Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
75% |
| liczba ocen: |
45 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Hermh "Angeldemon"
|
Nazwa zespołu: Hermh
Tytuł płyty: "Angeldemon"
| Utwory: |
Intro; Wonderlust; The Silent Touch of Bloody Rain; Dreamdeath Lover; Winged Emptiness; Years of Dying; Wolfish Flower; Vampire the Angeldemon; Streak from Kozmoz; Immoralize; Outro |
Wydawcy: Pagan Records
Rok wydania: 1997
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 9
Oto kolejny zespół, który potwierdza, że Polacy nie gęsi i swoją
scenę black metalowa mają i to nie byle jaką. Białostocki Hermh jest
przedstawicielem (ostatnio bardzo modnego) symfonicznego black metalu.
"Angeldemon" to drugi pełnowymiarowy album zespołu. Jak przystało na
blackmetalowców płytę rozpoczyna klawiszowe intro, zresztą klawisze
na tym albumie są wszechobecne i bez nich muzyka byłaby pusta i bardzo
surowa. Keyboard buduje nastrój podniosłości i monumentalizmu, czasami
przypomina dokonania Mortiisa i Arcturus. Nastrój "wielkości" potęguje
też wokal, który oprócz typowego blackowego "skrzeczenia", potrafi też
zaśpiewać mocnym, męskim głosem. Czasami słychać męskie chórki. Oczywiście
nie mogło zabraknąć gitar, choć są one czasami tłem dla klawiszy
(czy nie powinno być odwrotnie?). Granie Hermh jest wysoce techniczne,
ciekawe i co znajważniejsze niemonotonne, nie ma miejsca w ich muzyce na
bezmyślną gitarową młuckę (brawo!). Chylę czoła przed perkusistą, to co
on wyprawia na "garach" przechodzi wszelkie wyobrażenie, czasami narzuca
tempo, którego mogłyby nie wytrzymać automaty pekusyjne.
"Angeldemon" to naprawde ciekawy materiał, nie ma w nim miejsca na
nudę, cały czas coś się dzieje, żaden utwór nie jest do siebie podobny,
za co należy się muzykom pochwała. Ten album to ok. 50 min. pożądnego
symfonicznego balck metalu, przypominającego ostatnie dokonanie Arcturusa
(a czyż Arcturus nie jest cudowny?), "Angeldemon" jest naprawdę wspaniały
(i prosze mnie nie posądzać o stronniczość, bo nie ma nic do rzeczy to,
że pochodzę z tego samego województwa), tę muzykę najlepiej chyba określa
hasło z ulotki reklamowej "...wampiryzm, drapieżność i opętanie - krwawy
erotyzm metalu". Metalu, na co jeszcze czekasz? Biegnij do najbliższego
sklepu i kup najnowsze dzieło Hermh! Mi nie pozostaje nic innego, jak
tylko zagłębić się w świat "Angeldemon".
autor: tymothy
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
Super!
Fajna płyta, jak na polskie warunki oryginalna, jak na blackmetalowo-klawiszowe warunki, miła dla ucha. Na pewno nie jest perfekcyjna, ale dość dobra, czego niestety nie można powiedzieć o jakimkolwiek późniejszym albumie. Szkoda że Hermh stał się później zespołem jednym z wielu podobnych...
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|