zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku sobota, 16 listopada 2019

wywiad: Nuclear Assault

24.03.2002  autor: m00n

Wykonawca:  Danny Lilker - Nuclear Assault (gitara basowa)

Z pewnością nazwa Nuclear Assault jest części z Was obca. Wiele lat temu bardzo lubiłem ten zespół i na wiadomość, że Amerykanie postanowili się reaktywować, aż podskoczyłem z wrażenia. Niestety nie jest tak różowo, jak to wyglądało na początku, ale o tym dowiedziałem się z krótkiego wywiadu z basistą Dannym Lilkerem. Zapraszam do lektury..

strona: 1 z 1

rockmetal.pl: Witaj Danny. Jak leci?

Danny Lilker: Cześć. Dzięki, wszystko w porządku.

Wieść o reaktywacji Nuclear Assault to dla mnie fantastyczna wiadomość, bardzo mnie ucieszyła. Jestem wielkim fanem "Handle With Care", "The Plague" i "Game Over". Jesteś zadowolony z tego powrotu?

Cóż, prawda jest taka, że niestety zagramy tylko pięć koncertów i to wszystko. Obecnie każdy z nas ma swoje zajęcia i niestety nie możemy zrobić nic więcej. Mimo to cieszę się, że możemy zagrać chociaż te kilka koncertów.

Czyli nie ma szans na nowy material i album?

Nic z tego, nie będziemy przygotowywać nowej płyty. Podczas pięciu koncertów zagramy rzeczy, które wymieniłeś jako twoje ulubione.

Minęło dziewięć lat od wydania "Something Wicked", jednak ostatnią płytą nagraną przez ciebie z Nuclear Assault był wydany w 1991 roku album "Out Of Order". Dlaczego odszedłeś z zespołu?

Przestał mnie wtedy bawić thrash, znudziło mi się. Chciałem grać grind z Brutal Truth.

Właśnie, po odejściu stworzyłeś nowy zespół, Brutal Truth, zdecydowanie brutalniejszy niż Nuclear Assault. Miałeś potrzebę zmian? Chciałeś grać coś cięższego, szybszego i bezkompromisowego?

Tak, dokładnie tak. Siedziałem wtedy w klimatach typu Napalm Death i im podobne, pragnąłem grać coś naprawdę brutalnego.

Z Brutal Truth definitywny koniec, tak?

Tak. Dwóch członków nie mogło się ze sobą dogadać, więc zdecydowaliśmy się na rozwiązanie zespołu. Przykro mi z tego powodu, ale tak się musiało stać.

Czy przez te wszystkie lata miałeś kontakt z pozostałymi członkami Nuclear Assault?

Niewielki, kontaktowaliśmy się raz na jakiś czas.

Dlaczego zdecydowaliście się ponownie połączyć siły? Kiedy w ogóle zaczęliście myśleć o wskrzeszeniu zespołu?

Hmm... Minęło już dziesięć lat od momentu, gdy opuściłem grupę, pomyślałem, że fajnie by było zagrać znowu parę koncertów. Poza tym mnóstwo ludzi pytało mnie, czy kiedykolwiek jeszcze zagramy.

Jak wygląda obecny skład zespołu? Czy poza tobą różni się od tego, który zarejestrował "Something Wicked"? Może jacyś nowi muzycy?

Nie, gramy w oryginalnym składzie sprzed lat: John (Connelly - gitarzysta i wokalista), Glenn (Evans - perkusista), Anthony (Bramante - gitarzysta) i ja.

W międzyczasie znalazłeś się także w składzie niemieckiego Holy Moses. Skąd twoja obecność w tym zespole? To był tylko epizod czy dłuższa współpraca?

Nagrałem z nimi tylko jeden album ("No Matter What's The Cause" - red.), byłem wtedy w Niemczech na wakacjach. To by rok 1994. I to wszystko.

A co się dzieje z S.O.D.? O ile wiem, zespół się reaktywował i w 1999 roku nagraliście album "Bigger Than Devil". Co dzieje się teraz w Stormtroopers Of Death? Jakie plany, nowa płyta?

Szczerze mówiąc, prawdopodobnie z S.O.D. to już koniec. Jeśli udałoby się nam nagrać kolejne płyty, prysnęłaby cała magia, więc myślę, że na tym co zrobiliśmy do tej pory się skończy.

Jest jeszcze jeden zespół, o którym nic nie wiem prawdę mówiąc. Czytałem, że udzielasz się w black metalowej formacji Hemlock i ukrywasz się pod pseudonimem Balth. Mógłbyś powiedzieć coś więcej o tym zespole?

Sprawa wygląda tak, że odszedłem z Hemlock w październiku, zaraz po tym jak z zespołu odszedł perkusista. Nie chciał już grać na bębnach, a ja nie chciałem grać z innym bębniarzem. To prawda, grałem w Hemlock pod pseudonimem Balth. Nagraliśmy z Hemlock trzy albumy w przeciągu pięciu lat, pozostali członkowie zespołu to muzycy nowojorskiego death metalowego Ceremonium.

Jakie twoim zdaniem są różnice scena thrashową z końca lat osiemdziesiątych i początku dziewięćdziesiątych a obecną?

Nie jestem pewien, ale moim zdaniem thrash to muzyka lat osiemdziesiątych, chociaż jest wiele bardzo dobrych zespołów blackmetalowych, takich jak Darkthrone, w aranżacjach utworów których słychać thrashowe wpływy. W tej chwili jest to bardziej popularne niż na początku lat dziewięćdziesiątych, ponieważ ta prawdziwa scena thrashmetalowa przestała istnieć trochę wcześniej.

Nuclear Assault zagra latem na Wacken Open Air Festival. Planujecie jeszcze jakieś koncerty w Europie?

Niestety nie, to jedyny koncert, na więcej nie mamy czasu.

Ponieważ to wywiad dla magazynu internetowego, często pytamy o to medium. Co sądzisz o internecie?

To doskonała sprawa, świetne źródło informacji i bardzo wygodne. Ma jeden minus, wielu ludzi na róźnych forach pisze mnóstwo gówna, a łatwo im to przychodzi, bo przecież nikt nie może zobaczyć ich twarzy.

Wielkie dzięki za wywiad i do zobaczenia, mam nadzieję, że wkrótce. Może w Polsce?

Również dziękuję. Byłoby świetnie pojawić się znowu w Polsce, byłem tam tylko raz, w 1994 roku z Brutal Truth.

« Poprzednia
1
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Czy jesteś altruistą?