zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 11 grudnia 2017

felieton: Słów kilka o korzyściach z powietrznego grania płynących

20.03.2012  autor: Szamrynquie

strona: 1 z 2

Już niedługo w Polsce i na Ukrainie odbędą się mistrzostwa europy w piłce nożnej. Parę tygodni później w fińskim Oulu będzie miała miejsce 17. edycja "Air Guitar World Championship" - czyli "Mistrzostw świata w grze na gitarze powietrznej". Ponoć pierwsze tego typu zawody odbywały się w Szwecji i USA. Człowiek w Polsce musi więc żyć z kompleksem zacofania. No bo żeby jacyś śledziożerni drwale za bałtycką kałużą mieszkający albo Hamburgejros mieli bardziej innowacyjną gospodarkę? Dlaczego tam taka impreza zadebiutowała, a nie u nas, gdzie żyje naród zaradny i z bycia ekspresyjnym na koncertach słynący? Odłóżmy jednak żale na bok i spróbujmy przyjrzeć się korzyściom płynącym z grania na powietrznych instrumentach.

Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax
Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax

Nie wiem, kto, gdzie i kiedy wymyślił granie na wyimaginowanej gitarze czy bębnach. Czy to jednak istotne, kto jest pionierem tego zjawiska? Na pewno ważne, że to cholerstwo jest przydatne. Samo podpatrywanie na koncertach lub innych imprezach, jak ktoś stojący obok wycina solówkę gitarową w powietrzu, daje czasem miłe wrażenia estetyczne i wzbudza uśmiech (niekiedy politowania, zwłaszcza gdy "gitarzysta" jest nawalony i zdążył się oblać piwem albo nosi na ubraniu barwne plamy po pawiu). O uciesze płynącej z grania samemu już nie wspominam, bo to oczywiste, że grający ma z tego ubaw. Bez obaw możemy stwierdzić, że granie na instrumentach powietrznych sprzyja wzrostowi poziomu szczęśliwości w narodzie. Nie zdziwię się, jeżeli jakiś naukowiec z dziedziny psychologii napisze, że zmniejsza stres lub niesie inne, podobne korzyści. Kto wie, może już jakiś specjalista opisał to zjawisko w kwartalniku "Kultura Popularna" lub innym tego typu periodyku?

Korzyści płynące z grania na instrumentach powietrznych przyjdą do głowy każdemu, kto wyskoczy czasem na jakiś gig. Na to zjawisko spójrzmy jednak ze znacznie bardziej kameralnej perspektywy. A mianowicie z perspektywy człowieka słuchającego płyt. Miałem okazję jakiś czas temu dorwać album "Bilateral" zespołu Leprous. Krążek ten kupiłem po rekomendacji i przesłuchaniu mp3 od mojego starego kumpla. Po trosze było to wyzwanie, bo muzyka zawarta na "Bilateral" do łatwych i schematycznych nie należy. Połączyć się z tymi dźwiękami emocjonalnie, duchowo czy coś w ten deseń jest znacznie trudniej niż posmarować bułkę masłem. W końcu jednak udało się, a pomógł w tym wokalista zespołu Einar Solberg, który w utworze "Mediocrity Wins" wyśpiewuje następujące słowa:

"Take your bets
Make a choice
Sing the song
With my own voice"

Dotarło do mnie, że to, co proponuje Einar w tym fragmencie tekstu, może być bardzo, ale to bardzo pomocne w tzw. "skumaniu czaczy". Zacząłem otwierać bezdźwięcznie paszczę w tych momentach, kiedy słychać wokalistę, i wyobrażałem sobie, że to ja śpiewam te frazy. Efekt można opisać jednym słowem: odlot. Po tym eksperymencie doceniłem w końcu ogrom pracy, jaki włożył Einar w nagranie tej płyty. Pozwoliło to też lepiej wsłuchać się w jego partie i usłyszeć parę szczegółów, na które wcześniej nie zwracałem uwagi.

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
:D
Belrot (wyślij pw), 2012-03-24 12:47:18 | odpowiedz | zgłoś
ale ciekawy motyw nie wiedzialem ze takie zawody istnieja :D
Wzmacniacze
misiektitus
misiektitus (wyślij pw), 2012-03-21 19:44:37 | odpowiedz | zgłoś
Ciekawe jakich używają wzmacniaczy
heh
pik (gość, IP: 79.163.60.*), 2012-03-21 15:52:17 | odpowiedz | zgłoś
w Finlandii są bodajże też MŚ w błotnej odmianie piłki nożnej czy np zawody- w noszeniu (na czas) żon na rękach lub w rzucaniu telefonu komórkowego na odlegl. ;)
tak w ogóle po 10 latach doczekalismy sie tutaj następnego felietonu:)
...
kamx92
kamx92 (wyślij pw), 2012-03-20 22:00:18 | odpowiedz | zgłoś
Jestem mistrzem powietrznej gitary ;)
Czy jadasz wegetariańskie burgery?