zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku poniedziałek, 22 lipca 2019

wywiad: Resistance

7.02.2012  autor: Katarzyna "KTM" Bujas

Wykonawca:  Jonas Sanders - Resistance (instrumenty perkusyjne)

Nadchodzi trasa "Blitzkrieg VI". Wszyscy wiemy, czego spodziewać się po headlinerze i pewnie już nawet mamy bilety. Na wypadek jednak, gdyby nazwa jednego z zespołów supportujących Vader - Resistance - odbijała się od waszych czaszek bez większego echa, postaram się przybliżyć nieco sylwetkę tej formacji. Na kilka moich pytań odpowiedział perkusista, Jonas Sanders.

strona: 1 z 2

Resistance, materiały prasowe
Resistance, materiały prasowe

rockmetal.pl: Witaj Jonas. Niedługo zobaczymy was w Polsce na trasie "Blitzkrieg VI" z Vaderem. Koncertowaliście już z nimi, prawda?

Jonas Sanders, Resistance: Tak, Vader to świetna kapela, a prywatnie bardzo fajni ludzie. Wszyscy są bardzo dobrymi muzykami, co widać zwłaszcza na koncertach. Widzieliśmy ich już kilka razy i każdy show był obłędny.

Udało wam się już zagrać z kilkoma bardzo znanymi zespołami, chociażby z Krisiun, Death Angel czy Kataklysm. Która kapela okazała się najfajniejsza prywatnie?

Chyba Kataklysm. Znamy się z nimi trochę dłużej, bo ich gitarzysta, Francois Dagenais, pracował z nami przy płycie "Lords Of Torment". Kataklysm był pierwszą kapelą, z którą ruszyliśmy w trasę jednym busem. Poza tym wiesz, obie kapele mówią po francusku, kontakt był naturalny od samego początku. Od pierwszego dnia trasy strasznie się skumplowaliśmy i od tamtej pory jesteśmy w stałym kontakcie.

Jeżdżenie w trasy z doświadczonymi zespołami pewnie czegoś was nauczyło?

Jasne! Każda trasa wniosła coś do rozwoju Resistance. Kiedy siedzisz z kimś w busie przez miesiąc, siłą rzeczy przekazujecie sobie pewne rzeczy. Rozmawiasz, wymieniasz się doświadczeniami, dzielisz się swoją muzyką... Niektóre kapele naprawdę poświęcały nam czas i udzieliły wielu cennych rad i wskazówek. Inne po prostu musiały odbębnić z nami trasę, ale obserwując ich też mogliśmy się czegoś nauczyć. Mogliśmy na przykład zorientować się, czego brakuje naszym koncertom i to poprawić.

Teraz ruszacie w trasę promującą wasz nowy album "To Judge And Enslave". Co znaczy ten tytuł?

Nie pozwól niczemu i nikomu oceniać cię i/lub cię ograniczać. Proste motto.

Jak opisałbyś muzykę na tej płycie?

Resistance zawsze było mieszanką naszych rozmaitych, prywatnych inspiracji, ale głównym nurtem, którym chcemy podążać, pozostanie death metal. To kombinacja muzyki, której lubimy słuchać, i muzyki, którą lubimy grać. Chcieliśmy z tych składników stworzyć coś nowego, jeszcze bardziej ekstremalnego. Coś, czego jeszcze nie było. Bazą muzyki zawartej na tym krążku jest instrumentarium każdego kawałka, a ostatecznego kształtu każdej piosence nadaje wokal. Te dwie rzeczy chyba nas charakteryzują. Wokal Xerusa naprawdę wyróżnia nas na tle innych kapel tego gatunku. A co do samego procesu tworzenia "To Judge And Enslave"... staraliśmy się połączyć nasz standardowy groovowy klimat z mrocznymi, wyrazistymi melodiami (czasem nawet wyszedł nam mały ukłon w stronę black metalu) i oczywiście z mocnymi, deathowymi riffami.

Praca nad tym krążkiem czymś się różniła od waszych poprzednich wizyt w studiu?

Tak, temu krążkowi chcieliśmy poświęcić na to o wiele więcej czasu. O ile "Lords Of Torment" powstało w trzy miesiące, praca nad "To Judge And Enslave" zajęła nam pełne trzynaście. Tym razem każdy w kapeli czuł potrzebę, żeby wziąć udział w komponowaniu muzyki. Było to łatwiejsze, bo po raz pierwszy w historii Resistance skład był ugruntowany od ponad dwóch lat, byliśmy dobrze ograni w trasach i wiedzieliśmy, jak ze sobą pracować. Album nagraliśmy znów w "Jonathas Studio" z Xavierem Carionem, który zajął się wszystkim od nagrywania po mastering. Natomiast jeśli chodzi o okładkę, chcieliśmy spróbować czegoś nowego. Robotę dostał Olve/Neraath z Blackout Multimedia Studio.

« Poprzednia
1
Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

Ile najwięcej zdarzyło Ci się zapłacić za bilet na koncert?