zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Empyrium "Songs of Moors and Misty Fields"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 91%
liczba ocen: 78

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Empyrium "Songs of Moors and Misty Fields"

Nazwa zespołu: Empyrium
Tytuł płyty: "Songs of Moors and Misty Fields"
Utwory:  When Shadows Grow Longer; The Blue Mists of Night; Mourners; Ode to Melancholy; Lover's Grief; The Ensemble of Silence
Wydawcy: Prophecy / Morbid Noizz
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9

Zanim zapoznałam się z tą płytą zostałam osaczona stosami reklam, które kojarzyły twórczość Empyrium z różnymi, niewątpliwie bardziej znanymi zespołami. Wśród tych porównań najczęściej (praktycznie wszędzie) pojawiało się to jedno - Moonspell. Może nie jestem jakąś tam wielką fanką Księżycowego Czaru, ale zawsze ciągnie mnie do grup obracających się w "klimatycznym" metalu. Nic więc dziwnego, że zainteresowało mnie także Empyrium - zespół, dla którego jak się potem okazało "Songs of Moors and Misty Fields" wcale nie był debiutem.

Smutek leży w ludzkiej naturze. Jego agonalne piękno niczym mroczny żniwiarz zbiera pokłosie. Taki jest też album Empyrium, który wznosi wrażliwego słuchacza na najwyższą górę, której szczyt sterczy pośród gęstych mgieł, by za chwilę zrzucić go w najgłębsze otchłanie żalu i melancholii. Tak, "Songs of Moors and Misty Fields" to apogeum uniesień, wzruszeń, bólu i wiecznej męki. Majestatyczne, pełne nostalgii melodie gitarowe, "płaczące", delikatne klawisze i kojące partie wiolonczeli wzajemnie wspomagają się w swoim cierpieniu. W cierpieniu, którego nie można zagłuszyć... Tak naprawdę to trudno jest porównywać do czegoś lub kogoś muzykę Empyrium. Faktycznie, zgodnie z tym, co głosiły reklamy, w tych dźwiękach czai się jakiś duch Moonspella - czasem słychać podobną linię melodyczną, innym razem wrażenie takie pogłębia sam klimat. Jednak zdecydowanie najbardziej "księżycowy" jest głos Markusa, który rzeczywiście dość mocno może kojarzyć się z manierą Fernanda Ribeira. Ta sama barwa, podobna czułość, ekspresja, zaangażowanie, głębia. Należy dodać, że partie wokalne czasem (tak naprawdę to znacznie częściej) przechodzą w lekko blackowe growlingi, wstrzykując w dźwięki ogrom rozgoryczenia i gniewu. Na tym kończą się porównania do Moonspella. Zresztą tam gdzie Portugalczycy uciekają w mrok i erotyzm, Empyrium pogrąża w boleściach i melancholii ("Ode to Melancholy", "The Blue Mists of Night", "Lover's Grief"). Ta muzyka samoistnie żyje, tętni w niej rozpacz, żal, ale i piękno, natchnienie, czułość. Sami muzycy przyznają, że "Songs of Moors and Misty Fields" to hołd złożony naturze (no cóż, wystarczy spojrzeć na tytuł). I rzeczywiście, po głębszym poznaniu, dźwięki zaczynają układać się w piękne krajobrazy. Blade mgły, orzeźwiający wiatr, bezkresne wrzosowiska, niemal otulające ziemię skłebione chmury... Doskonałym uzupełnieniem dźwięków są metaforyczne teksty, nad których jawnie wznosi się widmo angielskiego poety - Johna Keatsa. Dzięki tym wszystkim walorom artystycznym, muzyka Empyrium zamienia się w dramatyczny spektakl, którego aktorami są wrażliwi słuchacze, potrafiący odnaleźć swój sens w melancholii i smutku.

"Songs of Moors and Misty Fields" jawi się na scenie "klimatycznej" jako prawdziwa perła. Jako jasna gwiazda na ponurym niebie, która w desperacji próbuje przedrzeć się przez mroczne chmury... Piękno, żal, osamotnienie... Zdecydowanie jedna z najsmutniejszych płyt 1998 roku.

autor: Margaret

tutaj od 12.03.2000

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Empyrium

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Empyrium

"A Wintersunset..."
autor: tymothy

"Songs of Moors and Misty Fields"
autor: Margaret


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas