zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku wtorek, 10 grudnia 2019

recenzja: Grimond "Nocna Wizyta"

26.12.2004  autor: ad
okładka płyty
Nazwa zespołu: Grimond
Tytuł płyty: "Nocna Wizyta"
Utwory: Miejsce spoczynku; Nadszedł czas; Nocna wizyta
Wykonawcy: Bartosz źrebiec - wokal, gitara; Tomasz Rzońca - gitara; Artur "Grizzly" Zieliński - gitara basowa; Paweł Chodera - instrumenty perkusyjne
Rok wydania: 2004
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 3

Grimond to niestety kapela dość pospolita i archaiczna, osadzono głęboko w estetyce wczesnego metalu, inspirowana między innymi przez Iron Maiden, Mercyful Fate i wiele podobnych zespołów.

Grupa powstała w październiku 2002 roku. Nowe jej demo, noszące tytuł "Nocna Wizyta", charakteryzuje się absolutnym brakiem oryginalności i własnego pomysłu na granie. In plus można powiedzieć o zespole jedynie tyle, że muzycy utrzymują dość stabilny poziom techniczny, co można zauważyć choćby po sprawnych, acz mało kreatywnych solówkach gitarowych. Pewną zaletą jest też fakt, że nie boją się śpiewać po polsku i wychodzi im to w sposób dość naturalny - nie razi (jak w przypadku wielu innych polskich artystów), a nawet dość dobrze wtapia się w muzykę.

Wrocławianie prezentują na tym demo trzy piosenki: "Miejsce spoczynku", "Nadszedł czas" oraz tytułową "Nocną Wizytę", z czego najbardziej w pamięć zapada chwytliwy motyw z pierwszego numeru. Wszystkie utrzymane są w identycznym hardrockowym klimacie.

Metal przewidywalny, bez finezji i polotu, a do tego wyjęty żywcem z lat 80-tych, a więc pod względem estetyki równie nieprzekonywujący. Nie wróżę wielkich sukcesów.

Komentarze
Dodaj komentarz »

Oceń płytę:

Aktualna ocena (35 głosów):

 
 
62%
+ -
Jak oceniasz płytę?

Materiały dotyczące zespołu

Napisz recenzję

Piszesz ciekawe recenzje płyt? Chcesz je publikować na rockmetal.pl?

Zgłoś się!
Którą kuchnię lubisz najbardziej?