zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 22 stycznia 2019

relacja: Arena, Art Of Illusion, Warszawa 15.05.2018

23.05.2018  autor: Meloman
wystąpili: Arena; Art Of Illusion
miejsce, data: Warszawa, Proxima, 15.05.2018

Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

Prawie dokładnie trzy lata temu formację Arena mogliśmy oglądać w tym samym miejscu. Wtedy w warszawskiej "Proximie" muzycy promowali płytę "The Unquiet Sky". Tegoroczna trasa była ogłoszona jesienią 2017 roku. Według zapowiedzi mieliśmy usłyszeć na żywo cały album "The Visitor" z okazji dwudziestolecia jego wydania, a także między innymi przedpremierowy materiał z najnowszego krążka, "Double Vision", który ma się ukazać na przełomie maja i czerwca 2018 roku.

Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

Kiedy o 21:10 muzycy wyszli na scenę, można było spostrzec wyraźną odmianę w ich wyglądzie, wszyscy oprócz gitarzysty Johna Mitchella zapuścili spory zarost. Tak więc Clive Nolan z sędziwą białą brodą wygląda teraz jak chiński mędrzec. Wokalista Paul Manzi posiada brodę i wąsy w stylu trzech muszkieterów, a basista Kylan Amos zafundował sobie szpicbródkę w kolorze blond. Mick Pointer za bębnami również mocno nieogolony i ze swoją siwizną wyglądał z nich wszystkich najmniej korzystnie.

Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

Najpierw artyści zaprezentowali pełny materiał, czyli czternaście utworów, z płyty wydanej w 1998 roku - "The Visitor". Niektóre nagrania z tego wydawnictwa bardzo często słyszeliśmy na poprzednich koncertach grupy, teraz zgodnie z anonsami muzycy zdecydowali zgrać pełną muzyczną ścieżkę. Wtedy w zespole śpiewał Paul Wrightson, ale barwa głosu obecnego wokalisty jest podobna i niewtajemniczeni być może nie odczuli różnicy. Świetnie wszystko zabrzmiało, w szczególności te kawałki, w których Mitchell gra kapitalne i przejmujące solówki gitarowe. Najlepiej wypadły te numery, kiedy mógł rozgrywać dłuższe partie, czyli "The Hanging Tree", "Elea", "Serenity" czy tytułowy "The Visitor" na zakończenie (finałowe solo to majstersztyk). Z tyłu na całej szerokości sceny wyświetlane były filmy na ekranie. Przeważały fragmenty starych horrorów, ale można też było ujrzeć zdjęcia z książeczki dołączonej do kompaktu "The Visitor". Wokalista Paul Manzi przebierał się w różne stroje (długi płaszcz, ubranie zakonnika z kapturem, kostium arlekina, cylinder na głowie i ciemne okulary, białe rękawiczki).

Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

W drugiej części występu usłyszeliśmy tylko cztery utwory. Najpierw dwa z najnowszego krążka, "Double Vision". W pierwszym, balladowym "Poisoned" Mitchell na gitarze akustycznej, Manzi też dodatkowo na drugiej gitarze. Drugi utwór, "The Miror Lies", to typowa Arena i równie dobrze zabrzmiał. Zasadniczą część występu artyści zakończyli sztandarową piętnastominutową kompozycją "Solomon", a na bis tradycyjnie zagrali "Crying For Help VII" z wokalną zabawą z publicznością. W tym nagraniu Mitchell przebrany był we wdzianko w kolorach brytyjskich barw narodowych. W finale muzycy zrobili trochę zmian na estradzie, bo na ostatnie akordy John podszedł do zestawu klawiszy, natomiast Clive zagrał na jego gitarze. Całość trwała około jednej godziny i czterdziestu minut.

Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Arena, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

Kiedy opisywałem poprzednie spotkanie z ekipą Arena w 2015 roku (można o tym przeczytać tutaj), obawiałem się, czy jeszcze zawitają do Warszawy. Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. Biorąc pod uwagę gorące przyjęcie i reakcje publiczności tego wieczoru, jest spora szansa, że ich jeszcze zobaczymy w stolicy w przyszłości.

Art Of Illusion, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman
Art Of Illusion, Warszawa 15.05.2018, fot. Meloman

Trzeba też wspomnieć, że impreza w "Proximie" rozpoczęła się już o 19:45, kiedy na estradę wszedł support, czyli zespół Art Of Illusion z Bydgoszczy, który przez trzy kwadranse prezentował nagrania ze swoich dwóch wydanych do tej pory albumów. Nie po raz pierwszy ich widziałem i tym razem wypadli też bardzo dobrze. Filip Wiśniewski jest obecnie wirtuozem progresywno-metalowej gitary, a sekcja rytmiczna to niezwykle sprawnie pracująca maszyna. Usłyszeliśmy między innymi "For Her", "Round Square" oraz kilka propozycji z najnowszego kompaktu, zatytułowanego "Cold War Of Solipsism", w tym również tytułową.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Materiały dotyczące zespołów

Napisz relację

Piszesz ciekawe relacje z koncertów? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Czy masz poczucie humoru?