Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
72% |
| liczba ocen: |
25 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Ministry "Cover Up"
|
Nazwa zespołu: Ministry
Tytuł płyty: "Cover Up"
| Utwory: |
Under My Thumb; Bang A Gong; Radar Love; Space Truckin'; Black Betty; Mississippi Queen; Just Got Paid; Roadhouse Blues; Supernaut; Lay Lady Lay; What A Wonderful World |
Wydawcy: 13th Planet Records
Rok wydania: 2008
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 7
Płyta z coverami to mało wyszukany prezent pożegnalny, ale tak właśnie postanowiła rozstać się ze sceną grupa Ministry. Al Jourgensen z kolegami wzięli na warsztat głównie rockową klasykę, będącą bądź co bądź daleko od industrialowo- metalowej twórczości autorskiej. Jak im to wyszło?
Można odpowiedzieć krótko, że wyszło dobrze. Najmniej przekonuje mnie interpretacja "Roadhouse Blues" The Doors, reszta przezentuje raczej równy poziom. Znajdziemy tu z jednej strony kompozycje The Rolling Stones i Boba Dylana, a z drugiej - Black Sabbath czy Deep Purple. W obydwu przypadkach zespół radzi sobie dobrze, trafiając gdzieś pomiędzy uczciwym potraktowaniem wyjściowego materiału i własnym stylem. Na koniec otrzymujemy aż trzy wersje "What A Wonderful World" Louisa Armstronga, momentami ocierające się już niestety o parodię.
Ogólnie "Cover Up" to przyjemna w odbiorze płyta, choć nie określiłbym jej mianem porywającej czy intrygującej. Na pewno warto posłuchać.
autor: Do diabła
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
| |
nieporozumienie
Pablos69 (gość, IP: 91.196.28.*), 2010-03-11 19:33:35
| odpowiedz | zgłoś
ta płyta to dla mnie jakies nieporozumienie, warto posłuchać ale tylko raz (ku przestrodze!)
|
| |
Ekhm
Krótka recenzja. Nie wiedziałem, że zaprzestają działalności. W sumie już tak było, że mieli się rozstac i nagrali jeden z lepszych swoich albumów, a zresztą potem nagrywali bardzo dużo i z dobrym skutkiem również. Także jak nie Al nie ma weny to rozwiązuje zespół;) zamaist powiedziec sobie, że odległosci między płytami potrwają, co w przypadku niektówych sitniejących zespołów jest normą.
|
| |
Cover Up
stalkyer (gość, IP: 145.237.32.*), 2008-05-13 10:59:24
| odpowiedz | zgłoś
w sumie to recenzent powinien zwrócić uwagę na to że "Lay Lady Lay" mieliśmy już na "Filth Pig", "Roadhouse Blues na "The Last Sucker" a "Supernaut" było i na "Greatest Fits" i na krążku wydanym pod szyldem 1000 Homo DJs.
|
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|