zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Peccatum "Amor Fati"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 86%
liczba ocen: 93

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Peccatum "Amor Fati"

Nazwa zespołu: Peccatum
Tytuł płyty: "Amor Fati"
Utwory:  One Play. No Script; No Ttitle For A Cause; Murder; A Game Divine; ...; Rise; Ye Humans; Between The Living And The Dead; ...; The Watchers Mass
Wydawcy: Candlelight / Mystic Production
Rok wydania: 2000
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

Uwielbiam płyty, które nie ujawniają swego piękna od razu po pierwszym przesłuchaniu, płyty, które odkrywać należy stopniowo, bardzo powoli i dokładnie, by przez chwilowe rozkojarzenie nie przeoczyć z pozoru mało ważnego szczegółu. Nowego Peccatum słucham już po raz enty i wciąż mam wrażenie, że coś umknęło mojej uwadze, że te dźwięki są dla mnie nadal nieodkrytą tajemnicą. Zresztą w przypadku tej grupy to nic nowego, wszak już na debiucie prezentowała muzykę niekonwencjonalną, niełatwą w odbiorze. Muzykę z wierzchu nieco niedostępną, lecz wewnątrz niezwykle urzekającą, pełną magii i grzesznego piękna.

Przy okazji "Strangling from Within" o Peccatum mówiono przede wszystkim jako o ubocznym projekcie Ihsahna. Szybko jednak okazało się, że nie jest to tylko odskocznia od Emperor, a samoistnie żyjący twór, który kroczy ścieżką własnych przeżyć i uczuć. Teraz, przy drugim pełnometrażowym albumie, nazwa Peccatum kojarzy się głównie z niesamowitą muzyką, czarną sztuką, dramatycznym widowiskiem, teatrem, a nie z Ihsahnem i jego macierzystą formacją. "Amor Fati" to kolejny akt opętanej opery, kolejny ukłon w stronę Ciemności. Pierwsze, co rzuca się w uszy, to niewątpliwie lepsze, potężniejsze brzmienie. Kolejne elementy tej układanki trzeba dopasowywać do siebie bardzo powoli, ale na tym właśnie polega urok tej muzyki. Pozorny chaos, szaleństwo, obłęd, całkowite zatracenie, piękno, delikatność... Przeciwieństwa, które z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego tu wzajemnie się przenikają, żyją nie tylko obok siebie, lecz przede wszystkim ze sobą. Dzięki tej płycie Peccatum (po raz kolejny zresztą) wymknęło się szufladkom. Bo czy jest to symfoniczny black metal? To pojęcie to jedynie maleńki skrawek tego, co znaleźć można na "Amor Fati". To jedynie maleńka część magicznej układanki. Tuż obok rozsypano tysiące innych elementów - mroczna opera, muzyka klasyczna, heavy metalowe solówki, deathowe motywy, symfonia dźwięków, gotycka tęsknota, filmowe napięcie, dramatyzm i niepokój ("Between The Living And The Dead", "A Game Divine"). Ta płyta zachwyca bogactwem dźwięków, niekonwencjonalnymi pomysłami, zmianami tempa i nastroju. O ile na "Strangling from Within" królowały wokale, o tyle na "Amor Fati" więcej uwagi poświęcono warstwie gitarowej i w ogóle muzycznej. Nie oznacza to jednak, że Ishan, Lord PZ i Ihriel sobie odpuścili - jest wręcz przeciwnie, partie wokalne bowiem ułożono znacznie ciekawiej niż na debiucie (więcej udziela się Ihriel), są tylko nieco schowane, nie wybijają się już tak zdecydowanie na pierwszy plan, a jedynie(???) współistnieją z dźwiękami. Dzięki temu zabiegowi grupa dowiodła, że jej atutem nie są tylko fenomenalne głosy, lecz także niezwykle ambitna i przebogata muzyka.

"Amor Fati" nie jest albumem łatwym w odbiorze. Po pierwszych przesłuchaniach może nawet wydać się zbyt niezrozumiały. Jednak każdy, kogo ta pozorna niedostępność nie zniechęci, zostanie usidlony piekielnie piękną muzyką. Czy masz odwagę przyjąć to wyzwanie? Pokusa jest nie do odparcia...

autor: Margaret

tutaj od 12.02.2001

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Peccatum

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Peccatum

"Amor Fati"
autor: Margaret

"Amor Fati"
autor: Do diabła

"Lost In Reverie"
autor: Do diabła

"Strangling from Within"
autor: Margaret

"Strangling from Within"
autor: Do diabła

"The Moribund People"
autor: Do diabła


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas