zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku niedziela, 5 lipca 2020

relacja: Riverside, Disperse, Iluzjon, Warszawa "Progresja" 18.10.2009

20.10.2009  autor: Do diabła
wystąpili: Riverside; Disperse; Iluzjon
miejsce, data: Warszawa, Progresja, 18.10.2009

Koncert w warszawskiej "Progresji" był ostatnim na polskiej części trasy "ADHD 2009". Impreza miała zacząć się o 20:00, ale kiedy w okolicach tej godziny dotarłem do klubu, grał już drugi support - Disperse. Jestem tym bardziej zawiedziony tym faktem, że byłem bardzo ciekawy występu Iluzjonu, licząc, że zespół zaprezentuje materiał ze świetnej tegorocznej płyty "Silent Andromeda". Relację z występu Iluzjonu możecie więc śmiało umieszczać w komentarzach jako suplement do mojego tekstu.

Disperse to grupa złożona z młodych, lecz niezwykle sprawnych technicznie muzyków. Ich progmetalowe łamańce, jakkolwiek wykonane na wysokim poziomie, nie wydały mi się szczególnie zajmujące. Początkowo miałem zamiar zrzucić winę na nagłośnienie, ale po wizycie na stronie MySpace zespołu stwierdzam, że mało przejrzyste brzmienie i aranżacje dają się zauważyć też w nagraniach studyjnych. Tym niemniej, jeśli ktoś ceni sobie w muzyce techniczną perfekcję powinien na ten, bądź co bądź, zjawiskowy zespół zwrócić uwagę.

Podczas przerwy technicznej towarzyszyły nam piosenki z pierwszej połowy minionego stulecia, wprowadzając pogodny nastrój. Publiczność w znacznej części pozostała na sali, nie udając się na tradycyjną piwno-toaletową migrację, by nie utracić dogodnych pozycji.

Płynne przejście w postaci efektu zwalniającej taśmy, gasną światła i na scenie pojawiają się muzycy Riverside, zaczynając, tradycyjnie już na tej trasie, od "02 Panic Room". Setlista zresztą dla wnikliwych czytelników relacji z "ADHD 2009 Tour" nie powinna być niespodzianką, nie będę jej więc tutaj przywoływać. Co zwracało uwagę na tym koncercie? Po pierwsze na pewno profesjonalne nagłośnienie i oprawa świetlna. Po drugie kontakt zespołu z publicznością - spontaniczne reakcje ("teraz możecie spontanicznie zareagować"), czy zabawna chwila zakłopotania, kiedy na słowa wokalisty, że będzie miejsce na wspólny śpiew, słuchacze odpowiedzieli chóralnym "Sto lat". Wszystko to na luzie i z dystansem do siebie. Świetnym pomysłem było zaangażowanie trzyosobowej sekcji dętej, która pojawiła się na chwilę w "Egoist Hedonist". W czasach, kiedy zespoły światowego formatu nie krępują się puszczać nawet i całych partii klawiszy z playbacku budzi to szacunek. Innym wartym wspomnienia smaczkiem było dwukrotne użycie przez Michała Łapaja tereminu. Może trochę zbyt teatralne i mało muzyczne, ale zawsze ciekawe.

Dobrym pomysłem było włączenie do programu całego "Anno Domini High Definition", a kontrast między pełnymi energii utworami z tej płyty i snującymi się kompozycjami z wcześniejszych wydawnictw był wyraźnie wyczuwalny. Publiczność entuzjastycznie przyjęła nowy materiał, co mnie cieszy, bo moim zdaniem "ADHD" to zdecydowanie najlepsze dokonanie w dyskografii zespołu. Lekki niedosyt pozostawiło tylko to, że w nowych utworach wokal brzmiał jak dla mnie za mało dynamicznie. Jakby Mariusz Duda był bardziej stworzony do śpiewania łagodnych utworów, a w mocniejszych nie przebijał się przez instrumenty.

Po "Hybrid Times" przyszedł czas na bisy. Po długich oklaskach przy przygaszonym świetle, na scenie, witany gromkimi brawami pojawił się zespół... technicznych. Wykonali owacyjnie przyjęte "Conceiving You" z playbacku, bardzo trafnie parodiując ruch sceniczny muzyków Riverside. Dalsze bisy przebiegły bez niespodzianek - "Stuck Between", "Reality Dream" i na drugi bis "Rapid Eye Movement". Bez niespodzianek może poza faktem, że Grudzień wystąpił w brodzie, a Michał w wąsach i okularach. Tak oto polska część trasy dobiegła końca. Dalej zespół musi już podbijać zagranicę, żeby dopełnić liczby 44 koncertów.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Pozytyw
progfan (gość, IP: 198.178.236.*), 2010-01-04 10:38:22 | odpowiedz | zgłoś
Koncert w Progresji - świetny! Riverside nie zawiódł, ale faktycznie momentami, jakby się dźwięki zlewały, mam wrażenie, że w zeszłym roku było trochę lepiej.
Ale muszę przyznać, że tego wieczoru to Disperse zrobiło na mnie największe wrażenie. Po prostu byłem w szoku, tym bardziej jak po koncercie dowiedziałem się, że chłopaki mają po 17 - 22 lat. Umiejętności techniczne na najwyzszym poziomie, kompozycje rozbudowane i dojrzałe, a mimo to wchodziły mi do głowy gładziutko i zdecydowanie sprawiały przyjemność. Już od dwóch miesięcy szukam jakichś informacji na temat ich debiutanckiej płyty, pierwotnie miała wyjść już w grudniu, później pisano, że w jednak w styczniu. Może ktoś ma jakieś dokładniejsze informacje na ten temat?
Progresja
wlodekg0 (gość, IP: 83.8.190.*), 2009-10-24 21:37:46 | odpowiedz | zgłoś
Tak się składa iż byłem na koncercie w Olsztynie i po prostu byłem wbity w ziemię, same pozytywy i świetny koncert. Chociaż niewiele było publiki , ale dzięki temu można było spokojnie delektować się muzyką, oprawą i atmosferą. Dlatego zdecydowałem się pojechać do Warszawy by przeżyć to jeszcze raz. Choć sam koncert był niezły, niestety w porównaniu do Olsztyna gorszy, głownie drażniła kiepska akustyka ( dźwięki momentami się zlewały), oraz brak zainteresowania niektórych osób przy barze piwnym, które chyba nie przyszły na koncert, tylko na browar, w efekcie przeszkadzały, w przerwach bardzo wyraźnie. Po co toto przychodzi na koncerty - nie wiem. Poza tym o.k. Tak trzymać dalej, ostatnia płyta - odjazd, mam nadzieję iż z tej trasy wyjdzie DVD. Pozdrowienia dla całej ekipy.
miazga
Do licha (gość, IP: 83.243.110.*), 2009-10-20 17:08:42 | odpowiedz | zgłoś
Już dawno sie tak dobrze nie bawiłem na koncercie. CI, którzy myślą, że Riverside gra jakieś pieprzone smuty i nie mają jaj są w wielkim błędzie. Ci którzy myślą, że Behemoth to koncertowy zespół roku też.

Materiały dotyczące zespołów

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Jakim typem słuchacza jesteś?