zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 11 kwietnia 2021

relacja: Closterkeller Party, Warszawa "Proxima" 13.12.2000

19.01.2001  autor: Jos.
wystąpili: Closterkeller
miejsce, data: Warszawa, Proxima, 13.12.2000

Klub otwarto dopiero o 21. Już po przekroczeniu drzwi wejściowych do uszu obecnych dotarła kompilacja najlepszych utworów zespołu Closterkeller, wydobywająca się z głośników. Zadaniem tej muzyki było stworzenie odpowiedniego nastroju... Spodziewałam się więcej czerni, więcej ludzi "w klimacie", ale... Ludzi nie było zbyt dużo, jednakże zawsze lepiej, kiedy nas na takich imprezach mniej, prawda?

Na początek Anja, Freddie i Michał weszli na scenę prawie niezauważeni i nagle wiązka światła została skierowana na liderkę zespołu. Anja powiedziała, że koncertu zespołu Closterkeller nie będzie i dlatego bilet był taki tani (studenci - 5, reszta - 10zł)... aczkolwiek po kilku słowach o najnowszym wydawnictwie grupy zabrzmiał dźwięk gitary i... ktoś zaczął śpiewać(?). Usłyszeliśmy zaledwie kilka kompozycji, ale za to w jakże pięknym wydaniu. Czarna Dama mogła teraz do woli ukazywać nam swój niebywały talent wokalny przy akompaniamencie gitary (Freddie) oraz na przemian drugiej gitary i klawiszy (Michał).

W pierwszej części występu usłyszeliśmy m.in. cudownie wykonany "Babeluu" (za którym wcześniej nie przepadałam, ale od tej pory zupełnie zmienił się mój stosunek do tego kawałka), podczas którego głos Anji wirował po całym klubie, przeszywając nasze wrażliwe na piękno serca.

Później nastąpiła prezentacja "El". Przyznam się, że zrobiło się wtedy jakby trochę nudnawo, jakiś czar pryskał, bo godzina patrzenia w ekran zawieszony nad sceną to mała przesada... zwłaszcza jeśli wcześniej kupiło się "Pastel" i znało całą multimedialną część.

Po prezentacji znów pojawił się niepełny Closter i w końcu klimat ponownie powrócił. Usłyszeliśmy: "Zegarmistrza światła" (T. Woźniaka)... Jakież to symboliczne... A na dodatek początkowo wokalistka wystąpiła w czymś, co niegdyś należało do Tomka Beksińskiego..., "Desperado" i kilka innych utworów (w tym, jeśli mnie pamięć nie myli, "Władzę", "W moim kraju" i "Scarlett"), które każdy ze zgromadzonych tamtego wieczora w Proximie znał doskonale. A czy zgadniecie, co było ostatnią pieśnią? Jeśli myślicie o "Czerwonych koralach" Brathanków, to dobrze myślicie. Powiem tyle, że w wykonaniu Anji brzmi to jeszcze lepiej! Ta kompozycja zakończyła część artystyczną.

Wspomnę jeszcze o tym, że w trakcie imprezy odbyły się dwa konkursy: na zaśpiewanie wybranej piosenki z repertuaru Closterkellera (trzy osoby, którym nawet całkiem nieźle poszło) i na jak najszybsze znalezienie w tłumie kilku byłych członków kapeli. Nagrodami były oczywiście płyty i kasety.

Cóż, na scenie znów pojawił się ekran, a na nim można było obejrzeć kilka raczej nieznanych teledysków Clostera.

Nastąpiło podpisywanie plakatów, płyt, ... butelek po "słynnym" winie... i robienie zdjęć kapeli oraz z kapelą. I pomyślcie, że każdy, kto chciał, dostał bez problemu podpisy od wszystkich (nawet z dedykacjami)...

A teraz odpowiedzcie na pytanie. Który to zespół tak dba o swoich fanów, robi takie spotkania, na których muzycy już nie wydają się tak niedostępni i dalecy?

P.S. Z pewnością już wiecie, ale przypomnę. Na "Closterkeller Party" Anja powiedziała, iż odwołuje słowa, w których powiedziała, że Closter zakończył działalność studyjną. To oznacza kolejną płytę!

Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Ilu twórców teledysków potrafisz rozpoznać po stylu?