Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
66% |
| liczba ocen: |
12 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Bay Laurel "Where Pain Comes To Die"
|
Nazwa zespołu: Bay Laurel
Tytuł płyty: "Where Pain Comes To Die"
| Utwory: |
Strive; A Misery Song; Pale Colours; Anxiety; On The Verge; Away; Outside These Walls; Slow Demis; At Night; Where Pain Comes To Die |
| Wykonawcy: |
Rikard Lofgren - wokal, gitara; Anders Karlsson - gitara; Dan Borg - gitara basowa; Chris Montgomery - instrumenty perkusyjne |
Wydawcy: Noxious
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Za niepozorną czarno-białą okładką ukrywa się muzyczna esencja
tego, co w rocku gotyckim końca dwudziestego wieku najbardziej
charakterystyczne. Szwedzki kwartet na swojej ostatniej produkcji
udowodnił, iż można go śmiało zaliczać do ekstraklasy mrocznego,
gotyckiego grania. Najbliżej dokonaniom Bay Laurel do niemieckich
Love Like Blood i Dreadful Shadows. Słychać również nieznaczny wpływ
The Mission, czasem The Cult. Jedno pozostaje niepodważalne, autorzy
"Where Pain..." to muzycy bardzo otwarci, pomysłowi i wierzący w swój
potencjał. Za potwierdzenie moich ciepłych słów niech posłużą choćby
otwierający płytę "Strive", czy czwarty z kolei - "Anxiety".
Rikard Lofgren dysponuje naprawdę melodyjnym i niskim głosem, przez co
album Bay Laurel nabiera dodatkowo mrocznego pierwiastka. Muzycznie "Where
Pain..." nie emanuje skomplikowanymi i technicznymi zagrywkami. Wręcz
przeciwnie, to właśnie w prostocie tkwi jego siła i witalność. Całkiem
zwyczajne partie połączono w kompozycje w taki sposób, że słychać w
nich aranżacyjne umiejętności muzyków, którym daleko do niezdecydowania
debiutantów. Taki "A Misery Song" wręcz przytłacza swoją atmosferą,
a końcówka "Away" brzmi jak monolog desperata. Zresztą cała płyta nie
jawi się jako wesoły "party album". Już sam tytuł krążka wyznacza jego
muzyczno-tekstowy charakter. Naprawdę "gotyckość" jest tu obecna od
pierwszego do ostatniego taktu.
Szczerze mówiąc, gdy po raz pierwszy wkładałem tę płytę do odtwarzacza,
nie miałem jakichś wielkich nadziei, że usłyszę bardzo wartościowy
album. Stało się jednak inaczej. Bay Laurel zaskoczył mnie i nie pozostaje
mi nic innego, jak polecić "Where Pain..." tym, w których sercach wciąż
płonie fascynacja gotycką muzą.
autor: Marcin Ratyński
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|