zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 22 października 2020

relacja: Accept, Steelwing, Kraków "Studio" 4.02.2011

7.02.2011  autor: Mateusz Augustyniak
wystąpili: Accept; Steelwing
miejsce, data: Kraków, Studio, 4.02.2011

W piątkowy wieczór w krakowskim "Studiu" odbyła się prawdziwa heavymetalowa fiesta. Na deskach wytartej od setek okutych metalem glanów sceny pojawiła się legenda niemieckiego metalu i jeden z najstarszych dinozaurów heavy metalu ever. Mowa tu oczywiście o grupie Accept, promującej swój najnowszy album, "Blood Of The Nations", który uważam za jeden z lepszych krążków hardrockowych, a na pewno najlepszy w 2010 roku.

Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax
Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax

Niemieckich metalowców supportował goszczący w "Studiu" nie tak dawno, bo zaledwie trzy miesiące temu, szwedzki zespół Steelwing. Podobnie, jak ich poprzedni występ, ten również trzymał wysoki poziom. Kilka elektryzujących numerów najeżonych ostrymi riffami rozgrzało publikę i przygotowało na nadchodzące danie główne. A trzeba było na nie poczekać do godziny 21:15.

Accept zaczął koncert w iście hitchcockowskim stylu, rozpoczynając występ od promującego nowy album numeru "Teutonic Terror". A potem było coraz lepiej. Cała setlista liczyła, łącznie z bisami, dwadzieścia numerów. Nie zabrakło oczywiście flagowego "Metal Heart" czy "Princess Of The Dawn". W bisach mogliśmy usłyszeć również "Fast As A Shark" i "Balls To The Walls", którego obawiałem się już nie usłyszeć na żywo. Nowy wokalista Accept - Mark Tornillo - sprawuje się świetnie i widać, że bez problemu odnajduje się na scenie. Koncert był niesamowicie żywiołowy i idealnie nagłośniony, choć wydaje mi się, że jednak trochę zbyt głośny. Gitarzyści biegali i skakali po scenie, wyrzucali w stronę fanów dziesiątki piórek gitarowych i zagrzewali ich do wykrzesania z siebie jeszcze większej ilości energii. Nie mogę pominąć niesamowitej solówki na basie autorstwa Petera Baltesa. Naprawdę nie podejrzewałem, że można wycisnąć z tego instrumentu taką petardę, grając na nim piórkiem.

Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax
Accept, Kraków 4.02.2011, fot. Verghityax

Przed koncertem muzycy Accept spotkali się z grupką uprzywilejowanych fanów w ramach "meet and greet", a po koncercie na stoisku z gadżetami podpisywali plakaty, płyty i koszulki. Niestety nie trwało to zbyt długo, kapela szybko uwinęła się, podziękowała fanom i udała się do stołecznej "Stodoły", a następnie do wrocławskiego "Eteru". Dobrze było zobaczyć, że pomimo upływającego czasu, młodzieńczy wigor nadal nie opuszcza niemieckich metalowców, a robienie muzyki sprawia im taką samą frajdę, jak dwadzieścia lat temu. Oby jak najwięcej takich koncertów i kapel, czego sobie i wam życzę!

Zobacz zdjęcia:

- Accept, Steelwing, Kraków 4.02.2011, - Accept, Warszawa 5.02.2011.

Komentarze
Dodaj komentarz »
nagłośnienie
Ironus
Ironus (wyślij pw), 2011-02-15 15:22:25 | odpowiedz | zgłoś
Nagłośnienie Acceptu było beznadziejne,zdecydowanie było za głośno, na początku wokal gdzieś zaginał zupelnie, później było nieco lepiej. Za taka kasę za wstęp można oczekiwać było więcej.

W porównaniu ze Steelwingiem gdzie nic nie można było technicznym zarzucić.
re: nagłośnienie
gihad
gihad (wyślij pw), 2011-02-22 09:54:25 | odpowiedz | zgłoś
W środku sali pasma były idealnie zgrane, chociaż i tak kilka decybeli mniej by nie zaszkodziło. Ale pod sceną to musiała być dopiero masakra (:

Materiały dotyczące zespołów

Zobacz inną relację

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy robisz kopie bezpieczeństwa swoich danych?