zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 25 czerwca 2022

wywiad: Doro

1.01.2011  autorzy: Verghityax, Martyna "AC" Palmowska

Wykonawca:  Doro Pesch - Doro (wokal)

strona: 1 z 7

Doro Pesch, fot. Andreas Beckers
Doro Pesch, fot. Andreas Beckers

rockmetal.pl: Cześć Doro! Może na początek opowiedz nam, jak zaczęła się twoja przygoda z heavy metalem?

Doro Pesch: Muzyka zafascynowała mnie już, kiedy miałam trzy latka i od tego momentu marzyłam o tym, by zostać piosenkarką. Ta pasja była dla mnie jak narkotyk. W 1980 roku w wieku piętnastu lat wstąpiłam do mojej pierwszej kapeli. Wtedy nawet nie wiedzieliśmy, że wykonujemy heavy metal - z tym określeniem spotkałam się dopiero kilka lat później. W tamtej epoce nie istniały jeszcze żadne magazyny poświęcone metalowi. Po rozpadzie Snakebite byłam w Attack i Beast, a następnie utworzyliśmy Warlock.

To były świetne czasy, zagraliśmy parę koncertów i otrzymaliśmy propozycje podpisania kontraktu od czterech niezależnych wytwórni. Jedna z nich, belgijskie Mausoleum Records, miała najfajniejsze logo, z krwią ściekającą po obu stronach z liter "M". Pomyśleliśmy, że to wygląda naprawdę metalowo, choć w rzeczywistości przemawiała przez nas naiwność i nie mieliśmy o tym biznesie bladego pojęcia (śmiech). Zawarliśmy z nimi umowę i to pod ich szyldem ukazał się nasz pierwszy album, "Burning the Witches". Sądziliśmy, że i tak nie uda nam się sprzedać więcej niż sto sztuk, wliczając w to egzemplarze opchnięte naszym rodzicom, przyjaciołom, chłopakom i dziewczynom. Okazało się, że w ciągu miesiąca od premiery rozeszło się ich całe mnóstwo, a my tylko zastanawialiśmy się, skąd ci wszyscy ludzie w ogóle wiedzą o naszym istnieniu. To było niesamowite. Pierwsze okładki, na jakie trafiliśmy, to brytyjskie "Metal Forces" i holenderskie "Aardschok". W Niemczech nikt wówczas nie prowadził nawet fanzinów. Skontaktowało się z nami kilku organizatorów koncertów, w tym jeden z Belgii, który zaproponował nam supportowanie amerykańskiej kapeli. Odpowiedzieliśmy: "jasne, super!". Publiczność w klubie liczyła sobie kilkaset osób, po zagraniu naszego setu postanowiliśmy obejrzeć show Amerykanów - to była Metallica i jeden z ich pierwszych gigów w Europie. Tego wieczora na serio poczuliśmy się częścią heavymetalowego ruchu. To było takie ekscytujące.

Parę lat później, w 1986 roku otwieraliśmy koncerty na trasie Judas Priest. Na tamtym etapie mojego życia pracowałam jako grafik. Zadzwonił do mnie nasz menedżer i zapytał, czy chcę ruszyć w tournee z jednym z moich ulubionych zespołów. Zapytałam, o co mu dokładnie chodzi, na co on odparł, że ma na myśli Priest. Pierwsze, co zrobiłam, to poleciałam do mojego szefa i oznajmiłam mu, że odchodzę z roboty, bo jadę grać przed Judasami. On nawet nie wiedział, o czym mówię, bo nigdy nie słuchał takiej muzyki, ale życzył mi szczęścia na przyszłość. A wcześniej w 1986 roku wystąpiliśmy na legendarnym festiwalu "Monsters of Rock" w Castle Donnington. Byliśmy świadkami, jak w latach 80-tych metal rośnie w siłę. Na naszej kolejnej, wielkiej trasie supportowaliśmy Dio... To takie smutne, co się niedawno stało...

Dla nas to też był prawdziwy cios...

Po raz ostatni zagrałam z nim kilka miesięcy temu w Bonn w Niemczech na potrzeby programu telewizyjnego o nazwie "Rock Palace". Był z nami również Axel Rudi Pell. Dio wciąż świetnie się trzymał i zaśpiewał rewelacyjnie. Nigdy bym wtedy nie pomyślała, że... no wiecie...

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »
Doro !!!!!
Atomic (gość, IP: 91.149.207.*), 2011-04-10 20:43:03 | odpowiedz | zgłoś
Ma ładny głos, świetnie śpiewa i teraz nawet wiem, że sympatyczna z niej babka :)
Doro Rules
Wisielec (gość, IP: 193.243.142.*), 2011-01-26 10:00:15 | odpowiedz | zgłoś
Bardzo fajna babka. Słucham jej muzy od dawna (od czasów True as Steel).
Mam nadzieję, że zawita to Polski niebawem

Materiały dotyczące zespołu

- Doro

Jak oceniasz obecność wielu scen na festiwalach?