zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 17 lipca 2019

wywiad: Behemoth

29.11.2012  autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Wykonawcy:  Nergal - Behemoth, Piotr Weltrowski

Chłodne, deszczowe południe na krakowskim rynku. Składam parasol przed drzwiami "Hard Rock Cafe" i zerkam na znajdujący się obok Kościół Mariacki. "Świetne miejsce na rozmowę z Pierwszym Heretykiem RP" - myślę i udaję się na drugie piętro, gdzie na antresoli czeka na mnie Adam "Nergal" Darski z jednym z autorów jego biografii, Piotrem Weltrowskim. Zastaję Nergala nad filiżanką kawy, wypoczętego i w dobrym humorze. Żartuje, jest uprzejmy, nikogo nie obraża ani nie zadziera nosa. Nie nudzimy się przez ponad czterdzieści minut rozmowy, a i po niej nie zostaję służbowo wyrzucona od stolika z hasłem "następny proszę". Dyskutujemy o książce. I nie tylko. Są też zołzy, "etyka blackmetalowca" i niecenzuralne maile...

strona: 1 z 7

Piotr Weltrowski i Nergal, fot. KTM
Piotr Weltrowski i Nergal, fot. KTM

rockmetal.pl: Kraków to chyba dobre miejsce na rozmowę o książce. W przedmowie piszecie, że część rozmów odbyła się właśnie na tutejszym Starym Mieście.

Adam "Nergal" Darski: Tak, nawet wczoraj, jadąc mostem koło Wawelu, skojarzyłem "o, tędy szliśmy z Krzyśkiem Azarewiczem i nagrywaliśmy jedną z rozmów". Często tak mam, że różne miejsca zaraz przywołują u mnie flashbacki: "o, tu wymiotowałem, tu miałem robioną laskę, a tu rozmawiałem z Azarewiczem na potrzeby książki" (śmiech).

Piotr Weltrowski: Zbierając materiały do książki przeprowadziliśmy ponad sto rozmów, w bardzo wielu różnych miejscach. Ten wywiad-rzeka jest jak spacer, rozrzucony po mapie Polski w czasie i przestrzeni.

Przyjechaliście do Krakowa promować "Spowiedź Heretyka" na targach książki.

Nergal: Targi dopiero przed nami. Przyjechaliśmy już wczoraj na kolację towarzysko - biznesową z byłą panią prezydentową i innymi ciekawymi osobistościami. Były też pierwsze wywiady, a dziś rano odbyła się promocja książki w "Empiku". Wyszło bardzo fajnie, ludzie dopisali.

Kto przychodzi na takie spotkania? Fani Behemoth czy bardziej zróżnicowane grono czytelników?

Nergal: Przychodzą bardzo różni ludzie, co mnie cieszy. Są goście, którzy przynoszą po kilkadziesiąt pozycji z dyskografii zespołu, ale i tacy, którzy o zespole wiele nie słyszeli, a interesuje ich treść książki i Nergal jako człowiek. Cieszy mnie to. Jest różnorodnie.

A jak wyniki sprzedażowe? Zdaje się, że w dniu debiutu książka była na 9. miejscu bestsellerów w sprzedaży kasowej.

Nergal: Nie wiem dokładnie jak to jest liczone z tą sprzedażą kasową, w każdym razie wszystko wskazuje na to, że książka ma powodzenie. Cały czas jest o niej głośno i nawet łapiemy się na tym, że niewiele musimy robić w celu jej promocji. Wczoraj wyszła ta spontaniczna akcja z księdzem Bonieckim, a dzisiaj wszystkie dzienniki o tym mówią. Z socjotechnicznego punktu widzenia jest to zjawisko fascynujące. Stoję z boku, i się przyglądam... i przy okazji korzystam. Bo dlaczego nie?

To może nieco o kulisach powstawania książki... Nergal, skąd znasz Piotra?

Nergal: Poznaliśmy się w klubie dla gejów (śmiech).

P.W.: (śmiech) Tak... A na poważnie to przed jednym ze sklepów muzycznych na dworcu w Gdyni, wiele lat temu. To był czas przegrywanych kaset i demówek. Adam przynosił swoje nagrania do tego sklepu, ja swoje... Pewnego dnia trafiliśmy tam o tej samej porze i zaczęliśmy gadać o muzyce.

Nergal: I tak gadamy do dzisiaj...

P.W.: Co zresztą jest udokumentowane (wskazuje na książkę - przyp. red.).

