zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> EverEve "Regret"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 91%
liczba ocen: 37

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: EverEve "Regret"

Nazwa zespołu: EverEve
Tytuł płyty: "Regret"
Utwory:  Misery's Dawn; Fall into Oblivion; Kolyma; Redemption; House of the Rising Sun; The Eclipse of the Seventh Sun (instrumental); Passion and Demise; Dies Irae (Grave New World); Where No Shadows Fall; House of the Rising Sun (limited club - edit)
Wydawcy: Nuclear Blast Records / Mystic Production
Rok wydania: 1999
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

Nie sądziłam, że EverEve zdecyduje się kontynuować swoją działalność, po tym jak ich wokalista Tom Sedotschenko odebrał sobie życie. Nawet przez ułamek sekundy nie spodziewałam się, że nowy album pojawi się tak szybko po tej tragedii. I że będzie tak fascynujący, urzekający, cudowny...

Pamiętam jak dziś moje pierwsze zetknięcie z debiutem EverEve "Seasons". Gotyckie duszyczki doskonale wiedzą, co w tym momencie chciałabym przekazać. Znają bezradność, zauroczenie i zachwyt, który wyłaniał się podczas obcowania z tym dziełem. Kolejny album "Stormbirds" niestety nie wywołał już tych samych emocji. Był jedynie kawałkiem dobrej muzyki - zbyt dopracowanej i zbyt "technicznej" (w tym przypadku było to jednak wadą). Kolejnym wielkim ciosem było samobójstwo Toma Sedotschenko - wokalisty przecież niezwykle uzdolnionego i charyzmatycznego. Nic więc dziwnego, że zaczęłam poważnie myśleć o rozpadzie EverEve. Sprawy jednak ułożyły się inaczej. Pojawła się nowa płyta "Regret", pojawił się nowy wokalista Ben Richter (z Vermillion Fields). Co więcej, panowie odczuli pustkę obecną na "Stormbirds" i powrócili do przecudownych klimatów, tak dobrze znanych z "Seasons"!!! Tego potrzebowała moja dusza. Już dawno bowiem nie słyszałam TAK urzekającej, tak uzależniająco pięknej gotyckiej płyty. Utwory, mimo że prosto zagrane, oszałamiają bogactwem treści, nietuzinkowanymi pomysłami, chwytającą za środek duszy melodyką. Właśnie TE melodie. To chyba najmocniejszy atut "Regret". To głównie dzięki nim znów można odczuć "seasonową" atmosferę. To one sprawiają, że serce zaczyna bić w niepokojąco szybkim tempie. Są znakomitym partnerem dla ciężkich gitar, chwilami uzupełnianych przez elektroniczne smaczki. Stan hipnotycznego upojenia zaczyna się już od "Misery's Dawn" i trwa w nieskończoność, nawet po ostatnim dźwięku "House of the Rising Sun (limited club - edit)".

Kolejny raz (znów analogia do "Seasons") zastanawiam się, czy każde serce będzie w stanie podołać pięknu, uczuciu i melodyce tej płyty. Czasem bowiem najwytrwalsi są skłonni popaść w nieodwracalne w skutkach szaleństwo... Takie wrażenia miałam przy obcowaniu chociażby z "Kolymą" (ach TEN refren !!!!), "Redemption", "House of the Rising Sun" (tak, to dawny przebój Animals) czy "Where No Shadows Fall"... Dla tych kawałków można zginąć (gotycka dusza zrozumie sens tych słów). "Regret" jest płytą niezwykle melodyjną, emocjonalną, a przy tym przebojową (w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu). Poza tym w dźwiękach zgodnie z zapowiedziami czai się pierwiastek dekadentyzmu, cierpienia, tragizmu... Mroczny charakter albumu na pewno pogłębia głos nowego wokalisty. Ben Richter nie stara się naśladować swego poprzednika. Jego wokal jest niesamowicie niski, głęboki i bardzo gotycki. Maniera ta mocno ociera się o kultowego Eldricha z Sisters Of Mercy (chociażby początek "Regret" utrzymany jest w iście sisterowskim stylu). I doskonale wtapia się w otchłań everowskich dźwięków, w głąb zadumy, magii i piękna.

Bardzo się cieszę, że EverEve nadal istnieje. Przyznam, że nie spodziewałam się tak fantastycznego albumu. "Regret" powraca duchem do "Seasons", a jednocześnie wprowadza w niepoznane dotąd zakamarki emocji i marzeń. To płyta jakich mało na obecnej gotyckiej scenie. Dlatego niewybaczalnym dla gota jest pominięcie jej w swej mroczno-pięknej kolekcji.

autor: Margaret

tutaj od 14.12.1999

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!



 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- EverEve

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: EverEve

"Regret"
autor: Margaret


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Czy wybierasz się w tym roku na rockowy lub metalowy festiwal?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas