Jak oceniasz tę płytę?
| ocen "plus": |
56% |
| liczba ocen: |
80 |
|
|
|
| recenzje płyt, wybierz literę:
|
0-9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
| recenzja: Thy Disease "Devilish Act Of Creation"
|
Nazwa zespołu: Thy Disease
Tytuł płyty: "Devilish Act Of Creation"
| Utwory: |
Condemnation Of Whores; Angel Ashamed; Impure Lust; Crashing The Soul; Finding God; The Wish; New Slaughter; Art Of Decadence; Coursed; My Serpent; Frozen; Act Of Creation |
| Wykonawcy: |
Seiko - wokal; Dario - gitara prowadząca; Pepek - gitara rytmiczna; Marco - gitara basowa; Pinochio - instrumenty perkusyjne; Qba - instrumenty klawiszowe |
Wydawcy: Metal Mind Productions
Rok wydania: 2001
Subiektywna ocena (od 1 do 10): 6
O Thy Disease zrobiło się głośno za sprawą coveru Madonny, który wspiął się nawet na drugie miejsce
"Wirtualnej Zgniłej Dziesiątki". Teraz mamy możliwość obcować z pełnometrażowym wydawnictwem tego
zespołu, reprezentującego sobą agresywny death-black metal z odrobinką symfoniki, z pogranicza
stylów takich twórców jak Emperor, Dimmu Borgir, czy Behemoth, ale doszukałem się też wpływów Kinga
Diamonda (riff otwierający "Art Of Decadence").
Od razu daje się zauważyć kilka niewątpliwych zalet tego albumu, do których zaliczyć można
profesjonalnie wykonaną wkładkę, dobre, klarowne brzmienie i niemałe umiejętności techniczne
muzyków, a także prawdziwego perkusistę, którego wcześniej w zespole brakowało. Trochę gorzej jest
z kompozycjami, które są zbyt schematyczne i monotonne, generalnie, wiele do gatunku nie wnoszą.
Płyta jest zbyt mało różnorodna, a utwory niezbyt rozbudowane, co prędzej, czy później, prowadzi do
znużenia słuchacza. Oczywiście znajduje się na tym wydawnictwie sławetne "Frozen" z repertuaru
Madonny, ale, moim zdaniem, nie jest to żadna rewelacja - aranżacja ogranicza się właściwie do
zagęszczenia rytmu, co robi z tego utworu jakby remix. Cóż, fanem Madonny nigdy nie byłem, więc na
sentyment mnie nie wezmą. :)
"Devilish Act Of Creation" to płyta na porządnym poziomie, solidne blackowe granie, które wielu
fanom gatunku niewątpliwie się spodoba. Mnie jednak brakuje w tym nieco polotu i nowatorskich
pomysłów.
autor: Do diabła
Uwaga!
Nie zgadzasz się z autorem recenzji? Uważasz, że ocena
płyty jest za wysoka lub za niska? Sądzisz, że jesteś
w stanie opisać ten album lepiej? Spróbuj swoich sił, napisz
własną recenzję
i wyślij do nas!
Dodaj swój komentarz!
|
|

| materiały dotyczące zespołu:
|
|