Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
75% |
| liczba ocen: |
69 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Marillion "Radiation"
|
Nazwa zespołu: Marillion
Tytuł płyty: "Radiation"
| Utwory: |
Costa Del Slough; Under The Sun; The Answering Machine; Three Minute Boy; Now She'll Never Know; These Chains; Born To Run; Cathedral Wall; A Few Words For The Dead |
Wydawcy: BMG Entertainment / Polydor Ltd. UK
Rok wydania: 1998
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Na początek mały skandal: Płyta wydana jesienią 1998 roku, a do dziś nie
ma jej w sprzedaży w POLSCE!!! Nie chce mi się tego dalej komentować...
Dziś mamy do wyboru kupić ją za granicą lub uszczuplić konto zespołu
kupując u piratów (jeśli ją znajdziemy).
A co na płycie? Już od pierwszych utworów słyszymy, że na dobre powróciła
na pierwszy plan gitara elektryczna. Nie jest już tak oszczędna, jak na
ostatnich dwóch albumach. Płytę otwiera "Costa Del Slough" - słychać coś
z bluesa, następnie "Under The Sun" - agresywne dźwięki instrumentów
klawiszowych i ostro brzmiąca gitara (w pewnym momencie wydaje się
jakby odżył sam Hendrix). Dalej "The Answering Machine" - kolejny
bardzo ostry (jak na Marillion) kawałek. Głos Hogartha jakby lekko,
niemal niezauważalnie, zmieniony elektronicznie. Troszkę za dużo tu chyba
klawiszy. Choć w "Three Minute Boy" pojawiają się czasem ostrzejsze riffy
gitarowe, to ogólnie jest już spokojniej. Propozycje numer 5, 6 i 7 to
najspokojniejszy fragment płyty. Cicha ballada "Now She'll Never Know",
ciekawy, lekko przebojowy "These Chains" i nastrojowy "Born To Run"
o stałym rytmie, gdzie gitara i klawisze brzmią niemal identycznie jak
u Pink Floyd. Ze snu budzi nas przedostatni "Cathedral Wall" - pod koniec
którego powraca motyw z "These Chains". Ostatnia, ponad 10 minutowa
kompozycja, rozwija się powoli, by w drugiej połowie oczarować nasze uszy
i zakończyć przygodę z "Radiation".
Mimo, iż czasy dla Marillion niełaskawe (również jeśli wziąć pod uwagę
promocję w Polsce), to jednak zespół się nie poddaje i nadal potrafi
tworzyć intrygujące dzieła. Album jest trudny, trudniejszy z pewnością
od "Afraid Of Sunlight" czy "This Strange Engine". Nie wolno oceniać
go po jednym przesłuchaniu. Trzeba to zrobić co najmniej kilka razy,
a odkryje przed nami więcej swoich zalet. Płyta raczej dla miłośników
Marillion, chociaż kto wie, czyją jeszcze zwróci uwagę. Tak czy inaczej
miejmy nadzieję, że wkrótce pojawi się na naszym rynku.
autor: Przemysław Semik
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|