| zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co? |
|
| www.rockmetal.pl >> wywiady >> Kfintet |
|
Triumfatorzy drugiej edycji "Festiwalu Stacja Woodstock", zorganizowanego na początku kwietnia tego roku przez krakowski klub "Stacja Woodstock", patronowanego przez serwis rockmetal.pl - pszczyński zespół Kfintet - to zdecydowanie wyróżniająca się młoda, rockowa kapela, w pełni zasługująca na sukces, który na wspomnianej imprezie przypadł im w udziale. Wywiad z członkami grupy, występującej w składzie Agata (wokal), Łukasz (gitara), drugi Łukasz (klawisze), Darek (bas) i Wojtek (perkusja), okazał się prawdziwym wyzwaniem, ale też i świetną, niezapomnianą zabawą. Młodzi muzycy okazali się zupełnie nieobliczalni, przez co rozmowa niejednokrotnie wymykała się spod kontroli... Z konieczności usunąłem więc z tekstu wywiadu wtrącenia o tym, kiedy wybucha wesołość, gdyż podczas rozmowy śmiech nie ustawał prawie wcale, zapis wywiadu musiałby więc być zdominowany owymi wstawkami. Niemniej jednak udało się ustalić wiele merytorycznie wartościowych faktów, zresztą, poczytajcie sami... Dodam jeszcze tylko, że dla odróżnienia dwóch kfintetowych Łukaszów stosowałem w nawiasie wyróżnik "g" (gitarzysta) i "k" (klawiszowiec). strona: 1 z 7 rockmetal.pl: Jak długo istnieje zespół Kfintet? Łukasz (g): W zasadzie rok... To znaczy rok temu powstał zespół w nieco innym składzie, nie było klawiszy, były dwie gitary. Z tym że drugi gitarzysta odszedł, bo on chciał grać tylko solówki, no a wiadomo, czasem trzeba też zagrać podkład... Później mieliśmy klawiszowca, ale trochę do nas nie pasował... Natomiast ten skład powstał jakiś tydzień przed występem na pierwszej edycji festiwalu w Stacji Woodstock. No właśnie, od czasu pierwszej edycji zauważyłem, że wasz styl grania się nieco zmienił... Łukasz (g): Nie, nasz styl się nie zmienił, tylko publiczność ma już mózgi nieco przeżarte alkoholem i teraz inaczej nas odbiera... Agata: Nie... No, może gramy teraz trochę ostrzej... Uznaliśmy, że lepiej przyrąbać, niż grać łagodnie. Łukasz (g): Tak - po prostu "lajtowe" kawałki cienko nam wychodziły, trzeba było postawić na jedną kartę. W ogóle jak gramy głośno, to nie słychać obsuwek. Ale ty, Agato, jako słaba, delikatna kobieta, potrafisz sprostać takiemu ostremu brzmieniu? Agata: No, nie wiem, jak rockowcy, ale ja lubię delikatność... (wybuch śmiechu Łukasza) Ale gramy ostrzej, bo lekkie numery nie tyle, że nie wychodzą, tylko po prostu lepiej jest zagrać ostrzej. Darek: Ja myślę, że to może też trochę dlatego, że kilka osób w zespole ma trochę "ostrzejsze korzenie". Na przykład Wojtek i ja graliśmy kiedyś ostrzejszą muzykę i może zaraziliśmy tym trochę Łukasza i Agatę... Agata: Ale generalnie sekcję mamy wspaniałą, bo nasz perkusista jest byłym gitarzystą... Łukasz (g): ...może nie mów od razu byłym, jeszcze może pogra, daj mu szansę... Agata: ...i dlatego świetnie czuje, rozumie się z basistą, wie o co chodzi i jak co ma brzmieć. A planujecie może jeszcze jakieś metamorfozy brzmieniowe? Łukasz (g): Tak, myślimy o zwrocie w kierunku disco polo... no wiesz, trzeba z czegoś żyć, a wesela to jest niezły kawał grosza. A poważnie - gramy to, co wychodzi, to co mamy w głowach, a tu trudno powiedzieć, czy coś się zmienia czy nie. Wiadomo, jak się przestajesz rozwijać i zamykasz się w jakimś własnym światku, to też jest bez sensu. Nie powiedzieliśmy sobie: "Dobra, kurde, teraz będziemy grać bluesa, a jak ktoś zagra coś innego niż dwanaście taktów, to w ryj". Agata: Tak miało być, tak miało być!
autor: Maciej Mąsiorski
Dodaj swój komentarz! |
|
|
"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl. www.rockmetal.pl | nowe na stronie | |