Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
75% |
| liczba ocen: |
62 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Peccatum "Strangling from Within"
|
Nazwa zespołu: Peccatum
Tytuł płyty: "Strangling from Within"
| Utwory: |
Where do I then Belong; Speak o the Devil (As the devil may care); The Change; The Song which no Name Carry; The Sand was made of Mountains; I Breathe without Access to Air; The World of no Worlds; And Pray for Me; A Ovation to Art |
| Wykonawcy: |
Ihriel - wokal; Ihsahn; Lord PZ - wokal |
Wydawcy: Candlelight / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10
Pewnie nie tylko ja ostatnimi czasy odnoszę wrażenie, że black metal staje
się coraz bardziej wtórny i kiczowaty. Jednak to nie Mroczni Mistrzowie
zaczynają tracić diabelsko wyśmienitą formę; dzieła największych za
każdym razem wprowadzają w osłupienie i rzucają na kolana. Problem w tym,
że młodszym, znacznie mniej doświadczonym zespołom, zbyt często wydaje
się, że są w stanie zrównać się ze swoimi Panami. Niestety w większości
przypadków to jedynie kolejne kalki Emperora, Cradle of Filth czy Dimmu
Borgir. A kopie nie mogą przecież zapewnić tego, czego oczekuje się
od oryginału. Czasem jednak pojawia się debiut, za który można zginąć,
skoczyć w głąb otchłani mroku. Takim debiutem bez wątpienia jest Peccatum.
Czy jednak mogło być inaczej, skoro jest to dzieło samego Ihsahna
z Emperora? To pytanie czysto retoryczne. To właśnie on zagrał na
wszystkich instrumentach, a także, co chyba oczywiste, wystąpił
w roli wokalisty. Jednak nie tylko jego głos podziwiać możemy na
"Strangling from Within". Towarzyszy mu żona Ihriel, a także jej brat
Lord PZ. I właśnie śpiew, jak zresztą nietrudno się domyślić, jest
tutaj instrumentem wiodącym. Cała trójka bez wątpienia może poszczycić
się profesjonalnym wykształceniem w tej dziedzinie. Nie zdziwiłabym się,
gdyby ktoś uznał ich za poważną konkurencję dla wieloosobowego chóru. To,
co każde z nich wyprawia ze swoim gardłem, wprawia w natychmiastowe
odrętwienie. Pamiętacie czyste śpiewy Ihsahna z "Anthems to the Welkin'
at Dusk" i z "IX Equilibrium"? To dopiero namiastka tego, co możecie
usłyszeć w Peccatum. Ihriel i Lord PZ też nie pozostają w tyle. Bez dwóch
zdań - wokale na tej płycie to po prostu mistrzostwo świata. Często nawet
odnosi się wrażenie, że muzyczne pejzaże są jakby ich tłem. Grzechem
byłoby jednak potraktowanie dźwięków jako uzupełnienia i zepchnięcie
ich na drugorzędny plan. Muzyka również stoi na wysokim poziomie:
jest niezwykle rozbudowana, zróżnicowana, przytłacza bogactwem treści.
Czuć w niej blackowy powiew, czasem, co chyba zrozumiałe, ten sam, który
wznosi się nad Emperorem ("The Song which no Name Carry", "The Change"),
słychać dużo klasycznych, heavy metalowych solówek. A nad całością czuwa
duch wzniosłej symfonii, majestat mroku i cienia. Najwięksi kompozytorzy,
gdyby mieli szansę usłyszeć chociażby "An Ovation to Art", mogliby żałować,
że sami czegoś podobnego nie stworzyli. Peccatum to absolutnie wyjątkowe
zjawisko na scenie owianej chłodem zapomnianych nocy. Ta muzyka to
przedstawienie, teatr rozgrywający się na pustkowiach głębokich czeluści
("Speak of the Devil", "And Pray for Me"). Misterium okryte płaszczem
posępnego Mroku. Widowisko, spektakl złożony w ofierze Czarnej Sztuce...
Właściwie trudno się dziwić, że to debiut na TAK wysokim poziomie. Skoro
jest pomysłem zrodzonym z niekonwencjonalnej i przebogatej wyobraźni
Ihsahna nie mogło być inaczej. "Strangling from Within" to płyta doskonała
dla wyznawców Czerni. Absolut dla każdego, kto w rozkosznych boleściach
uwielbia zatapiać swą duszę w otchłani potępienia, ciemności i opętania.
autor: Margaret
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|