem ich podkładów i tyle
Piję w obronie muzyki Floydów i rozumiem interpretacje twórcze innych wykonawców ale plagiatów nie znoszę pod kątem niby własnego spojrzenia na twórczość danego zespołu
Tyle w temacie
re: żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 14:44:26 | odpowiedz | zgłoś
sorki nie nity a bity
re: żenująca nazwa
pik (gość, IP: 79.163.61.*), 2012-10-15 14:45:31 | odpowiedz | zgłoś
a byleś na koncercie chciaż??? jestem wielkim fanem pink floyd i pozwoliłem sobie raz być na the australian pink floyd show, i o zgrozo bardzo mi sie podobało. a że to nie jest oryg. pink floyd to każdy przecież wie. tyle.
re: żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 15:13:47 | odpowiedz | zgłoś
ok ja w tym temacie jestem konserwatywny (pewnych tuzów muzycznych się nie rusza, albo nie tak rusza)
Przyznaję na koncercie nie byłem ale oglądałem na yt (na żywo może być większe wrażenie, szczególnie efekty).
Jak jestem otwarty na muzykę, sorry ale zupełnie tego przedsięwzięcia nie rozumiem, oczywiście zdanie kolegi szanuję.
re: żenująca nazwa
Marcin Kutera (wyślij pw), 2012-10-15 15:02:55 | odpowiedz | zgłoś
Oj może to zabrzmi nieskromnie ale z powodzeniem bym to mógł bym Was oświecić, zaczynając od tego, że chowacie się za tajemniczymi nickami a chcecie dyskutować o muzyce, ponadto, żeby nie brać nic na klatę jak się ośmieszy albo skompromituje to nikt nie będzie musiał wiedzieć, że to o Was chodzi to takie dziecinne i tchórzliwe nieprawdaż???
W moich czasach dojrzewania do muzyki podchodziło się całym sercem i pasją.
Pożądnego punka czy metalowca lub miłośnika rocka w ogóle - nie miałeś szans by go zagiąć w danym gatunku nurcie etc.. a nie było internetu a teraz????
Powierzchowność, branie się za dużo starsze rzeczy muzyczne niż ma się lat i do tego bez pojęcia.
Piszę, bo taka jest prawda.
Rock metal powinien mieć tu taki zapis w regulaminie, że jak chcesz dyskutować o muzyce musisz podać imię i nazwisko, ponadto jak chcesz recenzować to najpierw testowo piszesz 3 recenzje (koncert czy album) a grupa osób powinna ocenić czy nadajesz się do pisania.
Możesz nawet mieć świetny styl ale liczy się wiedza merytoryczna.
Wtedy jakość tego portalu była by dużo lepsza, jak też informacje, dyskusje z powodzeniem mogły, by być cytowane w poważnych pracach naukowych, w profesjonalnych czasopismach muzycznych itd...
Na chwilę obecną dobrych recenzentów jest tu garstka!!!
Co niektórych to zaboli, no ale tak to wygląda.
Zabieraj głos jak się znasz jeśli nawet masz inne zdanie, ale jak nie masz pojęcia, gdyż przesłuchałeś 10 płyt na krzyż to naprawdę szkoda tu Twojego czasu.
Lepiej zająć się słuchaniem muzyki, kolekcjonowaniem albumów, selekcją twórczości i zdobywaniem wiedzy czy uczęszczaniem na koncerty, wtedy po latach rzeczywiście można coś o danej muzyce powiedzieć, napisać.
Smutne ale prawdziwe
« Nowsze
1

Materiały dotyczące zespołu

Ilu twórców teledysków potrafisz rozpoznać po stylu?