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
heretyk
oxmo
oxmo (wyślij pw), 2012-12-05 07:33:53 | odpowiedz | zgłoś
po tym wywiadzie sięgnąłem z ciekawości po tą książkę. faktycznie przeczytałem ją jednym tchem w dwa popołudnia w pracy. nie ma co porównywać nera do the dirt czy nawet white line fever, jego całe podejście to raczej to co od lat robi 'arry w maidenach. konsekwentnie do przodu, bez oglądania się na tych co się przewrócili. to dobra strategia, ale rockendrola w tym nie ma za grosz. behe znam od pierwszych demówek bo jestem niemalże rówieśniekiem nera i pamiętam ich jeszcze z podziemia. fajnie się o tym czyta, ale nie wiem czy ta książka może być interesująca dla kogoś kto nie wie nic na temat sceny metalowej i jej realiów.
re: heretyk
Dorosły (gość, IP: 83.9.100.*), 2012-12-08 11:08:24 | odpowiedz | zgłoś
Mam nadzieję, że czyta to twój pracodawca. Chyba że już jesteś w związkach i możesz czytać książki w pracy. Przeczytaj jeszcze raz, może zrozumiesz, co to jest profesjonalizm. Jakim trzeba być cepem, żeby walić w ch.. w robocie i jeszcze pisać o tym publicznie.
re: heretyk
Megakruk
Megakruk (wyślij pw), 2012-12-08 15:35:07 | odpowiedz | zgłoś
może robi w bibliotece?
re: heretyk
wac
wac (wyślij pw), 2012-12-08 18:42:46 | odpowiedz | zgłoś
a może w redakcji?
re: heretyk
Staalkyer
Staalkyer (wyślij pw), 2012-12-09 10:44:47 | odpowiedz | zgłoś
a może jest cieciem, to wtedy dobrze o nim świadczy zamiast gapić się w TV czy rozwiązywać 1000 panoramicznych ksiązki czyta
re: heretyk
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2012-12-09 13:37:30 | odpowiedz | zgłoś
To samo miałem napisać i jeszcze dodać, że może jest w jakiejś partii i zajmuje się kulturalnym wybieraniem, które koncerty mają być odwołane.
re: heretyk
oxmo
oxmo (wyślij pw), 2012-12-11 22:16:23 | odpowiedz | zgłoś
nie pracuje w bibliotece i nie cieciuje, mam własną firmę i nie muszę się tłumaczyć pracodawcy. "dorosły" widzę, że z donosicielstwem jesteś obeznany. nagrywasz też rozmowy z kolegami? czy po prostu może masz już swój kubek na mostowskich? tfu
co do książki bo chodzi mi mimo wszystko po głowie, to nadal nie mogę napisać że to jest dobra pozycja. mam wrażenie, że jest dość wygładzona i nie wiem czy to ner jest taki gładki czy nie chciał szokować.
pzdr
no a jak?
cialoon (gość, IP: 89.77.76.*), 2012-12-03 16:16:09 | odpowiedz | zgłoś
napisal to napisal, ksiazka jest ok, moze nie taka jak The Dirt ale The Dirt jest czaderskie, ksiazka Nergala jest ok, ladnie wydana, fajne zdjecia, fajne historyjki.
ech
lunasasa (gość, IP: 89.69.197.*), 2012-12-02 16:16:54 | odpowiedz | zgłoś
Jeśli chociaż o muzykę to wielki szacunek ale jeśli chodzi o dawanie wywiadów do Gali w futrze na gołej klacie i całą resztę to jest to po prostu jedna wielka żenada.Następna płyta Behemothu naprawdę będzie musiała być niesamowita bo jeśli nie będzie jedyny argument "dobrej muzyki" jego obrońców zniknie:)
Na przekór, ale inaczej
Yankies (gość, IP: 85.221.173.*), 2012-12-02 14:05:05 | odpowiedz | zgłoś
A ja powiem tez na przekór, ale zupełnie inaczej. Nie mam nic przeciwko temu, że się "sprzedał". Uważam, że nic mi do tego, jego sprawa. Życzę mu powodzenia w byznesie, to nie moja brożka. Niech sobie też pieprzy te bzdury o stanizmie, też mam to gdzieś. Ale takie teksty jak ", tu wymiotowałem, tu miałem robioną laskę" sa dla mnie po prostu tak frajerskie, że głowa boli. Niech bedzie kim chce, niech robi co chce, ale niech publicznie ma trochę szacunku do kobiet...bo to nie jest ani smieszne, ani cwaniackie. Dla mnie obrzydliwe albo frajerskie. Nie wiem, może jestem staroświecki, ale prawdziwi faceci nie mówią o pewnych rzeczach..a na pewno nie w taki sposób, nie publicznie.
« Nowsze
1

Materiały dotyczące zespołu

Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?