zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 17 maja 2022

relacja: Castle Party 2001, Bolków 28.07.2001 - Mała Scena

30.04.2002  autor: Marcin Ratyński
wystąpili: Behemoth; Cemetery Of Scream; Delight; Sacrum; Raincarnation
miejsce, data: Bolków, MOK, 28.07.2001

Już po raz ósmy odbył się w Bolkowie festiwal Castle Party. Ta trzydniowa impreza gromadzi co roku sympatyków szeroko pojętej muzyki gotyckiej, industrialnej, metalowej i dark wave. W dniach 27-29 lipca na dwóch scenach - Zamek i Miejski Ośrodek Kultury - zaprezentowało się ponad 35 zespołów.

Drugiego dnia festiwalu na Małej Scenie wystąpiły zespoły metalowe. Jako pierwszy zaprezentował się wrocławski Raincarnation, który dał się poznać z wydanej (wreszcie!) w ubiegłym roku płyty "At The Bottomless Lake". Muzycznie i wokalnie słabo, podobnie jak i na wspomnianej produkcji. Wizualnie również bez rewelacji. Następny w kolejności Sacrum też się nie popisał. Muzycznie bardzo jednostajnie, mdło i bez polotu. Wokalista przeżywał chyba podwójną tremę. Raz że występuje dopiero od kilku koncertów na wspomnianej pozycji. A po drugie dlatego, iż bardziej stresował się nie przyjęciem ze strony publiki, ale tym, że zgubi doczepiane włosy. Delight chociaż wizualnie zaprezentował się ciekawiej, to głosu wokalistki za bardzo nie było słychać. Postgatheringowe granie lepiej wypadłoby pewnie w scenerii zamkowych murów, a nie w dusznej sali Miejskiego Ośrodka Kultury. Materiał z debiutu "The Last Temptation" jest całkiem przyzwoity, oczywiście na tle wcześniej opisywanych grup. Szkoda, iż za zbyt wiele nie było słychać.

Na Cemetery Of Scream przyszło nam poczekać dobrych kilkadziesiąt minut. Spodziewałem się większej świeżości, lepszego klimatu i tego "czegoś", co pozwoliłoby wysłuchać całego koncertu Krakowian z niekłamaną przyjemnością. A było zaledwie poprawnie. Po tylu latach działalności to chyba zbyt mało. Po co wreszcie cover Judas Priest "Breaking The Law"? Zapisuję ten koncert muzykom C.O.S. jako mały wypadek przy pracy. Widać, że stać ich na znacznie więcej.

To co zrobił Behemoth było właściwie do przewidzenia. Po gotycko- metalowych klimatach nastąpiła prawdziwa eskalacja siły. Przez Małą Scenę przeszło prawie godzinne, muzyczne tornado. Mimo że na sali nie można było mówić za bardzo o selektywności, to Behemoth i tak porażał. Sam występ był właściwe formą muzycznego chaosu. Choć na pewno kontrolowanego, to bez wątpienia zbyt zagęszczonego. Na dobrą sprawę ciężko było rozróżnić poszczególne kawałki. Najważniejsze jednak, iż muzycy dawali z siebie wszystko i za to właśnie zostali docenieni.

Szkoda, że na Małej Scenie nagłośnienie było słabe. Całość sprawiała wrażenie przytłumienia i niedopracowania. Poza tym poziom zespołów pozostawiał wiele do życzenia. Pierwsze trzy formacje ciągle nie mogą wyzwolić się od porównań do Anathema, My Dying Bride, Tiamat czy The Gathering. Nadal grają bardzo zachowawczo, bez wyrazu, powielając po raz n-ty muzyczne schematy. Jedynie Cemetery Of Scream i Behemoth potrafiły na dłużej zainteresować swoimi występami.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołów

Zobacz inną relację

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy chciałbyś być mecenasem sztuki?