Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
82% |
| liczba ocen: |
29 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Hades "The Dawn Of The Dying Sun"
|
Nazwa zespołu: Hades
Tytuł płyty: "The Dawn Of The Dying Sun"
| Utwory: |
The dawn of the dying sun; Awakening of kings; Apocaliptic prophecies (the sign of Hades); Alone walkyn; Crusade of the underworld hordes; The tale of nocturnal empress; The red sun mocks my sadness; Pagan prayer |
| Wykonawcy: |
Janto - gitara akustyczna, gitara basowa, wokal; Jorn - gitara, gitara akustyczna, syntezatory, wokal; Stig - gitara; Remi - instrumenty perkusyjne, wokal |
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8
Hades to pionierzy sceny Black Metalowej, również jako jedni z pierwszych zostali zaliczeni do jej elity. Debiutancki album "Again Shall Be" przyniósł im rozgłos i należytą sławę, uczynił z małej lokalnej kapelki band wielkiego formatu. Niestety nastały pewne problemy kadrowe, konkretniej: Jorn i Janto zostali skazani za udział w spaleniu kilku kosciolow.
Teraz Hades powraca po długiej (trzyletniej) przerwie, mając ekscesy za sobą. Czas ten nie został roztrwoniony, lecz w pełni wykorzystany na pracę nad nowym materiałem. Powracają z jeszcze cięższą, brutalniejszą, a zarazem skłanijącą do zadumy i wzbudzającą refleksje muzyką. Nie można jej obojętnie przesłuchać, jeżeli ktoś jest choć troszkę wrażliwy, odnajdzie w tym gąszczu dźwięków hałasu,
prawdziwą sztukę. Mówię tu o tych, którzy choć trochę rozumieją metal, inni oczywiście nie mają czego szukać.
Jakość nagrania nie jest klarowna jak to w Black Metalu, ale pomimo tego, daje sie rozróżnić poszczególne instrumenty. Wszystko ze sobą współgra i nie ma aż tak ekstremalnego "efektu ściany dźwięku", w której nawet wokal tworzy tło. Ładnie budują klimat motywy grane czystym brzmieniem, później rozgrzmiewające z wścieklością szakala. Na uwagę zasługuje również przemyślana technika perskusisty z riffem gitarowym. Bębny fajnie podkreślają "skoczność" riffu, szczególnie
dobrze to słychać w "Crusade of the Underworld Hordes". Gdybym chciał wskazać na najlepszą piosenkę to byłaby nią "Pagan Prayer", mistyczna opowieść o wędrówce i poszukiwaniu drogi. Chyba najbardziej tajemnicza legenda, opowiedziana czystym wokalem, niemalże operowym, połączonym z dzikimi wrzaskami.
Muszę przyznać, że cała koncepcja płyty jest dość dobrze przemyślana. Nie ma utworów niepasujących czy nudnych, wszystko jest ładnie poprzeplatane i połączone ze sobą. Choć pewne motywy folkowe podyktowane "kulturą wikingów" mogłyby być krótsze, ale jak wyżej nadmieniłem, giną w całości i w sumie w miarę dobrze się wkomponowywują.
Muzyka Hades wprowadza mnie w taki dziwny stan osłupienia, nie namawia do skakania i łażenia po ścianach, tylko do spokojnego siedzenia i słuchania, sluchania ... Przenosi w krainę lęku i niepokoju.
autor: kwas
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|