zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 4 czerwca 2020

wywiad: Tiamat

10.03.2004  autorzy: m00n, Adam "kalisz" Kaliszewski

Wykonawca:  Johan Edlund - Tiamat (wokal, gitara)

Kilka dni przed Metalmanią udało nam się porozmawiać przez telefon z Johanem Edlundem, liderem Tiamat. Muzyk był najwyraźniej nie w sosie, jego odpowiedzi trudno bowiem nazwać rozbudowanymi. Mimo wszystko polecamy lekturę zapisu tej niezbyt długiej rozmowy.

strona: 1 z 1

rockmetal.pl: Dość niespodziewanie spadła na nas sympatyczna wiadomość o waszym występie na Metalmanii. Jak to się stało, że ponownie zagracie u nas?

Johan Edlund: Cóż, występowaliśmy w Polsce już wiele razy. I zawsze był to sukces, byliśmy dobrze przyjmowani, ludziom się podobało. Znamy polskich promotorów i nigdy nie zawiedliśmy się na nich. A teraz propozycja pojawiła się w bardzo dobrym momencie, ponieważ mamy nową płytę, którą promujemy.

A jak wspominasz te wcześniejsze wizyty?

Bardzo mi się podobało. Szczególnie występ na wcześniejszej Metalmanii. Na tym festiwalu występowaliśmy już kilkakrotnie i atmosfera zawsze była świetna.

Na tym festiwalu zdarzyło wam się zagrać między innymi cover utworu Sex Pistols. Czy tym razem też możemy spodziewać się jakichś przeróbek?

Zobaczymy. Nie chciałbym psuć niespodzianki i mówić o programie naszego koncertu 14 marca.

Słyszeliśmy, że w listopadzie miałeś zagrać kilka koncertów akustycznych z gitarzystą Flowing Tears. Opowiesz o tych występach? Może album akustyczny?

Tak naprawdę do niczego w końcu nie doszło. Jeden z muzyków Flowing Tears, z którymi miałem grać, złamał rękę, więc wszystkie koncerty odwołano. Wciąż jednak myślę o takich występach. Może zrobię coś takiego w przyszłości. Ale na dzień dzisiejszy nie wiem - zbyt dużo się dzieje, promujemy płytę, nie bardzo mielibyśmy nawet kiedy spotkać się, żeby to zaplanować.

A jakiego rodzaju utwory były planowane na te występy?

Przede wszystkim miały to być trzy kompozycje z ostatniej płyty Tiamat. Ale bez problemu mogę wyobrazić sobie coś więcej - na przykład jakieś covery w wersjach akustycznych itp. Pożyjemy, zobaczymy.

Zaintrygował mnie tekst utworu "Carry Your Cross And I'll Carry Mine" - czy chciałeś w nim nawiązać do czasów Inkwizycji i procesów o czary?

Wydaje mi się, że ten tekst jest raczej dość bezpośredni. Mówię w nim ludziom, żeby pilnowali swojego nosa jeśli chodzi o sprawy związane z religią. Niezależnie od tego, w co wierzysz, nie masz prawa narzucać tego mnie czy komukolwiek innemu. Tak więc czy nosisz swój krzyż w sposób tradycyjny, czy do góry nogami, nie daje ci to żadnego prawa do krytykowania innych ludzi, narzucania im czegokolwiek.

W tekście utworu "Pentagram" wykorzystałeś poemat Aleistera Crowleya. Podobno musiałeś zwracać się o specjalne pozwolenie do organizacji okultystycznej Ordo Templi Orientis...

Tak, najzwyczajniej w świecie musiałem zwrócić się do nich o zgodę jako do organizacji posiadającej prawa do utworów Crowleya. Ale nie mam pojęcia, jaki oni mają do tego stosunek. Czy znają zespół, czy interesuje ich to. Pewnie jakoś nas jednak sprawdzili, bo po prostu wyrazili zgodę na wykorzystanie poematu.

Co dzieje się z twoim projektem Lucyfire?

Zacząłem właśnie pracę nad nowymi utworami.

Planujecie jakiś nowy album?

Nie wiem jeszcze. Dopiero zaczęliśmy znów coś robić. To takie zajęcie dodatkowe, które zajmuje tylko wolne chwile. Ciężko więc mi powiedzieć, czy wkrótce ukaże się płyta. Jeśli w ogóle, to nie prędzej niż w przyszłym roku.

Mieszkasz w Niemczech, a reszta muzyków w Szwecji. W jaki sposób utrzymujecie kontakt, komponujecie?

Nie mamy z tym problemu. To tylko półtorej godziny samolotem, więc staramy się spotykać najczęściej, jak to tylko możliwe. Poza tym wysyłamy sobie wersje demo nowych utworów.

W jednym z wywiadów wypowiadałeś się pozytywnie o zespołach blackowych. Jacyś faworyci?

Obecnie raczej nie jestem już na bieżąco ze sceną. Lubię kilku największych wykonawców z tego gatunku, starszych klasyków, ale nie umiem wskazać jakichś zdecydowanych faworytów. Podoba mi się rodzaj ekspresji w tej muzyce. Zawsze uważałem, że wszystko, co się robi, należy robić na sto procent, w pełni się w to angażować. Oni posuwają się do ekstremum i bardzo mi się to podoba. Sami zresztą zaczynaliśmy jako zespół blackmetalowy, więc czuję, że mam tam swoje muzyczne korzenie.

Skoro już mówimy także o historii - jaki twoim zdaniem był najlepszy i najgorszy moment w historii zespołu?

Hmm... Coż... Nie wiem, nie lubię zbyt dużo myśleć o tym jacy byliśmy w przeszłości.

A czy wiesz chociaż, co obecnie porabia twój dawny muzyczny partner Johnny Hagel?

Nie rozmawiałem z nim od bardzo dawna.

Cóż, to było chyba ostatnie pytanie. Do zobaczenia w Katowicach.

Dziękuję bardzo! Do zobaczenia! (z wyraźnym ożywieniem - red.)

« Poprzednia
1
Następna »
Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołu

- Tiamat

Ile kaw dziennie pijesz?