zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku czwartek, 24 września 2020

recenzja: Rarog "Gdzie Legendy Oddychają..."

26.08.1999  autor: tymothy
okładka płyty
Nazwa zespołu: Rarog
Tytuł płyty: "Gdzie Legendy Oddychają..."
Utwory: Między Dżewy Spoczywając; Gorycz Jesiennego Nieba; Wzlatując nad Korony Drzew Odzianych w Zmierzch; Opowieść w Hołdzie Przodkom; Upiorne Nawoływanie Odchłani; Serenady Fal
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Pierwsze kompozycje relaksują słuchacza, stwarzają poczucie bezpieczeństwa, niczym sen przesuwają się przed oczyma krajobrazy zielonych krain, borów pełnych zwierzyny, pól lśniących złotem zbóż w blasku słońca. Po prostu kraina szczęścia i radości. Ten sielankowy krajobraz zmienia się nieco pod wpływem hipnotyzującej muzyki niczym z krajów orientu, wszystko zachodzi mgłą, stajemy się senni, czujemy się błogo, lecz wyczuwamy pewne napięcie, lecz nic nas to nie obchodzi. Został rzucony czar, czar który omamił nasze zmysły, a tym czarem jest muzyka.

Z letargu wyrywają nas niepokojące dźwięki smyczków, zmieniło się tempo na marszowe, odezwały się werble, nad naszą kraina zaczynają zbierać się czarne chmury. Niepokój wkrada się w serce słuchacza, stało się jakby chłodniej. A muzyka dalej pieści, swymi subtelnymi dźwiękami. Na horyzoncie pojawili się jacyś wojownicy, w swych zbrojach, pod czarnymi sztandarami, otuleni mgłą tajemnicy. Schodzą do naszej krainy, a gdzie stąpną, tam panoszy się mrok, wszystko ginie.

Obce wojsko niczym szarańcza przetoczyło się przez nasz kraj, pozostawiając po sobie chaos, zniszczenie i uczucie chłodu w sercach mieszkańców. Tak oto skończyły się dni radości i dobrobytu. Czy kraj podniesie się z gruzów? Kto wie, na odpowiedź będziemy musieli poczekać do następnego wydawnictwa Rarog.

Muzykę Rarog najprościej można określić jako mieszankę stylów Dead Can Dance i Mortiis. Nie żeby Rarog był wtórny, kopiował powyższe zespoły. Po prostu muzyka tworzona przez Nazgrima (Titan Mountain i Balad-Dur) oscyluje w tych klimatach. Mamy sześć kompozycji, z których każda jest inna, niepowtarzalna. Utwory są przepojone mistyką, pełne tajemnicy i mrocznego nastroju. Dekadentyzm i enigmatyczność, choć tempo czasami przyśpiesza, zwłaszcza w początkowych kawałkach. Im dalej tym bardziej złowieszczo i ciemno. Rytm wybijany na rytualnych bębnach, krzyki niewiast, orientalne krajobrazy, szum fal, subtelne dźwięki pianina, to dzieje się w kompozycjach Rarog i to nie jeszcze wszystko. Każdy z utworów to jakby osobny rozdział opowiadania, są fragmenty przepełnione ciemną, przytłaczającą atmosferą, są i bardziej "świetliste", bardziej przyjazne. Nazgrim napracował się przy komponowaniu, tak licznego instrumentarium dawno nie słyszałem, a przecież to wszystko stworzył jeden człowiek, mając do dyspozycji komputer i keyboard.

Komentarze
Dodaj komentarz »