zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
rockmetal.pl - rock i metal po polsku środa, 21 października 2020

wywiad: Devin Townsend Project

26.05.2011  autor: Verghityax

Wykonawca:  Devin Townsend - Devin Townsend Project

strona: 4 z 5

Kolejna wolta. Czy pamiętasz swoje pierwsze doświadczenie, które sprawiło, że zapragnąłeś zostać muzykiem?

Było mnóstwo takich doświadczeń, ale jedno z najwcześniejszych miało miejsce, kiedy jeszcze chodziłem do podstawówki. Pewnego dnia do szkoły przyjechała grupa muzyków, aby dać pokaz gry na gitarze, basie i tak dalej. Bardzo mnie to wówczas zainteresowało. Jako dzieciak słuchałem takich grup, jak The Monkees, lecz wydaje mi się, że wydarzeniem, które mnie naprawdę zmieniło, było zetknięcie się z musicalami. Kochałem zwłaszcza "Jesus Christ Superstar" i inne dokonania Andrew Lloyda Webera. Gdy po raz pierwszy wystawiali w Nowym Jorku "Upiora w Operze" w kinach puszczali reklamówki zawierające finałowe tony z "The Music of the Night". Wywarło to na mnie niezatarte wrażenie. Pamiętam też, że będąc w szkolnym chórze wykonaliśmy "Alleluja" z "Mesjasza" Georga Handela i pewne fragmenty tego występu odcisnęły na mnie silne piętno... Szczerze mówiąc, tych momentów było tak wiele, a muzyka jest częścią mnie od tak dawna, że trudno mi wskazać je wszystkie, nie mówiąc już o pierwszym z nich.

Nadal lubisz musicale?

Obecnie ciężko mi przełknąć dramatyczną część musicalowej konwencji. Będąc dzieckiem uwielbiałem "Jesus Christ Superstar", "Skrzypka na dachu", "Pomaluj swój wóz", "Upiora w Operze" i łatwo było mi się odnieść do przedstawianych w nich historii z powodu przejrzystych, wyolbrzymionych emocji. Bohaterowie popadali ze skrajności w skrajność, z radości w smutek i na odwrót, słowem - wszystko było tam tak przesadzone, że nie miałem problemu ze zrozumieniem, co się dzieje. Jednak jako dorosły rzadko daję radę obejrzeć musical do końca, ponieważ reakcje postaci są tak przerysowane, że aż żenujące. Wiesz, te wytrzeszczone oczy i irracjonalne zachowania składają się na całość, która dla mnie jest po prostu niewiarygodna uczuciowo i wręcz niesmaczna. Zważywszy na muzykę, jaką tworzę, możesz mi nie uwierzyć, ale preferuję subtelne emocje (śmiech). I na co dzień również wolę słuchać subtelnych rzeczy. Nie potrafię już patrzeć na musicale tak, jak kiedyś, bo wydają mi się kompletnie absurdalne, choć nadal kocham je pod względem instrumentalnym.

Czego obecnie słuchasz na co dzień?

Sporo drum'n'bass, trochę tanecznych klimatów... Ale w kwestii konkretnych artystów wyjątkowo przypadła mi do gustu solowa płyta Roberta Planta z udziałem Alison Krauss, pt. "Raising Sand". Wciąż bardzo lubię The Young Gods i stare nagrania kanadyjskiej kapeli o nazwie Cowboy Junkies. Dużo słucham internetowych radiostacji, zwłaszcza tych nadających chillout.

A bardziej triphopowe klimaty? Może Massive Attack?

Massive Attack to jedna z moich ulubionych grup wszech czasów. O tak. Absolutnie kocham ich muzykę. Podobnie, jak niektóre kawałki Radiohead. Ogólnie najlepiej odnajduję się w dźwiękach, która są zarazem skomplikowane i spokojne.

Komentarze
Dodaj komentarz »
Aneke
Viking999 (gość, IP: 178.180.23.*), 2011-05-27 11:11:09 | odpowiedz | zgłoś
no to wypas , mam nadzieje że zaśpiewa Hyperdrive
re: Aneke
Hrymrgrymnir
Hrymrgrymnir (wyślij pw), 2011-05-27 12:56:10 | odpowiedz | zgłoś
"W trasę zabieram ze sobą ludzi, którzy współpracowali ze mną przy albumie "Addicted", prócz Anneke (van Giersbergen - przyp. red.), rzecz jasna, no i gitarzysty. Są ze mną Ryan (Van Poederooyen - przyp. red.), Brian (Waddell - przyp. red.) i Dave (Young - przyp. red.). "

z tego wynika że na sonisphere nie będzie anneke. chyba że przed 'są' nie miało być kropki a przecinek co kompletnie zmienia znaczenie zdania
re: Aneke
Verghityax (wyślij pw), 2011-05-27 13:18:04 | odpowiedz | zgłoś
Wszystko się zgadza, będzie bez Anneke - ona tylko czasem gościnnie występuje z Devinem.
re: Aneke
Hrymrgrymnir
Hrymrgrymnir (wyślij pw), 2011-05-31 13:47:17 | odpowiedz | zgłoś
a to wielka szkoda, że jednak bez anneke :(
DTP
Staalkyer
Staalkyer (wyślij pw), 2011-05-27 09:06:19 | odpowiedz | zgłoś
słowem Devin będzie teraz grał muzykę lżejszą i przyjemniejszą - ciekawe co z tego wyjdzie? Gdy dekadę temu Justin Broadrick porzucił piekielną maszynerię Godflesh kierując się w subtelniejsze muzyczne rejony, powstało znakomite Jesu. Devinowi wypada więc życzyć powodzenia...
re: DTP
jabrycov (gość, IP: 178.252.20.*), 2011-05-27 13:42:29 | odpowiedz | zgłoś
Tyle, ze Godflesh wrocil. Miejmy nadzieje, ze SYL kiedys tez wroci.
re: DTP
Staalkyer
Staalkyer (wyślij pw), 2011-05-27 15:18:35 | odpowiedz | zgłoś
wrócili dopiero po blisko dekadzie i tylko w postaci koncertowej - ale... niezbadane są wyroki itd.
re: DTP
jabrycov (gość, IP: 178.252.20.*), 2011-05-27 18:03:24 | odpowiedz | zgłoś
Bylem na Asymmetry Festival i gadalem z G.C. Green'em i powiedzial mi, ze planują plyte na przyszly rok pod szyldem Godflesh :)
aj ar
Krasnal Adamu
Krasnal Adamu (wyślij pw), 2011-05-26 23:16:40 | odpowiedz | zgłoś
Przestańmy go pytać, czy SYL wróci - wtedy przestanie zaprzeczać ;)

Co do IR8, to kiedyś ukazał się split demówek projektów IR8 i Sexoturica, więc coś pod tym szyldem wydali...

Na Sonisphere będzie miał tyle czasu, że na pewno pokaże za mało :(

Kiedyś w jakimś wywiadzie mówił, że jako na urozmaicenie utworu stawia nie na solówki, tylko na orkiestrację. Jego współpraca z orkiestrą jest więc chyba czymś, do czego musiało w końcu dojść.

Materiały dotyczące zespołu

Czy robisz kopie bezpieczeństwa swoich danych?