zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 29 września 2020

recenzja: Fredrik Thordendal's Special Defects "Sol Niger Within"

30.05.2000  autor: szalony KaPelusznik
okładka płyty
Nazwa zespołu: Fredrik Thordendal's Special Defects
Tytuł płyty: "Sol Niger Within"
Wydawcy: Morbid Noizz, Nuclear Blast Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 10

"Sol Niger Within" (spotkałem też tytuł "Sol Niger Within version 3.33") to kaseta dziwaczna. To jeden utwór składający się z ponad 20 części, wypełnionych dziwacznymi tekstami i równie dziwaczną muzyką. Jak określić gatunek tej muzyki? Hmmmm... Od thrash metalu po jazz. Od liryki po agresję... Ale całość spina dosyć psychodeliczny i klaustrofobiczny nastrój. Tak więc nazwałem to metalową psychodelą, ale nie jestem do końca przekonany, czy mam rację :). Bo dużo tu także jazzowych naleciałości, miejscami jest też podobna (jak gdzieś przeczytałem, bo Meshuggah nie znam) do rodzimego zespołu Fredrika - czyli właśnie Meshuggah...

Przez cały czas, zza najróżniejszych plam dźwiękowych i barwnych muzycznych wybuchów, przebija się niemal ahumanistyczny, rwany, ostry aż do bólu gitarowy riff. Ta płyta cała jest jakaś taka sztuczna, niczym dziecko cyborga, pławiące się zaraz po porodzie z radością w resztkach łożyska i śluzie. Fredrik wywija na gitarze najdziwniejsze aharmoniczne solówki, by chwilę potem zamiatać pięknie i lirycznie. Zaglądamy przez okno do świata pokoju, harmonii i miłości. Ale to tylko przez chwilę. Zaraz potem wracamy do naszej brudnej, mechanicznej rzeczywistości.

Fredrik gra tu niemal na wszystkim (gitara, bas, klawisze, wokal), ale wspomagają go także Morgan Agren (perkusja - bardzo dużo jazzowego walenia gdzie popadnie :) ), Kantor Magnus Larsson (organy kościelne), Jonas Knutsson (saksofon), Victor Alneng (yidaki) i jeszcze kilka osób. Kantor Magnus Larsson daje o sobie znać chyba tylko w jednym utworze ("Vitamin K Experience (A Homage To The Scientist/John Lilly)"), ale za to jak! :) Czyżby to jakiś kościół zreformowany dla robotów i maszyn biurowych? Teksty pisał niejaki P. Marklund, a teksty te pełne są cyberpunkowego klimatu - gdzieś między Jesusem Chrystusem a klonowaniem. Między moralnością, grzechem, a chemią i genetyką. Pokręcone niczym schizofreniczna lodówka z osobowością.

Nie chcę być źle zrozumiany - to nie jest jakaś nowoczesna mieszanka techna i metalu. Nic z tych rzeczy. To jest brudny metal pełen rurek, kabli, wtyczek i bzyczących maszynek z czerwonymi ślepiami. Ten klimat wylewa się ze słuchawek i zdaje się być postrzegany podświadomie... To nie kaseta - to paszport do innej rzeczywistości. A muzyka jest jedynie środkiem, nie celem...

Komentarze
Dodaj komentarz »
re: Fredrik Thordendal's Special Defects "Sol Niger Within"
Ropcia (gość, IP: 89.231.94.*), 2014-04-02 10:05:41 | odpowiedz | zgłoś
Genialna płyta, ale lepsza dużo jest wersja 3.33, bo nie ma w niej grania na organach, a one wg mnie psują odbiór płyty. Ale i tak jest 9/10. Czytałem gdzieś plotkę, że ma nagrać drugą solową płytę z Dirkiem Verbeurenem na garach i Devinem Townsendem na wokalu. Oby to nie były tylko plotki.
re: Fredrik Thordendal's Special Defects "Sol Niger Within"
disco (gość, IP: 89.174.214.*), 2013-05-13 07:46:55 | odpowiedz | zgłoś
genialna płyta! Totalnie psychodeliczna!
re: Fredrik Thordendal's Special Defects "Sol Niger Within"
xqwzqwerty123 (wyślij pw), 2013-05-12 22:04:08 | odpowiedz | zgłoś
Zajebista płyta, wielki plus za nawiązania do Holdswortha.
ftsd
zeta 2 (gość, IP: 77.254.140.*), 2012-06-23 10:59:22 | odpowiedz | zgłoś
Magluję tą płytę już kilka ładnych lat. Ciągle zaskakuje, miażdży, wkręca, ryje łeb, kopie w dupe. Wizyta w psychiatryku z którego nie chcesz wyjść.
plyta
bastek (wyślij pw), 2011-10-26 10:59:15 | odpowiedz | zgłoś
miazdzy zwieracze i wykreca gwint w druga strone...miszczostwo świata
Powiem tyle
Artus1989 (wyślij pw), 2009-11-27 20:59:42 | odpowiedz | zgłoś
Powiem tyle, że ta płyta zakrzywia czasoprzestrzeń i tak jak mówił przedmówca, wszystko inne brzmi blado, bez polotu, generalnie 100% jazz - fusion - metalu, czysty geniusz
BTR
jakiś podpis (gość, IP: 78.31.159.*), 2009-03-11 02:38:28 | odpowiedz | zgłoś
Album stulecia. Miałem na kasecie jak wyszło, teraz mam ape'a i szukam na płycie. Po Sol Niger Within wymagania do muzyki rosną i można odkryć, że wiele dotychczas ulubionych kawałków brzmi jakos blado, prostacko i konfekcyjnie.