zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 26 września 2020

wywiad: Ulver

13.03.2011  autor: Jakub "Rajmund" Gańko

Wykonawca:  Kristoffer "Garm" Rygg - Ulver (wokal)

strona: 1 z 5

Ulver, Warszawa 18.12.2010, fot. W. Dobrogojski
Ulver, Warszawa 18.12.2010, fot. W. Dobrogojski

rockmetal.pl: Zagraliście w zeszłym roku dwa koncerty w Polsce: najpierw w Krakowie, 10 miesięcy później w Warszawie. Co wyniosłeś z tych występów? Który z koncertów wypadł twoim zdaniem lepiej?

Kristoffer "Garm" Rygg, Ulver: W obu miastach wyszło znakomicie i wydaje mi się, że bez większych katastrof. Oczywiście ciężko mi powiedzieć, jaki był odbiór publiki i jak to wszystko brzmiało. Pamiętam, że w Warszawie byłem mocno poddenerwowany, więc trochę bełkotałem i nie byłem do końca sobą. Kraków zaś był końcówką naszej zeszłorocznej trasy, więc może wtedy byliśmy w trochę lepszym stanie - ale to naprawdę ciężko powiedzieć.

Wśród publiczności na warszawskim koncercie znaleźli się również muzycy cenionych polskich zespołów, m.in. Riverside i Tides from Nebula. Znasz jakieś polskie zespoły, których muzykę lubisz?

Znam oczywiście Tides from Nebula, grali przed nami w Krakowie. Świetny zespół i mili ludzie, choć zdołaliśmy porozmawiać tylko chwilę za kulisami. Na ogół tak jest, niestety, jesteś tak skupiony i zestresowany własnym występem, że spotkania towarzyskie schodzą na dalszy plan. Polskie zespoły... Znam dość dobrze Andreja Nebba (właśc. Andrzej Paweł Dziubek - przyp. J.G.), który mieszka w Norwegii i wydał parę istotnych albumów z De Press i Holy Toy. W zasadzie, ostatni album De Press dostałem w prezencie od świetnego fana w Warszawie - dzięki, Marek (śmiech). Przychodzi mi też do głowy Tomasz Stańko, trębacz jazzowy. No i oczywiście Turbo, Vader oraz parę innych zespołów metalowych, których słuchałem w młodości.

Dlaczego dopiero po 15 latach grania zdecydowaliście się na koncerty?

Z dokładnie takich powodów, jakie teraz znamy z własnego doświadczenia. Zabrałoby to nam czas i nie pozwoliło skupić na tworzeniu nowej muzyki, wystawiło na działanie poważnego stresu i zmusiło do radzenia sobie z ludźmi i sytuacjami, które w innym wypadku byłyby dla nas bardzo nienaturalne. Mimo to cieszę się, że w końcu to zrobiliśmy... Spędziliśmy świetnie czas na trasie, to było prawie jak odkrycie siebie na nowo.

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
Ulver
stalkyerr (gość, IP: 145.237.101.*), 2011-03-14 11:18:15 | odpowiedz | zgłoś
z wywiadu wynika że Krzysztof to fajny, szczery i autentyczny facet. Nie pozuje Wilkołaka czy innego dziwoląga typu "zabijam dla szatan bleeeeee!". Potrafi się przyznać do swoich słabości.
Trzymaj się Krzysiu, niech ci życie lżejszym będzie
re: Ulver
pik (gość, IP: 95.49.171.*), 2011-03-15 13:10:06 | odpowiedz | zgłoś
zgadzam się, swoją drogą mógłby tylko mniej 'kopcić'.. przynajmniej na scenie;) ale rozumiem, że stres...
re: Ulver
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2011-03-15 17:49:49 | odpowiedz | zgłoś
Ja wiem? Slash swego czasu też mógłby, ale co to byłby za Slash bez szluga w ryju?

Materiały dotyczące zespołu

- Ulver

Czy zdarzyło Ci się wyrzucić płyty lub kasety z muzyką?