Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
75% |
| liczba ocen: |
28 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Eclipse "Dorsacharm's Venomous Colours"
|
Nazwa zespołu: Eclipse
Tytuł płyty: "Dorsacharm's Venomous Colours"
| Utwory: |
Introduction to the hymns; Shadowland (Battle for the throne); Dance with...; The wolfs resin; Epilogue (Requiem) |
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Eclipse to młoda kapela z Katowic, która gra muzę oscylującą
w klimatach melodyjnego blacku. Porównywana jest do Emperora, Dimmu
Borgir, a nawet Limbonic Art. Moim zdaniem być może jest w ich
twórczości coś z Emperora, ale nie mogę zgodzić się, co do podobieństwa
do dwóch pozostałych kapel. To, że zespół ma w swoim składzie
keyboard i nie ma non stop gitarowej młócki, nie oznacza, że to
drugie Dimmu, a tym bardziej Limbonic.
Eclipse to ostry black z klawiszami oscylującymi gdzieś na granicy
słyszalności. Główną siłą Eclipse są gitary. Ich muzyka jest bardzo
zróżnicowana, od ostrej młócki do bardziej melodyjnych fragmentów,
przypominających nieco szwedzki melodyjny death. Muzyka charakteryzuje
się licznymi i płynnymi zmianami tempa. Fragmentami utwory mają
charakter patetyczny, monumentalny, zwłaszcza gdy mocniej zaznaczone
są klawisze. Muzyka jest masywna, ciężka, nie ma w niej miejsca na
"słodkość", która często występuje w kapelach wykorzystujących
keyboard. Wokal, jak to w blacku, nie odbiega od ogólnego standardu,
czyli złowieszczy growling, chociaż jest też kilka sekund czystego
męskiego śpiewu. Na "Dorsacharm's..." pojawiają się też żeńskie
wokalizy i przynaję, że zwalily mnie one z nóg. Są wkomponowane
w te miejsca, w których powinny być, nadają wydawnictwu specyficzny
charakter i klimat, a pozatym to jeden z najlepszych głosów, jakich
dotąd słyszałem w polskich kapelach.
Najprościej okreslić Eclipse jako zespół symfonic black metal, ale
tej symfoniki nie zawdzięczają tylko klawiszom. Specyficzna gra
gitar sprawia, że Eclipse brzmi świeżo i oryginalnie. Kapela jest
bardzo ciekawym zjawiskiem na polskim rynku muzycznym, pokazuje że
polskie podziemie ma się dobrze, a black wcale nie umiera. Utwory,
a jest ich 3 plus introdukcja i epilog, to kawałki na europejskim
poziomie, niech świat się wreszcie dowie, że black to nie tylko
domena skandynawów. Jedynym drobnym mankamentem jest schowanie
perkusji, możnaby ją nieco wysunąć do przodu, żeby wzmocnić kompozycje
ale ogólnie brzmnienie i tak jest bardzo dobrze.
Cieszę się, że w podziemiu jest coraz więcej kapel pokroju Eclipse,
które nagrywają materiał na poziomie, a nie jakąś miernotę. Ci którzy
czują się dobrze w klimatach melodyjnego, symfonicznego blacku,
piszczie do nich...
ECLIPSE
Chors
P.O.Box 19
Katowice 5
eclipse@promail.pl
autor: tymothy
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|