Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
86% |
| liczba ocen: |
86 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Steve Hackett "Darktown"
|
Nazwa zespołu: Steve Hackett
Tytuł płyty: "Darktown"
| Utwory: |
Omega Metallicus; Darktown; Man Overboard; The Golden Age Of Steam; Days Of Long Ago; Dreaming With Open Eyes; Twice Around The Sun; Rise Again; Jane Austen's Door; Darktown Riot; In Memoriam |
Wydawcy: Camino Records
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
"Darktown" należy słuchać w całkowitym skupieniu. Tylko wtedy można
odkryć i należycie docenić jego głębię. Album nie prezentuje się okazale
w codziennym zgiełku. Dla słuchającego jednym uchem może się wydawać
monotonny i nudny. Ale to nic innego jak mylne wrażenie!
Weźmy dziewiąty "z brzegu" przykład - "Jane Austen's Door". Z pozoru
zwykła spokojna piosenka, jednak okraszona bajecznie piękną gitarą,
która odzywa się dwa razy. Druga jej partia, kończąca utwór, jest wprost
cudowna. Będzie to wtórne, jeśli napiszę, że Hackett znowu odprawia
tajemnicze obrzędy nad sześciostrunowym instrumencie, zmuszając go nieomal
do płaczu. Przypominam, że ten pan grał kiedyś w Genesis. Wystarczy? Jeśli
nie, to proszę posłuchać "Twice Around the Sun". Piękna muzyki malowanej
fantazją u nas dostatek...
Teraz będzie o klamrach, czyli utworach pierwszym i ostatnim. Obydwa
różnią się od siebie zasadniczo. Posiadają jednak cechę wspólną: to
ładunek emocji w nich zawarty. Fragment numer jeden to dynamiczny i jakby
pogański (za cholerę nie potrafię sprecyzować o co mi chodzi...) "Omega
Metallicus". Niesamowita dawka emocji na dobry początek. Klamra
zamykająca to znany z eteru "In Memoriam" o sile rażenia godnej wielkich
rockowych monumentów przeszłości. Pojawiły się swego czasu głosy, iż to
nowe "Epitafium"... Utwór wbija się w uszy niczym zastrzyk smutku. Jednak
jest to smutek, który koi i spowija duszę ciepłym szalem. Muzyka za
burtą! Przygarnijcie ją do siebie!
"Płyta pochodząca od kogoś, kto potrzebował opowiedzieć skrywane
głęboko w sobie przeżycia. Jest jak egzorcyzm, poprzez momenty
najokropniejsze, aż do wspomnień najbardziej umiłowanych."
To nie moje słowa, ale przytaczam je, gdyż idealnie podsumowują
"Darktown". Nic dodać, nic ująć. Dziękuję.
autor: Tomasz Klimkowski
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
zespół: Steve Hackett
"Darktown"
autor: Dariusz "Brajt" Wędrychowski
"Darktown"
autor: Tomasz Klimkowski
|
|