Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
28% |
| liczba ocen: |
49 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Luna Ad Noctum "Moonlit Sanctum"
|
Nazwa zespołu: Luna Ad Noctum
Tytuł płyty: "Moonlit Sanctum"
| Utwory: |
The Evil's God (Await Us...); Moonlit Sanctum; An Ancient Splendur; forever Adore the Night; The Coven (Sorcerer's Mistery); Entrance (cover Dimmu Borgir) |
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Luna Ad Noctum to młody zespół z Wałbrzycha, który debiutuje na
scenie taśmą "Moonlit Sanctum". Chłopaki grają modną ostatnio
symfoniczną odmianę black metalu, słychać w ich muzyce wyraźną
fascynację Cradle Of Filth i Dimmu Borgir. Niestety jakość nagrania
pozostawia wiele do życzenia, wiadomo - warunki domowe to nie
profesjonalne studio, jak zwykle chodziło o kasę, a raczej
jej brak na profesjonalną sesję.
"Moonlit..." to 6 kawałków, 5 autorskich i jeden cover wspomnianych
Dimmu Borgir, a ściślej mówiąc "Entrance" z "Enthrone Darkness
Triumphant". Sama muzyka nie jest może w 100% oryginalna, ale
to nie umniejsza jej wartości. Lepiej w pewnym stopniu powielać
utarte wzorce, niż tworzyć hybrydy typu black-industrio-disco
polo i wmawiać sobie, i innym, że jest się jedynym w swoim rodzaju.
Utwory są sprawnie zagrane, widać że muzycy opanowali w dobrym
stopniu swoje instrumenty. Jedyne co drażni w tym materiale to
wspomniana słaba jakość nagrania, raz bas huczy, to znowu keyboard
gra za wysoko, ale wierzcie mi, można się do tego przyzwyczaić,
za którymś razem nie zwraca się na to już tak wielkiej uwagi.
Utwory są dynamicznie i sprawnie zagrane z dużą dozą melodii (głównie
klawiszowej), gitary agresywne, typowo bzyczące, czasem jakaś
solówka, huraganowa perkusja i skrzekliwy wokal. Wszystko zaaranżowane
w dosyć ciekawy sposób, niektóre fragmenty są bardzo "chwytliwe"
i pozostają w pamięci na dłużej. "Forever Adore the Night" ma
nieco inny charakter niż pozostałe kompozycje, jakby bardziej
spokojny, natchniony, romantyczny. Mimo iż materiał jest w porządku,
ginie pośród innych mu podobnych.
Luna Ad Nocte to kolejna kapela, która tworzy muzykę na dobrym
poziomie, może nie do końca oryginalną, ale taką której niczego
też nie można zarzucić i warto jej poświęcić trochę uwagi. Po
prostu dawka porządnego blacku z klawiszami. Życzę chłopakom funduszy
na nagranie kolejnego materiału podczas profesjonalnej sesji.
autor: tymothy
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|