zaloguj się | nie masz konta?! zarejestruj się! | po co?
terminy
koncertów

ogłoszenia
drobne
www.rockmetal.pl >> recenzje płyt >> Running Wild "Pile Of Skulls"
 recenzje płyt:
indeks recenzji płyt

 Wasza ocena płyty:
 Jak oceniasz tę płytę?
+ -
ocen "plus": 98%
liczba ocen: 98

 rockmetal.pl:
www.rockmetal.pl
ostatnio dodane
indeks autorów

 aktualności:
terminy koncertów
wieści muzyczne

 biuletyn rockmetal.pl:
(zobacz szczegóły)
Chcesz otrzymywać biuletyn informacyjny (nakład ok. 30 tys. egz.) rockmetal.pl? Podaj swój email:

 czytaj:
recenzje płyt
relacje z koncertów
wywiady
felietony

 ogłoszenia:
ogłoszenia drobne

 słuchaj:
wizytówki (mp3)
muzyka (mp3)

 oglądaj:
galeria

 odnośniki:
forum.rockmetal.pl
strony.rockmetal.art.pl
garstka linków

 
 recenzje płyt, wybierz literę:

   0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  M  N  O  P  Q  R  S  T  U  V  W  X  Y  Z

 recenzja: Running Wild "Pile Of Skulls"

Nazwa zespołu: Running Wild
Tytuł płyty: "Pile Of Skulls"
Utwory:  Chamber of Lies; Whirlwind; Sinister Eyes; Black Wings Of Death; Fistful of Dynamite; Roaring Thunder; Pile Of Skulls; Lead Or Gold; White Buffalo; Jennings' Revenge; Treasure Island
Wykonawcy:  Rolf Kasparek - gitara, wokal; Axel Morgan - gitara; Thomas Smuszynski - gitara basowa; Stefan Schwarzmann - instrumenty perkusyjne
Wydawcy: Noise Records
Rok wydania: 1992
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 8

"Pile of Skulls" to siódma studyjna płyta kapitana Rock n' Rolfa i jego załogi, która nieustraszenie przemierza bezkresne oceany muzyki metalowej. Czy siódemka okazała się szczęśliwa? Zaraz się przekonamy (a właściwie przekonają te szczury lądowe, które nie miały jeszcze styczności z dokonaniami Running Wild).

Okładka tym razem zaskakuje - jest co najmniej przyzwoita (i w sumie nic dziwnego - autorem jej jest niejaki Marschall, projektant m.in. genialnego "cover-artwork" do "Imaginations From The Other Side" Blind Guardian). Dlaczego zaskakuje? Ano dlatego, że z reguły Running Wild raczył nas raczej przeciętnymi, żeby nie napisać, że marnymi okładkami swoich, bądź co bądź, świetnych dokonań. A dla mnie okładka jest ważną częścią płyty i znacząco rzutuje na moją ocenę. Tutaj mamy tytułową (przynajmniej tak można się domyślać) "Stertę czaszek" na pierwszym planie, w tle jakieś kolumny, gra światłocienia, bliżej nieokreślone rysunki na ścianach - ciekawie, nastrojowo, piracko. Czyli tak, jak oczekujemy od Running Wild.

Paradoksalnie jednym z najmocniejszych punktów albumu jest... intro! Zabieg niespotykany wcześniej na płytach Runningów. Delikatny wstęp, w tle cichy chór i niesamowite "aaaa" (bez skojarzeń proszę). Później wchodzą gitary - najpierw akustyczna, następnie lekko przesterowany elektryk. Ciągle wszystko ciche i spokojne, aż w pewnym momencie zaczyna się solidniejsze uderzenie perkusyjne i cała nuta zdecydowanie przyśpiesza. W tle słychać bodajże tamburyn, który dodaje niesamowitego klimatu. Genialna rzecz. Po wstępie zaczyna się "Whirlwind" - szybki, rytmiczny, prosty. Doskonały materiał na początek, jeden z moich ulubionych utworów. Generalnie cały album jest wypełniony kawałkami w średnich i szybkich tempach, bardzo dynamiczny. Zostało w zamian za to zdjęte co nieco z mocy i ciężaru. Mamy więcej melodyki (jak chociażby w "Black Wings of Death") czy nawet skocznych zagrywek ("Jennings' Revenge"), ale rozumianych jak najbardziej pozytywnie, czyli szybka gitara, mocniejsza zwrotka, a po niej chwytliwy refren. Bardzo podoba mi się sekcja rytmiczna na tym albumie. Wielu znajdzie się takich, którzy stwierdzą, że nie jest to nic nadzwyczajnego - ot, zwykłe tło dla gitar. Myślę jednak, że właśnie o to chodzi, żeby nadawać tempo i rytmikę, a dzięki temu uwypuklić pracę wioseł, a nie przysłonić ją czy iść gdzieś "obok". Najsłabszym kawałkiem jest według mnie "Roaring Thunder" - zdecydowanie różniący się od reszty płyty, wolny, mozolny, bardzo "tłusty". Znam jednak osoby twierdzące, iż jest to świetne nagranie. Cóż, kwestia gustu.

A jak tam z warstwą tekstową zapytacie? Ano to, co zwykle u Running Wild w ostatnich czasach - piraci, walki na morzach i oceanach, przygody, skarby itd. Znalazło się też miejsce dla nieco bardziej politycznych liryków, jak chociażby ten z tytułowego kawałka (świetna linia wokalna!), a nawet ekologicznych (vide "White Buffalo"). I powoli zbliżamy się do końca płyty. I docieramy do apogeum - "Treasure Island". Utwór oparty na powieści "Wyspa skarbów" R. L. Stevensona (kto ciekaw o czym, niech sięga po książkę, całkiem ciekawa rzecz). Zaczyna się mówionym intro, żywcem wyjętym wprost z kart książki. Kawałek jest bardzo różnorodny i rozbudowany, momentami ciężej, czasami lżej. Na początku średnie tempo, w późniejszych partiach zdecydowanie przyspiesza. Są też chwile lekkiego przystopowania i wyciszenia. Wszystko świetnie skomponowane, dopasowane do całości, a wokal Rolfa wydaje się wręcz stworzony do tego rodzaju muzyki. Jak to ktoś kiedyś określił (niestety nie pomnę, któż taki): "ten kawałek powinno się dzieciom na dobranoc puszczać".

"Pile of Skulls" jest albumem zdecydowanie udanym i jedną z mocniejszych pozycji w dorobku Running Wild. Nie ma tu ckliwych ballad, niepotrzebnego pitolenia, wydumanych tekstów o religii czy filozofii. Dostajemy za to prosty (lecz nie banalny!), soczysty i szybki power - heavy metal, okraszony przyzwoitymi tekstami, zwłaszcza tymi "pirackimi", które są poniekąd wizytówką Runningów. Zdecydowanie polecam tę płytę, zwłaszcza tym, którzy jeszcze nie zapoznali się z twórczością Kasparka - sam od tego longplaya zaczynałem i do dziś jestem wiernym fanem Running Wild. I zapewniam Was, że tak zostanie.

autor: Winterstorm

tutaj od 19.08.2009

Uwaga! Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz własną recenzję i wyślij do nas!

 Lubisz tę plytę? Zobacz recenzje:

Vader "Necropolis"
- autor: Megakruk

Behemoth "Evangelion"
- autor: Megakruk
- autor: Kępol


 Wasze komentarze:

 Dodaj swój komentarz!


 
super płytka, stare dobre czasy
conan.Bararian (gość, IP: 88.220.50.*), 2009-08-25 09:50:54 | odpowiedz | zgłoś
dzięki Rolf

 
Running Wild
nordmann (gość, IP: 91.197.155.*), 2009-08-21 10:41:34 | odpowiedz | zgłoś
Jeśli ktoś nie zna Runnig Wild, to w sumie można rozpocząć od zapoznania się z ta płytą, która jest przyzwoita i później odkrywać przewdziwe wybitne dzieła takie jak "Port Royal", "Death or Glory", czy "Under Jolly Roger". Zresztą każda płyta RW nagrana przed rokiem 1995 jest warta przesłuchania.
Jeśli chodzi o okładkę to niczym się nie wyróżnia spośród innych okładek zespołu (zawsze cover płyty był ścisle powiązany z jej ogólnym konceptem)

 
re: Running Wild
Owczur (gość, IP: 195.38.12.*), 2009-08-21 11:06:56 | odpowiedz | zgłoś
Po 1995 tez ;P Moim ulubionym Runningiem jest np "Victory" :) "Brotherhood" i "Rogues..." tez uwielbiam, tylko brzmienie ostatniego jest plastikowe troche ;) ale Running to Running i kosi po calosci :)

 
re: Running Wild
nordmann (gość, IP: 91.197.155.*), 2009-08-21 13:27:47 | odpowiedz | zgłoś
w sumie jak ktos lubi ostatnie produkcje Running WIld to tez fajnie :), jednak osobiście uważam, że ostatnią dobra płytą była "Black Hand Inn"; później Rolfowi skończyły sie już pomysły i wpadł w pułapkę kopiowania samego siebie

 
:)
Wotan (wyślij pw), 2009-08-19 22:58:06 | odpowiedz | zgłoś
"Roaring Thunder" i "Threasure Island" - na obu tych utworkach zawsze mam ciarki. Szkoda tylko, że kaseta już mi się deczko zdarła :)

 
melodie
vaderhead (gość, IP: 83.7.245.*), 2009-08-19 11:33:15 | odpowiedz | zgłoś
Ten album to kopalnia przepięknych melodii i harmonii, jak zawsze w przypadku tego zespołu. Ah to były lata :)

 
ciul z okładką
vulgariss (gość, IP: 79.184.184.*), 2009-08-19 11:15:07 | odpowiedz | zgłoś
Ciul z okładką, ale muzycznie to jest to arcydzieło heavy metalu i jedna z najwspanialszych płyt tego gatunku i tego zespołu, szkoda że zespół właśnie zawiesił działalność

 
Okładka
RockNGolf (gość, IP: 80.53.18.*), 2009-08-19 10:38:30 | odpowiedz | zgłoś
Jak to jest dobra okładka to chyba tylko pamiętna okładka płyty zespołu Fatum jest gorsza :)


 
 znajdź:
 
okładka płyty

 materiały dotyczące zespołu:
- Running Wild

 recenzje płyt zespołu:
 zespół: Running Wild

"20 Years In History"
autor: m00n

"Black Hand Inn"
autor: lived

"Gates To Purgatory"
autor: lived

"Pile Of Skulls"
autor: Winterstorm

"The Brotherhood"
autor: RobRock

"Victory"
autor: Tomasz Solarz


 błyskawiczna sonda:
(zobacz wyniki)

Która to błyskawiczna sonda na rockmetal.pl?

 


"rock i metal po polsku" istnieje od 14 grudnia 1996. Wszelkie prawa zastrzeżone, © 1996-2012 rockmetal.pl.

rock i metal po polsku
www.rockmetal.pl | nowe na stronie | RSS RSS | wieści | forum | o nas | reklama | napisz do nas